Andriejewa w ćwiartce Świątek, a tu demolka. 6:0, 6:0. Aż trudno uwierzyć
Za nami czwarty dzień głównych zmagań w ramach turnieju WTA 1000 w Indian Wells. Po meczu Igi Świątek z Kaylą Day na Stadium 2, do akcji wkroczyła broniąca tytułu Mirra Andriejewa, znajdująca się w ćwiartce wiceliderki rankingu. 18-latka walczyła o awans do trzeciej rundy tysięcznika z reprezentantką Argentyny - Solaną Sierrą. Mecz zakończył się po zaledwie 50 minutach. Na dodatek wynikiem, w który aż trudno uwierzyć.

Miniona edycja turnieju w Indian Wells okazała się niezwykle szczęśliwa dla Mirry Andriejewej. Rosjanka znajdowała się wówczas w znakomitej formie, co udowodniła także na terenie Kalifornii. Pokonała po drodze m.in. Jelenę Rybakinę oraz Igę Świątek, a na deser rozprawiła się w finale z Aryną Sabalenką. W ten sposób zdobyła swój drugi tytuł rangi WTA 1000 z rzędu, bowiem niespełna miesiąc wcześniej okazała się najlepsza w Dubaju.
18-latka przystępuje zatem do tegorocznych rozgrywek z pewnym ciężarem na barkach. Zmagania zainaugurowała od występu w deblu, w duecie z Victorią Mboko. Nastolatki pokonały po super tie-breaku mistrzynie Australian Open 2026 - Elise Mertens oraz Shuai Zhang. To był dobry zwiastun z perspektywy Andriejewej przed premierowym meczem w singlu. Mirra wyszła na Stadium 2 tuż po Idze Świątek, by rywalizować z reprezentantką Argentyny - Solaną Sierrą. Pojedynek potrwał niecałą godzinę.
WTA Indian Wells: Mirra Andriejewa kontra Solana Sierra w drugiej rundzie
Spotkanie od samego początku układało się po myśli tenisistki z Krasnojarska. Najpierw utrzymała swoje podanie, a potem wróciła ze stanu 15-30 i zdobyła przełamanie. Podczas czwartego gema zawodniczka z Ameryki Południowej miała okazję na premierowe "oczko", jednak nie wykorzystała jej. Kolejne szanse pojawiły się na returnie - i to aż cztery. Mimo to Andriejewa wciąż zachowywała 100% skuteczność. Ostatecznie Mirra nie przegrała ani jednego rozdania w pierwszej partii, wygrała ją 6:0.
Na starcie drugiej części pojedynku zobaczyliśmy walkę na przewagi, ale 18-latka nie dopuściła rywalki do break pointa. Ten pojawił się po zmianie stron, dla Andriejewej. Obrończyni tytułu zamieniła go w przełamanie i rozpoczęła totalną dominację na korcie. Sierra straciła wiarę w to, że może coś jeszcze zdziałać w tej rywalizacji. Wisiało nad nią widmo przegrania spotkania bez zdobycia choćby jednego gema. I ten scenariusz został zrealizowany. Mirra całkowicie przejęła kontrolę nad sytuacją, wygrała aż 16 z 17 kolejnych akcji.
Dzięki temu po 50 minutach mogła się cieszyć ze zwycięstwa 6:0, 6:0. To wynik, w który aż trudno uwierzyć, bo na tym poziomie nie zdarza się zbyt często. Jak podaje OptaAce, w turniejach rangi WTA 1000 to dopiero pierwszy przypadek od 2021 roku, gdy nastolatka wygrywa mecz bez straty gema. Wówczas Iga Świątek pokonała takim rezultatem Karolinę Pliskovą w finale zmagań w Rzymie. Zobaczymy, jak Andriejewa poradzi sobie w trzeciej rundzie z Kateriną Siniakovą. Rosjanka i Polka mogą się teoretycznie spotkać ze sobą na etapie ćwierćfinału.
Główne zmagania w Indian Wells potrwają do 15 marca. Najważniejsze informacje dotyczące turniejów WTA i ATP można śledzić za pomocą tenisowej zakładki na stronie Interii.
















