Reklama

Reklama

ATP Rzym: Janowicz w II rundzie, teraz Tsonga

Jerzy Janowicz pokonał Santiaga Giraldo 7:5, 6:2 w I rundzie turnieju ATP w Rzymie. Kwalifikant z Kolumbii nie wykorzystał aż 11 break-pointów. Polak w II rundzie zmierzy się z rozstawionym z numerem ósmym Francuzem Jo-Wilfriedem Tsongą.

W pierwszych trzech gemach tenisiści łatwo wygrywali swoje podania. Pierwszy przed poważnym testem stanął Janowicz. Polak w czwartym gemie bronił trzech break-pointów, ale wykazał się odpornością psychiczną, a w najważniejszych momentach z pomocą przyszedł mu też serwis.

Kolejne kłopoty łodzianin miał w ósmym gemie. Początkowo nie wchodziło mu pierwsze podanie, stąd rywal szybko zdobył trzy punkty i miał dużą szansę na przełamanie. Wtedy Jerzykowi wrócił jednak pierwszy serwis, odrobił straty, a następnie przechylił szalę na swoją korzyść.

W 10. gemie Janowicz przegrywał 0:40. Potem zaserwował asa, świetnie zakończył przy siatce i następnie po długiej wymianie wygrał punkt po zagraniu skróta i nieudanym woleju Kolumbijczyka. Autowy return Giralda i wymiana zakończona błędem rywala przyniosły wyrównanie na 5:5.

Reklama

Druga z rzędu niewykorzystana szansa na przełamanie musiała się odbić na psychice kwalifikanta. Polak skorzystał z momentu słabszej gry Giralda i sam wykorzystał już pierwszego break-pointa, choć przy stanie 30:30 miał krótką wymianę zdań z sędzią, co do miejsca odbicia się piłki rywala. Eva Asderaki uznała, że punkt należy się Kolumbijczykowi.

Janowicz serwował więc, aby wygrać seta. Mimo dwóch asów gem nie był łatwy, grano na przewagi, a zakończyła go długa wymiana na korzyść Polaka i return Giralda w siatkę po dobrym podaniu.

W drugim gemie drugiej partii Polak znowu musiał bronić dwóch break-pointów. Kolumbijczyk jednak znowu nie wykorzystał swoich okazji. I to szybko się zemściło. Już w piątym gemie Jerzyk stworzył sobie dwie szanse na przełamanie, drugą z nich wykorzystał, obejmując prowadzenie 3:2.

Potem poszło już szybko. W siódmym gemie Giraldo ponownie przegrał swoje podanie, a ponieważ Janowicz nie miał kłopotów z punktowanie przy własnym serwisie, odniósł zwycięstwo po godzinie i 26 minutach.

I runda:

Jerzy Janowicz (Polska) - Santiago Giraldo (Kolumbia) 7:5, 6:2

Fabio Fognini (Włochy) - Andreas Seppi (Włochy) 6:4, 6:1                         

Ernests Gulbis (Łotwa) - Jarkko Nieminen (Finlandia) 6:2, 7:6 (8-6)                 

Marin Czilić (Chorwacja, 11.) - Andriej Gołubiew (Kazachstan) 6:4, 6:2                

Potito Starace (Włochy) - Radek Sztepanek (Czechy) 4:6, 6:4, 6:3          

Andriej Kuzniecow (Rosja) - Xavier Malisse (Belgia) 6:2, 3:1 - krecz Malisse'a

Benoit Paire (Francja) - Juan Monaco (Argentyna) 7:6 (7-4), 1:6, 6:4                

Albert Ramos (Hiszpania) - Jan Hajek (Czechy) 7:5, 6:0

Philipp Kohlschreiber (Niemcy) - Milos Raonic (Kanada, 14) 7:6 (7-2), 6:4

Albert Montanes (Hiszpania) - Martin Klizan (Słowacja) 3:6, 7:5, 6:3

Paweł Pieprzyca

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL