Reklama

Reklama

Australian Open: Marta Domachowska za burtą

Marta Domachowska odpadła w II rundzie wielkoszlemowego Australian Open (pula nagród 14,5 mln dol.), który rozgrywany jest na twardych kortach w Melbourne Park.

W pojedynku rozgrywanym na korcie numer sześć zawodniczka warszawskiej Mery przegrała z rozstawioną z "15" Włoszką Silvia Farina-Elią 3-6, 6-7 (5-7). Mecz trwał godzinę i 26 minut.

Dla sklasyfikowanej na 69. miejscu w rankingu Sony Ericsson WTA Tour Domachowskiej udział w tegorocznym Australian Open był jej pierwszym występem w turnieju głównym imprezy wielkoszlemowej w karierze. W I rundzie Polka pokonała Chinkę Tiang Li 6-1, 3-6, 6-0.

Po pierwszym secie, który zakończył się po 33 minutach, Domachowska zupełnie się pogubiła i oddała przeciwniczce kolejne pięć gemów. Jednak od stanu 0-5 zaczęła odrabiać straty i wyrównała na 5-5, broniąc po drodze jedną piłkę meczową.

Reklama

Później obydwie wygrały własne gemy serwisowe i o losach tej partii zadecydować musiał tie-break, wygrany przez Farinę-Elię 7-5.

Domachowska miała w tym spotkaniu spore problemy z własnym podaniem, bowiem odnotowała aż 14 podwójnych błędów, przy trzech rywalki. Miała także cztery asy serwisowe, a Włoszka ani jednego. Zresztą serwis nie był silną stroną obydwu zawodniczek: Polka przełamała podanie rywalki w pięciu gemach, a Farina-Elia - siedmiokrotnie.

W całym meczu Domachowska popełniła 44 niewymuszone błędy w grze, a Farina-Elia - 30.

Polka, która w minioną niedzielę obchodziła 19. urodziny, spotkała się z Fariną-Elią (19. WTA) po raz drugi w karierze. W kwietniu 2004 roku w II rundzie J&S Cup w Warszawie także lepsza była Włoszka, wygrywając 6-4, 4-6, 6-4.

Marta Domachowska jest pierwszą naszą reprezentantką która wystąpiła w turnieju głównym Australian Open od 2001 roku, kiedy to w Melbourne po raz ostatni grała Magdalena Grzybowska. Jest także pierwszą naszą reprezentantką od 1998 roku, która przebrnęła I rundę australijskiej imprezy. Sześć lat temu Grzybowska dotarła na Antypodach do III rundy.

W środowych meczach drugiej rundy kobiet nie zanotowano większych niespodzianek. Łatwo do kolejnej fazy awansowały m.in. Swietłana Kuzniecowa i Serena Williams. Rosjanka, rozstawiona z numerem piątym, która została posądzona o zażywanie dopingu przez belgijskiego ministra sportu, nie pozostawiła żadnych wątpliwości, kto jest lepszy w spotkaniu z Marion Bartoli. Kuzniecowa, chyba podrażniona oskarżeniem, któremu zdecydowanie zaprzecza, potrzebowała tylko 40 minut, by rozprawić się z Francuzką. W całym meczu Rosjanka straciła tylko dwa gemy.

Problemów z awansem do trzeciej rundy nie miała także Serena Williams. Rozstawiona z numerem siódmym Amerykanka pokonała reprezentantkę Madagaskaru Dally Randriantefy 6-3, 6-0.

Trochę więcej kłopotów z awansem do kolejnej fazy miały Amelie Mauresmo i Maria Szarapowa. Francuzka (2.) przegrała nawet pierwszego seta pojedynku z Dinarą Safiną 2-6. Potem jednak wzięła się do roboty i w kolejnych dwóch partiach straciła tylko jednego gema. - Zaczęłam to spotkanie źle. Nie biegałam po korcie tak szybko, jak powinnam. Poza tym moja rywalka zagrała bardzo dobrze w pierwszym secie. To pozwoliło mi jednak się zmobilizować - stwierdziła Francuzka.

Rozstawiona z numerem czwartym Szarapowa także przegrała pierwszego seta (4-6). Potem jednak udowodniła, że mówiąc przed turniejem, iż lepiej gra się jej pod presją, miała rację. Rosjanka wygrała dwie następne partie do czterech i trzech i w trzeciej rundzie spotka się z Chinką Li Na.

W środę pożegnaliśmy cztery rozstawione zawodniczki. W pojedynku Rosjanek Wiera Duszewina okazała się lepsza od Wiery Zwonariewej (9.). Wspomniana wyżej Chinka Na pokonała inną Azjatkę Japonkę Shinobu Asagoę (28.), Niemka Anna-Lena Groenefeld poradziła sobie z Fabiolą Zuluagą (17.) z Kolumbii, a w meczu Argentynek Mariana Diaz-Oliva była lepsza od Giseli Dulko.

Odnotowaliśmy natomiast historyczny pierwszy awans tenisistki z Indii do 1/32 finału. Dokonała tego 18-letnia Sania Mirza, debiutująca w Wielkim Szlemie, po zwycięstwie 6-2, 6-1 nad Węgierką Petrą Mandulą.

Wśród panów łatwe zwycięstwa odnieśli m.in. Andre Agassi i Marat Safin. Amerykanin, rozstawiony w tegorocznym turnieju z numerem ósmym, nie miał najmniejszych problemów z pokonaniem finalisty z z 2003 roku Rainera Schuettlera. Agassi pokonał Niemca w ciągu godziny i 27 minut, tracąc w całym meczu tylko cztery gemy. W grze 34-letniego Amerykanina, najstarszego uczestnika tegorocznego Australian Open, nie było widać skutków kontuzji biodra, na którą narzekał przed rozpoczęciem turnieju.

Dla rodziny Safinów środa była dniem przeciwstawnych emocji. Najpierw odpadła Dinara, a potem awans do trzeciej rundy zapewnił sobie jej starszy i sławniejszy brat - Marat. Rozstawiony z numerem czwartym Rosjanin pokonał Czecha Bohdana Ulihracha 6-4, 6-1, 6-3.

Na deser trzeciego dnia turnieju rozgrywanego na kortach Melbourne Park widzowie dostali pojedynek Rogera Federera z Takaą Suzukim. Obaj panowie stworzyli bardzo dobre widowisko. Faworytem tego meczu był oczywiście Szwajcar, rozstawiony z numerem pierwszym i numer jeden światowego rankingu. Niespodziewanie Japończyk przysporzył jednak Federerowi wielu problemów. Suzuki, który jest dopiero na 203. miejscu rankingu ATP, od początku spotkania stosował taktykę z częstym pojawianiem się przy siatce. Nie zawsze się ona sprawdzała, ale w sumie dla Japończyka była to jedyna szansa na pokonanie Federera. Granie z głębi kortu, przy umiejętnościach Federera, nie wchodziło bowiem w rachubę.

W pierwszym secie Szwajcar znalazł sposób na Suzukiego w szóstym, siódmym, ósmym i dziewiątym gemach, które rozstrzygnął na swoją korzyć, by wygrać tę partię 6-3. W drugiej i trzeciej przełamał Japończyka w dziewiątych gemie, a następnie wygrał swoje podania i oba sety po 6-4.

Z rozstawionych graczy w środę odpadli Niemiec Tommy Haas (16.), Chorwat Ivan Ljubicić (22.) i Taj Paradorn Srichaphan (27.).

Wyniki II rundy:

kobiety

Jewgenia Liniecka (Rosja) - Martina Sucha (Słowacja) 6-0, 6-2

Wiera Duszewina (Rosja) - Wiera Zwonariewa (Rosja, 9.) 6-3, 6-3

Li Na (Chiny) - Shinobu Asagoe (Japonia, 28.) 6-3, 6-4

Amy Frazier (USA, 21.) - Denisa Chladkova (Czechy) 6-1, 3-6, 6-2

Amelie Mauresmo (Francja, 2.) - Dinara Safina (Rosja) 2-6, 6-1, 6-0

Sania Mirza (Indie) - Petra Mandula (Węgry) 6-2, 6-1

Serena Williams (USA, 7.) - Dally Randriantefy (Madagaskar) 6-3, 6-0

Ana Ivanović (Serbia i Czarnogóra) - Maria Kirilenko (Rosja) 6-1, 6-1

Swietłana Kuzniecowa (Rosja, 5.) - Marion Bartoli (Francja) 6-2, 6-0

Anna-Lena Groenefeld (Niemcy) - Fabiola Zuluaga (Kolumbia, 17.) 6-2, 7-6 (7-2)

Elena Baltacha (Wielka Brytania) - Stephanie Cohen-Aloro (Francja) 2-6, 6-3, 6-1

Magdalena Malejewa (Bułgaria, 22.) - Alina Żidkowa (Rosja) 6-4, 7-5

Maria Szarapowa (Rosja, 4.) - Lindsay Lee-Waters (USA) 4-6, 6-0, 6-3

Silvia Farina Elia (Włochy, 15.) - Marta Domachowska (Polska) 6-3, 7-6 (7-5)

Mariana Diaz-Oliva (Argentyna) - Gisela Dulko (Argentyna, 29.) 7-6 (7-2),7-5

Nadia Pietrowa (Rosja, 11.) - Sophie Ferguson (Australia) 4-6, 6-0, 6-1

mężczyźni

Kevin Kim (USA) - Guillermo Garcia Lopez (Hiszpania) 6-2, 6-4, 6-2

Tommy Robredo (Hiszpania, 13.) - Tomas Zib (Czechy) 6-4, 2-6, 6-2, 6-4

Dominik Hrbaty (Słowacja, 20.) - Janko Tipsarević (Serbia i Czarnogóra) 6-2, 7-6 (7-1), 3-6, 7-5

Gaston Gaudio (Argentyna, 10.) - Mardy Fish (USA) 2-6, 6-4, 7-5, 7-6 (7-4)

Olivier Rochus (Belgia) - Gael Monfils (Francja) 6-1, 6-3, 6-3

Karol Beck (Słowacja) - Tommy Haas (Niemcy, 16.) 5-7, 2-6, 6-2, 7-6 (7-5), 6-3

Marcos Baghdatis (Cypr) - Ivan Ljubicić (Chorwacja, 22.) 7-6 (7-1), 6-4, 6-7 (2-7), 6-2

Jarkko Nieminen (Finlandia) - Paradorn Srichaphan (Tajlandia, 27.) 6-3, 6-4, 6-2

Taylor Dent (USA, 29.) - Michal Tabara (Czechy) 6-4, 6-1, 6-4

Feliciano Lopez (Hiszpania, 24.) - Sargis Sargsian (Armienia) 4-6, 6-3, 6-4, 7-6 (7/3)

Mario Ancić (Chorwacja, 28.) - Bjorn Phau (Niemcy) 7-5, 6-2, 6-1

Thomas Johansson (Szwecja, 30.) - Agustin Calleri (Argentyna) 6-4, 5-7, 6-3, 2-6, 7-5

Marat Safin (Rosja, 4.) - Bohdan Ulihrach (Czechy) 6-4, 6-1, 6-3

Andre Agassi (USA, 8.) - Rainer Schuettler (Niemcy) 6-3, 6-1, 6-0

Joachim Johansson (Szwecja, 11.) - Peter Wessels (Holandia) 6-3, 7-5, 6-4

Roger Federer (Szwajciaria, 1.) - Takao Suzuki (Japonia) 6-3, 6-4, 6-4

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL