Reklama

Reklama

ATP Winston-Salem: Janowicz w III rundzie

Jerzy Janowicz wygrał z rozstawionym z numerem szóstym Joao Sousą 6:1, 3:6, 7:6 (7-5) w drugiej rundzie turnieju ATP w amerykańskim Winston-Salem. Tenisiści w trakcie meczu mieli pretensje do sędziego.

Polak w pierwszym secie szedł jak burza. Wygrał go 6:1, dwa razy przełamując podanie rywala.

Reklama

23-letni łodzianin nie mógł jednak w swoim stylu odmówić sobie przyjemności porozmawiania z sędzią. W szóstym gemie drugiego seta miał pretensje o wywoływane auty przy własnym serwisie.

Obaj tenisiści utrzymywali podania do ósmego gema. Wtedy dał się przełamać Janowicz. Polak pierwszego break-pointa obronił swoim ulubionym zagraniem, czyli skrótem, ale po chwili został minięty, a potem wyrzucił piłkę na aut i Portugalczyk objął prowadzenie 5:3.

W kolejnym gemie Sousa utrzymał własny serwis, dzięki czemu wygrał drugiego seta.

Gorszy okres gry Janowicza trwał. Gładko przegrał pierwszego gema trzeciej partii przy swoim podaniu.

W trzecim gemie Polak utrzymał serwis, choć musiał bronić break-pointa.

Potem wydawało się, że łodzianin wraca na dobre tory. Odrobił bowiem stratę przełamania, by za chwilę znowu przegrać własny serwis i zrobiło się 2:3.

Następnie obaj zawodnicy wygrywali swoje gemy aż do 10. Sousa podawał w nim, aby zakończyć spotkanie. Niemający nic do stracenia Janowicz grał z całą mocą na dużym ryzyku. Dało mu to break-pointy, z których drugi wykorzystał. Portugalczyk ściągnięty przez naszego zawodnika do siatki nie trafił w kort, choć potem przez dłuższą chwilę kłócił się z sędzią, że piłka po drodze trafiła w Polaka, ale ten nie dał się przekonać.

W 11. gemie łodzianin po dwóch podwójnych błędach serwisowych musiał bronic break-pointa, ale ta sztuka mu się udała, potem zdobył jeszcze dwa punkty i objął prowadzenie 6:5.

Sousa serwował więc pod presją, ale zdołał doprowadzić do remisu po sześć i zwycięzcę meczu wyłonił tie-break.

W nim już na początku mini-breaka uzyskał Portugalczyk, ale Janowicz odrobił go w trzecim punkcie po świetnym obronnym lobie. Polak po raz kolejny przełamał podanie rywala obejmując prowadzenie 6-5, a następnie zakończył spotkanie przy swoim serwisie.

W pierwszej rundzie Janowicz pokonał Argentyńczyka Carlosa Berlocqa 6:1, 6:4.

Kolejnym rywalem łodzianina będzie Francuz Edouard Roger-Vasselin (numer 12), który wygrał z Kazachem Aleksandrem Niedowiesowem 7:6 (11-9), 6:7 (5-7), 6:4.

II runda:

Jerzy Janowicz (Polska) - Joao Sousa (Portugalia, 6.) 6:1, 3:6, 7:6 (7-5)

Edouard Roger-Vasselin (Francja, 12.) - Aleksandr Niedowiesow (Kazachstan) 7:6 (11-9), 6:7 (5-7), 6:4

Dowiedz się więcej na temat: Jerzy Janowicz | ATP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje