Reklama

Reklama

ATP Finals. Porażka Łukasza Kubota na otwarcie turnieju

W pierwszym meczu grupowym ATP Finals Łukasz Kubot i Marcelo Melo przegrali 5:7, 6:3, 5:10 z Rajeevem Ramem i Joe Salisburym. Mecz trwał godzinę i 43 minuty. Kolejne spotkanie Polaka we wtorek. Transmisja w Polsat Sport Extra.

Kubot po raz siódmy przystąpił do gry w finałach ATP, a po raz czwarty w parze z Melo. W 2017 roku polsko-brazylijska para dotarła w Londynie do finału. Pierwszymi rywalami Kubota i Melo w tegorocznej edycji Mastersa byli zwycięzcy Australian Open Rajeev Ram z USA i Brytyjczyk Joe Salisbury. W turnieju są rozstawieni z "dwójką".

Reklama

W pierwszym secie do stanu 5:5 mecz toczył się zgodnie z serwisem. Wystarczyło tylko jedno przełamanie, by Amerykanin i Anglik wygrali tę partię. Rywale mieli pewniejszy pierwszy serwis (77 procent punktów zdobytych), ale przede wszystkim w decydującym momencie zachowali więcej zimnej krwi.

Kubot i Melo odrodzili się w drugim secie. Dwukrotnie przełamali serwis Salisbury’ego, pewnie prowadząc już na początku 3:1, a potem 5:2. Rywale jednak nie poddawali się. Głównie za sprawą Anglika swój gem przegrał Kubot, ale nie miało to wielkiego znaczenia. Zwycięzcy Wimbledonu sprzed trzech lat wyrównali stan meczu.

Super tie-break toczył się pod dyktando pary angielsko-amerykańskiej. Obaj skutecznie returnowali, popisali się kilkoma ładnymi wolejami. Zarówno Kubot i Melo byli w cieniu rywali, który prowadzili 3-1, 5-2, 9-4, a rozgrywkę zakończyli przy drugiej piłce meczowej 10-5.

W kolejnym meczu - we wtorek - Kubot i Melo zagrają z parą Kevin Krawietz i Andreas Mies. Niemcy przegrali pierwsze spotkanie. Polak i Brazylijczyk wciąż mają szansę na wyjście z grupy.

Mecze turnieju singlowego i deblowego w Polsat Sport Extra i Polsat Sport News.

ok

Grupa Mike’a Bryana - niedzielne mecze

Rajeev Ram (USA)/Joe Salisbury (Wielka Brytania) - Łukasz Kubot (Polska)/Marcelo Melo (Brazylia) 7:5, 3:6, 10-5.

Wesley Koolhof (Holandia)/Nikola Mektić (Chorwacja) - Kevin Krawietz (Niemcy)/Andreas Mies (Niemcy) 6:7 (3), 7:6 (4), 10:7.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama