Reklama

Reklama

Australian Open: Federer śrubuje rekord, awans "lucky losera" Roberta

Roger Federer zanotował 71. zwycięstwo w Australian Open i tym samym poprawił ustanowiony przez siebie w czwartek rekord. Awans do 1/8 finału imprezy w Melbourne wywalczył także "lucky loser" Francuz Stephane Robert, co jest dla niego życiowym sukcesem.

Rozstawiony z numerem szóstym Federer pokonał w sobotę Rosjanina Tejmuraza Gabaszwilego 6:2, 6:2, 6:3 i na kortach twardych w Melbourne triumfował łącznie 71 razy. Nikt inny nie może pochwalić się takim wynikiem ani o jedno zwycięstwo gorszym. W innych turniejach wielkoszlemowych ta liczba została już dawno przekroczona. W US Open 98 wygranych spotkań ma na koncie Amerykanin Jimmy Connors. Ten sam zawodnik otwiera statystykę w Wimbledonie - 84 zwycięstwa. Słabiej wypada tylko Roland Garros, gdzie na czele znajduje się obecny lider rankingu ATP Tour Hiszpan Rafael Nadal z 59 zwycięstwami.

Reklama

32-letni Szwajcar w poprzedni sezonie nie dotarł do finału żadnego z czterech turniejów tej rangi. Zdarzyło mu się to po raz pierwszy od 2002 roku. Utytułowany zawodnik wierzy, że w tym sezonie przełamie złą passę, a za dobry znak uznaje... ciążę swojej żony Mariki, która wraz z ich dwiema córeczkami towarzyszy mu w Melbourne.

- Kiedy ostatnio była w ciąży, to grałem naprawdę dobrze i wygrałem Roland Garros i Wimbledon (w 2009 roku). Teraz więc jest duża presja - mówił z uśmiechem podczas pomeczowej konferencji prasowej czterokrotny triumfator Australian Open (2004, 2006-07 i 2010).

Były lider światowej listy przeszedł w Melbourne do historii także z innego powodu. Meczem pierwszej rundy zainaugurował swój 57. z rzędu wielkoszlemowy turniej (zadebiutował niemal 15 lat temu w Roland Garros). Dotychczas dzielił pierwsze miejsce pod tym względem z Wayne'em Ferreirą. Dodatkowo Federer dwa razy wystąpił w maksymalnej liczbie spotkań w imprezach tej rangi w sezonie - 28. Miało to miejsce w 2006 i 2009 roku. Do pobicia został mu jeszcze jeden rekord - Francuz Fabrice Santoro wystąpił w sumie w 70 imprezach Wielkiego Szlema.

W drodze po piąte zwycięstwo w pierwszych w sezonie turnieju tej rangi jego kolejnym przeciwnikiem będzie któryś z rodaków - grający z numerem dziesiątym Jo-Wilfried Tsonga lub rozstawiony z "18" Gilles Simon.

Najlepszy moment w karierze przeżywa obecnie w Melbourne 33-letni Robert, który trafił do głównej drabinki jako "lucky loser" (przegrał wcześniej w ostatniej rundzie kwalifikacji). Zajmujący 119. miejsce w rankingu tenisistów Francuz po zwycięstwie nad Słowakiem Martinem Klizanem (ten również był "lucky loserem") 6:0, 7:6 po raz pierwszy awansował do 1/8 finału nie tylko Australian Open, ale jakiejkolwiek imprezy wielkoszlemowej. Do tej pory granicą nie do przejścia była dla niego druga runda.

- Poprzedni rok był dla mnie bardzo trudny, w rankingu plasowałem się pod koniec trzeciej setki i musiałem mocno zaciskać pasa. Zdarzało mi się podróżować autostopem i spać gdziekolwiek. Miałem z tego dużo radości, poznawałem ciekawych ludzi. Nie robiłem tego jednak podczas turniejów, bo wtedy musiałem mieć zapewnioną wygodę - zaznaczył Robert, który dotąd występował głównie w challengerach, czyli turniejach niższej rangi.  Za awans do 1/8 finału Australian Open Francuz, który w drugiej rundzie wyeliminował Michała Przysiężnego, zapewnił sobie premię w wysokości 135 tys. dolarów australijskich.

- Wiedziałem, że zawody wielkoszlemowe są okazją do zarobienia porządnych pieniędzy. Nie wiem, czy dotarcie do tego etapu zmieni moją motywację, ale na pewno taki wynik sam w sobie jest czymś wspaniałym - zapewnił.

Jego rywalem w pojedynku o kolejny życiowy sukces - udział w ćwierćfinale turnieju w Melbourne - będzie rozstawiony z "czwórką" Brytyjczyk Andy Murray lub Hiszpan Feliciano Lopez (26.).

Wyniki sobotnich meczów 3. rundy turnieju mężczyzn w wielkoszlemowym tenisowym Australian Open:

Rafael Nadal (Hiszpania, 1) - Gael Monfils (Francja, 25) 6:1, 6:2, 6:3

Kei Nishikori (Japonia, 16) - Donald Young (USA) 7:5, 6:1, 6:0       

Jo-Wilfried Tsonga (Francja, 10) - Gilles Simon (Francja, 18) 7:6 (7-5), 6:4, 6:2 

Andy Murray (W. Brytania, 4) - Feliciano Lopez (Hiszpania, 26) 7:6 (7-2), 6:4, 6:2

Grigor Dimitrow (Bułgaria, 22) - Milos Raonic (Kanada, 11) 6:3, 3:6, 6:4, 7:6 (12-10)  Roberto Bautista (Hiszpania) - Benoit Paire (Francja, 27) 6:2, 6:1, 6:4             

Roger Federer (Szwajcaria, 6) - Tejmuraz Gabaszwili (Rosja) 6:2, 6:2, 6:3    

Stephane Robert (Francja) - Martin Klizan (Słowacja) 6:0, 7:6 (7-2), 6:4

Pary 1/8 finału (część spotkań 3. rundy odbyło się w piątek):

Tomas Berdych (Czechy, 7) - Kevin Anderson (RPA, 19)

Florian Mayer (Niemcy) - David Ferrer (Hiszpania, 3)

Stanislas Wawrinka (Szwajcaria, 8) - Tommy Robredo (Hiszpania, 17)

Fabio Fognini (Włochy, 15) - Novak Djokovic (Serbia, 2)

Rafael Nadal (Hiszpania, 1) - Kei Nishikori (Japonia, 16)      

Grigor Dimitrow (Bułgaria, 22) - Roberto Bautista (Hiszpania)  

Roger Federer (Szwajcaria, 6) - Jo-Wilfried Tsonga (Francja, 10) 

Stephane Robert (Francja) - Andy Murray (W. Brytania, 4)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL