Reklama

Reklama

ATP Cup. Porażka USA, "kosztowna" wygrana Kyrgiosa

Reprezentacja gospodarzy wygrała z Niemcami 3:0 w swoim pierwszym meczu w tenisowym turnieju ATP Cup w Australii. Nick Kyrgios zaserwował 20 asów, co oznacza, że przeznaczy na pomoc w walce z pożarami w ojczyźnie 4000 dolarów. Niespodziewanej porażki z Norwegami doznali Amerykanie.

Kyrgios wygrał z Janem-Lennardem Struffem 6:4, 7:6 (7-4), a potem jego rodak Alex De Minaur pokonał Alexandra Zvereva 4:6, 7:6 (7-3), 6:2. Wynik spotkania deblowego pomiędzy Chrisem Guccione i Johnem Peersem a triumfatorami ubiegłorocznego wielkoszlemowego French Open Andreasem Miesem i Kevinem Krawietzem nie miał już znaczenia, ale gospodarze przypieczętowali sukces wygraną 6:3, 6:4.

Reklama

Za zwycięstwo Kyrgios... zapłaci 4000 dolarów australijskich. To dlatego, że znany z kontrowersyjnych zachowań tenisista z Canberry, który wielokrotnie ponosił kary za wybuchowy temperament, tym razem zaistniał poza grą w pozytywny sposób - zobowiązał się do wpłacenia 200 dolarów za każdy as serwisowy w styczniu na walkę z pożarami w ojczyźnie.

- Pomyślałem, że to będzie dobra inicjatywa. Szczerze mówiąc trudno jest wyjść na kort i skoncentrować się na tenisie. Za każdym razem, gdy serwowałem asa, myślałem tylko o trudnej sytuacji mojego miasta, które jest w stanie zagrożenia i ma chyba teraz najgorszą jakość powietrza na świecie - powiedział Kyrgios.

W drugim meczu grupy F, a pierwszym w historii inauguracyjnej edycji ATP Cup, Kanada wygrała z Grecją 3:0. Na uwagę w tej parze zasługuje przede wszystkim wygrana Denisa Shapovalova z szóstym w światowym rankingu Stefanosem Tsitsipasem 7:6 (8-6), 7:6 (7-4).

- To dla mnie bardzo ważne zwycięstwo. Rywal miał niesamowicie udaną końcówkę poprzedniego sezonu i jest teraz jednym z najlepszych tenisistów w świecie. Pokonanie kogoś takiego w pierwszym meczu w roku jest dla mnie czymś szczególnym, naprawdę dużo znaczy - cieszył się Shapovalov.

Niespodziewanej porażki w grupie D doznali Amerykanie. W pierwszym pojedynku wprawdzie Taylor Fritz pokonał Norwega Viktora Durasovica 6:2, 6:2, ale dwa kolejne wygrali Skandynawowie. John Isner miał dwie piłki meczowe, ale ostatecznie uległ Casperowi Ruudowi 7:6 (7-3), 6:7 (10-12), 5:7, a w deblu Durasovic i Ruud pokonali Austina Krajicka i Rajeeva Rama 4:6, 6:3, 10-5.

- Muszę po prostu zostawić ten mecz za sobą, zapomnieć. Mam nadzieję, że uda mi się poprawić kilka rzeczy i w niedzielę zaprezentuję się trochę lepiej - podsumował Isner.

Z kolei w drugiej parze tej grupy Rosja wygrała z Włochami 3:0. W singlu Karen Chaczanow zwyciężył Stefano Travaglię 7:5, 6:3, a Daniił Miedwiediew - Fabio Fogniniego 1:6, 6:1, 6:3. Na koniec Chaczanow i Miedwiediew wygrali debla z Paolo Lorenzim i Simone Bolellim 6:4, 6:3.

W grupie C sukcesy na inaugurację odnotowały Belgia - z Mołdawią 3:0 - oraz Bułgaria - z Wielką Brytanią 2:1.

Polacy zmierzą się w sobotę w Sydney w grupie E z Argentyńczykami, a później zagrają też z Chorwatami i Austriakami. Do ćwierćfinału awansują zwycięzcy sześciu grup oraz dwie ekipy z drugich miejsc z najlepszym bilansem.

Impreza potrwa do 12 stycznia i zakończy się na tydzień przed wielkoszlemowym Australian Open w Melbourne. W puli nagród jest zaś łącznie 15 milionów USD.

Dowiedz się więcej na temat: Nick Kyrgios | ATP Cup

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje