Reklama

Reklama

ATP w Halle. Hubert Hurkacz przegrywa w finale debla

Hubert Hurkacz i Felix Auger-Aliassime przegrali w finale debla z Kevinem Krawietzem (Niemcy) i Horią Tecauem (Rumunia). Polak i Kanadyjczyk ulegli w dwóch setach 6-7 (4-7), 4-6.

Hubertowi Hurkaczowi w rywalizacji deblowej w Halle poszło znaczniej lepiej niż w singlu - w nim odpadł już w pierwszej rundzie po porażce ze swoim partnerem z kortu, Augerem-Aliassimem. Reprezentant Kanady doszedł indywidualnie do półfinału turnieju.

Do finału debla Hurkacz i Auger-Aliassime dotarli pokonując w sobotę niemiecko-nowozelandzką parę Puetz-Venus 2-0 (7-6, 6-2).

Relacja audio z każdego meczu Euro tylko u nas - Słuchaj na żywo!

Reklama

Szybki gem, a później wymiana ciosów

Polak i Kanadyjczyk zaczęli pierwszego seta finału sprawnie, szybko dopisując pierwszy gem na swoje konto. Panowie stracili ledwie jeden punkt po drobnym nieporozumieniu.

Później jednak nie było tak prosto dla naszego rodaka i jego partnera - wywiązała się walka gem za gem i obu parom udało się po razie ograć przeciwników do zera. Wyjątkowo zacięta była piąta odsłona pierwszego seta - oglądaliśmy dwa breakpointy, ale ostatecznie to Hurkacz i Auger-Aliassime wyszli ze starcia obronną ręką.

Nowy program o Euro - codziennie na żywo o 12:00 - Sprawdź!

Potrzeba było tie-breaka

Piłka raczej dość krótko utrzymywała się w grze, po obu stronach można było obejrzeć trochę serwisowych asów. Para polsko-kanadyjska nieustannie wychodziła na minimalne prowadzenie gemowe, ale jej przeciwnicy zatwardziale gonili wynik.

W ósmym gemie Niemiec i Rumun znów doprowadzili do remisu (4-4), choć trzeba przyznać, że wygrali będąc pod mocnym naciskiem adwersarzy. Później Hurkaczowi i Augerowi-Aliassime'owi nie udało się zamknąć seta do sześciu wygranych potyczek - po krótkiej wymianie Hurkacz trafił ostatecznie w siatkę odbijając piłkę Krawietza i mieliśmy 5-5.

Obie strony nie poddawały się do końca, ale tie-break rozstrzygnął, że w pierwszym secie 7-6 zwyciężyli Krawietz i Tecau.

Drugi set początkowo równie zacięty, jak pierwszy

Na samym początku drugiego seta para niemiecko-rumuńska dała ugrać przeciwnikom jedynie punkt, szybko wychodząc na gemowe prowadzenie. Na szczęście Hurkacz i Auger-Aliassime zdecydowali się na szybką ripostę (gem drugi wygrali do zera). 

Kibice znów obserwowali pojedynek, który opierał się przede wszystkim na mocnym serwisie i kolejnych próbach zdobywania asów, nie zaś na dłuższych wymianach.

Po sześciu gemach był remis 3-3, ale gra musiała zostać na moment przerwana ze względów technicznych - należało poprawić środkową część siatki w miejscu, w którym zamocowana była kamerka. Sędzia jednak poradził sobie z usterką w miarę szybko.

Na końcu lepsi Krawietz i Tocau

Gdy wydawało się, że Kevin Krawietz i Horia Tecau przerwą trwającą cały mecz wymianę cios-za-cios, Polak i Kanadyjczyk zdołali ich dogonić - po trzech breakpointach było 4-4. 

Końcówkę niestety dopisała na swoje konto para niemiecko-rumuńska, która cały set wygrała 6-4, w ostatniej odsłonie potrzebując do tego dwóch piłek meczowych.

Choć Hubert Hurkacz poradził sobie w rozgrywkach deblowych lepiej, niż w singlu, to ostatecznie nie odniósł triumfu ze swoim serdecznym kolegą z Kanady.

PaCze

Dowiedz się więcej na temat: Hubert Hurkacz | ATP Halle

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje