Reklama

Reklama

Australian Open. Kerber pokonała Vekić na 30. urodziny

Angelique Kerber uczciła 30. urodziny, awansując do trzeciej rundy Australian Open. Grająca z numerem 21 zawodniczka wygrała 6:4, 6:1 z Chorwatką Donną Vekić. Na Kerber w kolejnej rundzie czeka Maria Szarapowa.

Organizatorzy wielkoszlemowej imprezy w Melbourne oraz kibice nie zapomnieli o święcie Kerber. Po spotkaniu z Vekić odśpiewano jej "Sto lat".

Reklama

- Naprawdę cieszę się, że tu jestem. Obchodzenie urodzin tutaj jest czymś wyjątkowym. Ależ ten czas leci... Jaki zamierzam sobie sprawić prezent urodzinowy? Może pójdę na lody..., a potem na kolację - przyznała z uśmiechem Niemka.

Zawodniczka, która ma na koncie triumf w Australian Open z 2016 roku (kilka miesięcy później wygrała też US Open), ma za sobą trudny poprzedni sezon, ale w obecnym jest jak na razie niepokonana. W czwartek zanotowała 11. zwycięski mecz z rzędu, wliczając Puchar Hopmana.

- Czuję się naprawdę dobrze. Jestem zadowolona ze swojej gry w ostatnich dniach i tygodniach - zaznaczyła.

Teraz czeka ją ciekawie zapowiadający się pojedynek z 48. w światowym rankingu Szarapową, która w drugiej rundzie wyeliminowała rozstawioną z "14" Anastasiję Sevastovą 6:1, 7:6 (7-4). Zrewanżowała się tym samym Łotyszce za porażkę w 1/8 finału ubiegłorocznego US Open. Nowojorskim turniejem Rosjanka wróciła do wielkoszlemowej rywalizacji po 15-miesięcznej dyskwalifikacji za doping.

Czwartkowy mecz tych zawodniczek toczył się w upale, a Szarapowa nie uniknęła nerwowego momentu. W drugim secie prowadziła 4:2, ale pozwoliła rywalce wyrównać i doszło do emocjonującej końcówki.

Dwa lata temu to właśnie za sprawą badania przeprowadzonego w Melbourne wykryto w organizmie byłej liderki światowego rankingu niedozwoloną od 2016 roku substancję - meldonium.

Australijscy kibice nie mają jej za złe tej dopingowej wpadki i głośno ją wspierają w tegorocznej edycji. Rosjanka - pod nieobecność broniącej tytułu Amerykanki Sereny Williams - zaprezentowała trofeum dla zwyciężczyni podczas piątkowej ceremonii losowania. Wzbudziło to pewne kontrowersje i sprowadziło na organizatorów krytykę. Szarapowa się tym jednak nie przejmuje.

- Mam świadomość, że każdy na tym świecie ma swoją opinię i nieważne, co robisz, jak grasz, co mówisz lub też co robisz ze swoim życiem, to i tak nie każdemu się to będzie podobało. Nauczyłam się tego już dawno temu i przywykłam - zaznaczyła.

W dorobku ma pięć tytułów wielkoszlemowych, w Australii triumfowała 10 lat temu. Trzykrotnie zatrzymała się w tej imprezie na finale.

Z młodszą o rok Kerber zmierzyła się dotychczas siedem razy, z czego cztery spotkania zakończyły się jej zwycięstwem. Do pierwszego pojedynku tych zawodniczek doszło sześć lat temu właśnie w Melbourne, także w trzeciej rundzie. Wtedy Rosjanka wygrała pewnie w dwóch setach.

W drugiej rundzie pożegnała się z Australian Open rozstawiona z "28" Mirjana Luczić-Baroni. Chorwatka, która w ubiegłym sezonie niespodziewanie dotarła aż do półfinału, przegrała z Białorusinką Aliaksandrą Sasnowicz 3:6, 1:6. Awans wywalczyła z kolei m.in. Czeszka Karolina Pliszkova (6.).

Dowiedz się więcej na temat: Angelique Kerber | australian open

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje