Reklama

Reklama

ATP Finals. Kubot i Melo poznali grupowych rywali w deblu

Debliści Łukasz Kubot i Brazylijczyk Marcelo Melo poznali grupowych rywali w kończącym sezon turnieju masters - ATP Finals. Zagrają m.in. z niemieckimi tenisistami Kevinem Krawietzem i Andreasem Miesem, zwycięzcami dwóch ostatnich edycji wielkoszlemowego Rolanda Garrosa.

Kubot i Melo zmierzą się na pierwszym etapie zmagań w Londynie z jeszcze jednym duetem, który w tym roku cieszył się z triumfu w turnieju Wielkiego Szlema. Do tej samej grupy trafili bowiem Amerykanin Rajeev Ram i Brytyjczyk Joe Salisbury, którzy świętowali sukces w Australian Open. Stawkę uzupełniają Holender Wesley Koolhof i Chorwat Nikola Mektić, czyli finaliści US Open 2020.

Reklama

Polsko-brazylijskiej parze w tym sezonie w Wielkim Szlemie się nie powiodło. Wygrała za to dwa turnieje ATP - w Acapulco i Wiedniu, a w Kolonii dotarła do finału.

Tym razem grupy w grze podwójnej w londyńskim mastersie zostały nazwane na cześć najbardziej utytułowanego tenisowego debla w historii - Mike'a i Boba Bryanów, którzy w tym roku zakończyli karierę. Kubot i Melo trafili do grupy pierwszego ze słynnych amerykańskich bliźniaków, a w gr. drugiego z nich znaleźli się: Chorwat Mate Pavic i Brazylijczyk Bruno Soares, Hiszpan Marcel Granollers i Argentyńczyk Horacio Zeballos, Australijczyk John Peers i Nowozelandczyk Michael Venus oraz Austriak Juergen Melzer i Francuz Edouard Roger-Vasselin.

Pierwotnie losowanie grup w deblu wyznaczono na sobotę, po finale tej konkurencji w turnieju ATP w Sofii. Nie zostanie on jednak rozegrany po walkowerze Melzera i Rogera-Vasselina i stąd przyśpieszenie. Podział na grupy w singlu podano w czwartek.

Kubot i Melo grają razem czwarty rok i regularnie meldują się w kończącej sezon imprezie. Trzy lata temu dotarli do finału, w kolejnej edycji odpadli po fazie grupowej, a w poprzednim sezonie w półfinale. Lubinianin w latach 2009-2010 wystąpił w mastersie razem z Austriakiem Oliverem Marachem - nie zdołali awansować do fazy pucharowej. Sześć lat temu ze Szwedem Robertem Lindstedtem odpadli w półfinale. Młodszy o rok Brazylijczyk też czeka na pierwszy triumf w imprezie, w obsadzie której znalazł się po raz ósmy z rzędu.

W fazie grupowej rywalizacja toczy się system "każdy z każdym". Do półfinału przejdą dwaj najlepsi singliści i dwa najlepsze deble z każdej z grup. Finały zaplanowano na 22 listopada. W puli nagród jest 5,7 mln dolarów.

an/ cegl/

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje