Reklama

Reklama

Australian Open. Linette i Hurkacz rozpoczną występy w poniedziałek

Magda Linette i Hubert Hurkacz w nocy z niedzieli na poniedziałek rozpoczną udział w wielkoszlemowym turnieju tenisowym Australian Open w Melbourne - wynika z opublikowanego programu pierwszego dnia imprezy. Dzień później do rywalizacji powinna przystąpić Iga Świątek.


Linette, najwyżej klasyfikowana obecnie polska tenisistka (43. miejsce w rankingu WTA), zmierzy się z 89. na świecie Holenderką Arantxą Rus. To będzie drugi pojedynek tzw. sesji dziennej na korcie nr 10, czyli około godz. 3.00 w nocy polskiego czasu. Wcześniej na tym obiekcie zagrają Francuz Gregoire Barrete z Egipcjaninem Mohamedem Safwatem.

Na ten dzień nie zaplanowano udziału drugiej z Polek w singlu, Igi Świątek, co oznacza, że 18-letnia tenisistka z Warszawy wyjdzie na kort we wtorek. Rywalką 56. w rankingu WTA zawodniczki będzie plasująca się obecnie 30 miejsc niżej w rankingu Węgierka Timea Babos. Świątek występem w Melbourne zainauguruje sezon.

Reklama

W grze pojedynczej mężczyzn, wobec wycofania się kontuzjowanego Kamila Majchrzaka, jedynym reprezentantem Polski jest Hurkacz. Niespełna 23-letni tenisista, rozstawiony z numerem 31., zagra w poniedziałek z austriackim kwalifikantem Dennisem Novakiem, zajmującym 99. pozycję na liście ATP.

Pojedynek zaplanowano jako trzeci na korcie nr 19., czyli nad ranem polskiego czasu.

Na początku stycznia Austriak wystąpił w meczu przeciwko Polsce w fazie grupowej inauguracyjnej edycji imprezy ATP Cup i przegrał pojedynek z Kacprem Żukiem.

Hurkacz po raz pierwszy w karierze znalazł się w gronie rozstawionych w Wielkim Szlemie. Było to możliwe również na skutek wycofania się trzech tenisistów z czołowej "30".

Tytułu bronią Naomi Osaka i Novak Djoković. Oboje rozpoczną udział w turnieju w poniedziałek.

Rozstawiona z numerem trzecim Japonka zmierzy się w pierwszym meczu na obiekcie Rod Laver Arena z Czeszką Marie Bouzkovą. Natomiast grającym z numerem drugim Serb wystąpi na tym samym korcie, ale dopiero w sesji wieczornej, czyli około południa polskiego czasu. Jego rywalem będzie Niemiec Jan-Lennard Struff

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne