Reklama

Reklama

Andy Murray nie ma problemów ze zdrowiem

Były lider rankingu ATP Andy Murray nie miał żadnych problemów ze zdrowiem, po rozegraniu pokazowego meczu z Rogerem Federerem. Jego trener Jamie Delgado jest pewny, że Szkot będzie w pełni sił po kontuzji biodra, na początku następnego sezonu.

W zawodowym cyklu Murray nie pojawił się od ćwierćfinału tegorocznego Wimbledonu przegranego z Samem Querreyem. W nowym roku chciałby pojawić się na korcie już na samym początku stycznia, by odpowiednio przygotować się do Australian Open.

Reklama

Obecnie Szkot zajmuje, najniższe od lat, 16. miejsce w męskim rankingu.

W poprzednim tygodniu pojawił się jednak na korcie w Glasgow na charytatywnym meczu z Federerem.

- Jego organizm znakomicie zregenerował się po tym pojedynku. Jesteśmy pewni i pełni nadziei, że wróci do swojej najlepszej gry - powiedział Delgado w rozmowie ze "Sky Sports".

- W tej chwili trwają kilkutygodniowe przygotowania do sezonu. Staramy się pozyskać dobrych sparingpartnerów, by wrócić na odpowiedni poziom.

Według planu, rok chcemy rozpocząć w Brisbane, a więc w pierwszym tygodniu stycznia. Po tej imprezie do Australian Open pozostanie jeszcze tydzień - poinformował Delgado.

Zdaniem szkoleniowca, bardzo pozytywny wpływ na psychikę Murraya miała wizyta w Londynie, gdzie przy okazji Finałów ATP 30-latek miał okazję spotkać się ze swoimi przyjaciółmi z Touru i przyszłymi rywalami na korcie.

Bartosz Rainka

Dowiedz się więcej na temat: Andy Murray | Sam Querrey

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje