Atak szału Andriejewej na korcie. Rosjanka roztrzaskała rakietę, trenerka musiała wyjść
Mirra Andriejewa sensacyjnie odpadła z Indian Wells już na etapie 1/16 finału i kolejny raz jej porażce towarzyszł atak furii. Rosjanka w trakcie rywalizacji z Kateriną Siniakovą nie była w stanie kompletnie nad sobą zapanować, a w pewnym momencie roztrzaskała rakietę o kort. To był dopiero początek jej "popisów", które nie uszły uwadze kamer. Carlos

Problemy nie opuszczają Mirry Andriejewej, która zdecydowanie od jakiekoś czasu nie radzi sobie z presją i oczekiwaniami wynikającymi z jej świetnych rezultatów w ubiegłym sezonie. Rosjanka odpadła w 1/8 finału Australian Open, podobnie jak w Dosze. W Dubaju natomiast w ćwierćfinale zatrzymała ją Amanda Anisimova.
Mirra Andriejewa nie przestaje szokować. Kibice martwią się o Rosjankę
8. rakieta świata nie nauczyła się jeszcze radzić sobie z porażkami i towarzyszącymi jej emocjami, co widać przy okazji kolejnych turniejów. Choć jej reakcje częściowo zrzucić można na karb młodego wieku i braku doświadczenia, zachowanie reprezentantki Rosji wywołuje coraz większe obawy o jej stan psychiczny.
Ciosy wymierzane w udo, krzyki, czy wulgarne słowa stały się już niestety niemal nieodłączym elementem nieudanych spotkań Andriejewej. Niestety w Indian Wells przekroczyła ona kolejną granicę.
18-latka triumfowała w pierwszym secie meczu 1/16 finału z Kateriną Siniakovą 6:4, jednak w drugim spotkanie zaczęło jej się wymykać spod kontroli. Czeszka po tie-breaku wyrównała stan rywalizacji na 1-1, a w decydującej partii narzuciła swoje warunki.
WTA Indian Wells. Roztrzaskana rakieta, wulgaryzmy na korcie. Kolejny "popis" Andriejewej
Andriejewa zaczęła popełniać coraz więcej błędów, czemu naturalnie zaczęły towarzyszyć nerwy. W pewnym momencie cisnęła rakietą o kort. Zebrała ją, usiadła i zaczęła okładać się pięściami. Jak wyładowała już frustrację na własnym ciele, roztrzaskała o kort rakietę.
Po ostatniej piłce, która padła łupem Siniakovej, która triumfowała 4:6, 7:6(5), 6:3, Rosjanka postanowiła znów cisnąć rakietą o kort, po czym wyartykułowała swoje pretensje w kierunku kibiców. Naturalnie przy takim tumulcie można spekulować, czy roztrzęsiona tenisistka krzyczała "Thank you all", czy "F**k you all", jednak w mediach społecznościowych zdania absolutnie nie są w tej kwestii podzielone.
Zresztą oberwało się nie tylko kibicom. Wiele przykrych słów nasłuchała się także trenerka Mirry Andriejewej - Conchita Martinez, która w pewnym momencie po wybuchu zawodniczki postanowiła opuścić boks. Podobnie zresztą jak pozostali członkowie sztabu szkoleniowego, a także jej mama. Tenisistka otrzymała ostrzeżenie, a jej trenerka po czasie wróciła na kort. Nie wyglądała jednak na zadowoloną.
Czy Andriejewą spotka kara za wybuch w trakcie Indian Wells? Pewne jest, że nie obroni wywalczonego przed rokiem tytułu, a wkrótce może także wypaść poza pierwszą dziesiątkę rankingu.














