Australian Open. Maria Szarapowa dostała od organizatorów "dziką kartę"
Słynna Rosjanka Maria Szarapowa dostała od organizatorów wielkoszlemowego Australian Open tzw. dziką kartę do głównej drabinki. Gdyby nie to, zajmująca 147. miejsce w rankingu WTA tenisistka musiałaby startować w eliminacjach rozpoczynającego się 20 stycznia turnieju.

Szarapowa w ostatnich latach nieraz zmagała się z kontuzjami ramion. Uraz ten w znacznym stopniu wpłynął także na jej losy w poprzednim sezonie. Z tego powodu wystąpiła zaledwie w ośmiu imprezach. Jej ostatnim występem wówczas była pierwsza runda wielkoszlemowego US Open, w której pod koniec sierpnia przegrała z Amerykanką Sereną Williams 1:6, 1:6.
- Walczyłam też przez kilka tygodni z wirusem i pewnego dnia wylądowałam w szpitalu. Nie było to zabawne - relacjonowała obrazowo w niedawnej rozmowie z dziennikarzami 32-letnia zawodniczka.
W tym tygodniu wróciła do rywalizacji, ale bez powodzenia. W Brisbane, gdzie również dostała tzw. dziką kartę, przegrała w pierwszej rundzie z amerykańską kwalifikantką Jennifer Brady 6:3, 1:6, 6:7 (3-7).
Rosjanka ma w dorobku pięć tytułów wielkoszlemowych. W Australian Open triumfowała w 2008 roku. Rok temu w Melbourne odpadła w 1/8 finału.








