Australian Open. Iga Świątek awansowała do turnieju głównego

Debiutująca w Wielkim Szlemie polska juniorka pokonała Amerykankę Danielle Lao 6-1, 6-3 i awansowała do turnieju głównego Australian Open.


Reklama

Dla 17-letniej tenisistki to pierwsze w karierze zawody tej rangi, ale znów pokazała, jakby grała na tym poziomie od lat. Pewna siebie, zadziwiająco dojrzała, dokonująca mądrych wyborów Świątek w III rundzie eliminacji ani przez chwilę nie pozostawiła wątpliwości, kto bardziej zasługuje na udział w głównej fazie pierwszego z tegorocznych Wielkich Szlemów.

Polka potrzebowała 72 minut, by wyeliminować  o 10 lat starszą od siebie Amerykankę.  W pierwszym secie wygrała serwis rywalki już przy pierwszej okazji. Oddała w tej części gry tylko jeden gem. Drugi set był bardziej zacięty, ale Lao nie potrafiła narzucić swojego stylu gry. To Świątek dyktowała warunki. Jak w poprzednich spotkaniach miała druzgocącą przewagę w kończących uderzeniach (24 do 7), choć zanotowała sporo niewymuszonych błędów (20).

Tenisistka z Warszawy wykonała swój plan minimum na Australian Open - awansowała do turnieju głównego. W eliminacjach najtrudniejszy okazał się pierwszy mecz z rówieśniczką z Serbii Olgą  Danilović. Dwie starsze rywalki Hiszpanka Aliona Bolsova Zadoinov i Lao nie zmusiły Polki do skrajnego wysiłku.

Awans  Świątek to ogromny sukces tej młodej zawodniczki i polskiego tenisa. Od 1999 roku w eliminacjach Australian Open Polki brały udział 22 razy. Kwalifikacje przebrnęło tylko pięć tenisistek - Marta Domachowska w 2008 roku, Katarzyna Piter (2014), Urszula Radwańska (2015), Magdalena Fręch (2018) i Iga Świątek w tym sezonie. Ale żadna z poprzedniczek Świątek nie przechodziła eliminacji w tak młodym wieku. Ostatnią polską 17-latką, która przebrnęła przez wstępną fazę turnieju Wielkiego Szlema była... Agnieszka Radwańska w US Open w 2006 roku. Świątek nie lubi porównań do najlepszej polskiej tenisistki w historii, ale w tym wypadku wnioski nasuwają się same i pozwalają mieć nadzieję, że warszawianka  z czasem wypełni pustkę po krakowiance, która kilka tygodni temu zakończyła karierę.

Na razie Świątek czeka na przeciwniczkę w turnieju głównym. Może trafić spektakularnie - na Marię Szarapową (30. WTA), Elinę Svitolinę (6. WTA), Karolinę Pliskovą (7. WTA), Arinę Sabalenko (11. WTA) czy Caroline Garcię (19. WTA). W rozlosowanej w czwartek drabince turnieju głównego znajdują się również przeciwniczki mniejszego kalibru - Australijki z "dzikimi kartami" Kimberly Birrel (249. WTA) i Priscilla Hon (161. WTA) oraz dobrze znane Polce juniorki z "dzikimi kartami" Amerykanka Whitney Osuigwe i Francuzka Clara Burel.

W każdym razie w przyszłym tygodniu Świątek zaczyna nowe tenisowe życie - w Wielkim Szlemie. Oby równie udane jak w juniorskich turniejach i w dotychczasowych występach na kortach w Melbourne.

III runda eliminacji Australian Open: 

Iga Świątek - Danielle Lao 6-1, 6-3.



Olgierd Kwiatkowski

Dowiedz się więcej na temat: Iga Świątek | tenis | australian open

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje