Andriejewa podjęła decyzję po finale z Chwalińską. Rosjanka oficjalnie złożyła rezygnację
W minioną sobotę tenisowy świat skierował swoją uwagę na finał Roland Garros w singlu kobiet. O swój pierwszy wielkoszlemowy tytuł rywalizowały Maja Chwalińska i Mirra Andriejewa. Ostatecznie zwycięstwo przypadło Rosjance. Pięć dni po decydującym spotkaniu w Paryżu dotarł komunikat z Niemiec ws. zawodniczki z Krasnojarska. 19-letnia triumfatorka zmagań w stolicy Francji podjęła radykalną decyzję. Oto szczegóły.

Zakończony kilka dni temu Roland Garros dostarczył sporo niespodzianek. Jedną z nich była obecność Mai Chwalińskiej w finale singla kobiet. Nasza reprezentantka zmierzyła się w pojedynku o tytuł z Mirrą Andriejewą. Wizyta Rosjanki w decydującym starciu w Paryżu nie stanowiła wielkiego zaskoczenia, bowiem miała dobry sezon na mączce, ale mimo wszystko rozgrywała dopiero swój pierwszy finał. Wszyscy byli ciekawi, jak poradzi sobie z presją i emocjami. To właśnie ona przystępowała do spotkania w roli faworytki.
19-latka poradziła sobie jednak świetnie. Od stanu 3:2 w pierwszym secie dla Polki, później Andriejewa zanotowała serię dziewięciu wygranych gemów z rzędu. Na koniec Chwalińska włączyła się jeszcze do rywalizacji, ale było już za późno na zniwelowanie strat. Ostatecznie Mirra triumfowała 6:3, 6:2 i zapisała na swoim koncie pierwsze wielkoszlemowe trofeum. W ten sposób Rosjanka zagwarantowała sobie awans na pozycję liderki rankingu WTA Race, biorącego pod uwagę wyłącznie tegoroczne rezultaty.
W kolejnych dniach tenisistka z Krasnojarska dostała sporo czasu na celebrację swojego sukcesu. Od razu pojawiło się pytanie - w jakim kolejnym turnieju Andriejewa zagości w najbliższym czasie. Teoretycznie Mirra widniała na liście startowej do rozgrywek WTA 500 w Berlinie, zaplanowanych na 15-21 czerwca. Wiemy już jednak, że 19-latka nie sięgnie w tym roku po tytuł w stolicy Niemiec. Tuż przed południem pojawił się komunikat organizatorów zmagań u naszych zachodnich sąsiadów.
Mirra Andriejewa ogłasza. Informacja z Berlina
"Z przykrością informujemy, że Mirra wycofała się z naszego turnieju. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, widząc jej znakomity rezultat w Paryżu, ale niestety, oznacza to także smutną wiadomość dla nas. Życzymy Ci wszystkiego, co najlepsze na resztę sezonu i mamy nadzieję, że wkrótce się zobaczymy!" - przekazali włodarze imprezy w Berlinie. O kilka słów pokusiła się także Andriejewa. "Mój team i ja zdecydowaliśmy poświęcić się więcej czasu na odpoczynek, regenerację i lepsze przygotowanie do rywalizacji na trawie. Będę tęsknić za czasem w Berlinie. Mam nadzieję, że wrócę w przyszłym roku!" - przekazała triumfatorka Roland Garros.
Chociaż turniej traci jedną z głównych gwiazd, to nadal może się poszczycić znakomitą obsadą. Do stolicy Niemiec wybierają się m.in. Aryna Sabalenka, Jelena Rybakina, Coco Gauff czy Jessica Pegula. Ponadto w grze podwójnej ma wystąpić Serena Williams. Wczoraj pojawiły się nieoficjalne doniesienia, że deblową partnerką Amerykanki będzie Karolina Muchova. Z kolei Mirra Andriejewa wciąż pozostaje na liście startowej do turnieju WTA 500 w Bad Homburg. W tych rozgrywkach zobaczymy w akcji m.in. Igę Świątek. Ostatnio do grona uczestniczek dołączyła także Jelena Rybakina.

















