Atak furii Rosjanina na korcie. Kamery wszystko nagrały
Daniił Miedwiediew sensacyjnie szybko pożegnał się z turniejem w Rotterdamie. Rosjanin nie mógł dać rady znakomicie grającemu Ugo Humbertowi, a emocje w nim aż buzowały. Kumulującej się frustracji mistrz US Open 2021 dał upust najpierw, narzekając na piłki, a gdy to nie przynosiło ulgi, w trakcie spotkania zaczął kopać... baner z reklamami przy korcie. Wszystko zarejestrowały telewizyjne kamery.

Daniił Miedwiediew to jeden z najbardziej rozpoznawalnych tenisistów ostatnich lat. Były lider rankingu ATP, mistrz US Open z 2021 roku, wielokrotny finalista turniejów wielkoszlemowych i triumfator wielu prestiżowych imprez, przez lata należał do ścisłej światowej czołówki. Rosjanin słynie z dość niekonwencjonalnego stylu gry, świetnej defensywy i ogromnej inteligencji taktycznej, ale równie często mówi się o nim w kontekście jego zachowania na korcie.
Miedwiediew znany jest bowiem z tego, że bardzo często daje upust swoim emocjom podczas meczów. Jego wybuchy złości, sarkastyczne komentarze i ostre reakcje na niepowodzenia stały się niemal znakiem rozpoznawczym. Nie inaczej było podczas turnieju ATP w Rotterdamie, gdzie Rosjanin zmierzył się w 1/16 finału z Francuzem Ugo Humbertem.
Daniił Miedwiediew dał się ponieść. Sceny na korcie
W Rotterdamie Miedwiediew pojawił się jako jedenasty tenisista świata, tracąc nieco ponad 200 punktów do czołowej dziesiątki. Dobra passa mogła przywrócić go do elity, lecz wszystko nagle się skończyło. Rosjanin nie czuł się komfortowo w tym meczu, a głównym celem jego ataków stały się piłki Head Tour XT. "Czy te piłki są okrągłe?" - pytał sarkastycznie kierownika turnieju, kontynuując krytykę podczas kolejnych zmian stron. "To trochę dziwne. Myślę więc, że może powinniśmy rozważyć niegranie piłkami Head. Piłka Head Tour XT nie jest okrągła, więc nie powinniśmy nią grać, nikt nie powinien jej kupować, nie powinniśmy promować piłki tenisowej, która nie jest okrągła" - narzekał głośno.
Rosjanin grał nierówno, popełnił dziewięć podwójnych błędów serwisowych, wykorzystał tylko jeden z ośmiu break pointów i zanotował aż 42 niewymuszone błędy przy zaledwie 17 winnerach. Kluczowy okazał się tie-break pierwszego seta oraz przełamanie Humberta w trzeciej partii. Po zmarnowaniu trzech szans na powrót do meczu Miedwiediew stracił panowanie nad sobą, kopiąc banery reklamowe i kierując ostre słowa do sędziego.
Kilka minut później kontrowersyjny Rosjanin opuścił kort, a Humbert awansował dalej, wygrywając z mistrzem wielkoszlemowym 7:6(4), 3:6, 6:3. Po przedwczesnym zakończeniu rywalizacji w Rotterdamie Miedwiediew uda się teraz do Dohy, gdzie spróbuje odbudować formę w silnie obsadzonym turnieju ATP.













