Andriejewej puściły nerwy, atak agresji na korcie. Kuriozalne tłumaczenie Rosjanki
Wiele nerwów i napięcia kosztował Mirrę Andriejewą mecz z Lindą Noskovą. Rosjanka triumfowała, ale więcej, aniżeli o jej grze mówiło się o kolejnych aktach autoagresji. Rosjance znów puściły nerwy, co nie uszło uwadze oczom kamer. Po wygranym spotkaniu z Marie Bouzkovą Andriejewa odniosła się do swoich wybuchowych reakcji i podzieliła kilkoma przemyśleniami. Jej tłumaczenie dla niektórych mogłoby wydawać się dość kuriozalne.

Wiele nerwów kosztował Mirrę Andriejewą występ w Brisbane, gdzie odpadła z rozgrywek na etapie ćwierćfinału. Po zwycięstwie nad Olivią Gadecki Rosjanka mierzyła się z Lindą Noskovą. Wygrała po trwającej niemal 2,5h batalii 5:7, 6:4, 7:5, ale mogło ją to kosztować kontuzję.
Wszystko przez kolejne akty autoagresji, których świadkami kibice wielokrotnie byli już we ubiegłym sezonie. 18-latka po nieudanych zagraniach w rywalizacji z Czeszką zaczęła zaciekle okładać udo pięściami. Niedługo później doszły do tego uderzenia rakietą.
Andriejewa znów wybuchła na korcie. Później zaczęła się tłumaczyć
Dużo "lżejszy" dla jej zdrowia przebieg miało spotkanie 1/8 finału w Adelajdzie, gdzie rywalką 8. rakiety świata była Marie Bouzkova. Czeszka nie postawiła Andriejewej nawet w połowie tak trudnych warunków, co jej rodaczka.
W pierwszym secie ugrała trzy gemy, w drugim tylko jednego. Ostatecznie po zaledwie 69 minutach Rosjanka triumfowała 6:3, 6:1 i dość gładko awansowała do ćwierćfinału. Po spotkaniu odniosła się do swoich zachowań. Podkreśliła, że denerwuje się, gdy czuje, że publika nie jest po jej stronie.
Mam nadzieję, że kibice będą mnie choć trochę wspierać w następnym meczu. Atmosfera w pierwszym meczu była świetna - czułam ich wsparcie. To oczywiste, że Australijczycy kochają swoich tenisistów. Ale kiedy widzę kibiców przeciwko mnie, denerwuję się. Staram się jeszcze bardziej, żeby wygrać. Żeby udowodnić im, że się mylą. Żeby pokazać, że może kibicują niewłaściwej zawodniczce. To daje mi dodatkową motywację
Odniesienie do kibiców z Australii nie było przypadkowe. W ćwierćfinale WTA Adelaide zmierzy się z reprezentantką gospodarzy - Mayą Joint. 19-latka promocję do kolejnej rundy uzyskała niemal bez walki - już w trzecim gemie Ajla Tomljanovic kreczowała, a Joint mogła cieszyć się z awansu.








![Polskie derby dla Resovii. Zawiercie zatrzymane w Lidze Mistrzów [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MBZXMYWMF92JI-C401.webp)
![Niespodzianka w LM była blisko! Projekt uratował się w tie-breaku [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MBZXG5I446KE7-C401.webp)





