Reklama

Reklama

Agnieszka Radwańska

Jeszcze nie zdążyła zdać matury, a już przebiła się do światowej czołówki kobiecego tenisa. Agnieszka Radwańska - to symbol pracowitości, talentu, dobrze pojętego sportowego uporu i skromności zarazem.

Agnieszka, której z podwórka ostał się przydomek "Isia" sukcesy sportowe odziedziczyła w genach. Jej dziadek Władysław święcił triumfy z hokeistami Cracovii, ojciec Piotr Robert Radwański uprawiał z powodzeniem tenis w krakowskim Nadwiślanie, a poza tym próbował swych sił w łyżwiarstwie figurowym, trenując w Krakowiance.

Po zakończeniu kariery Radwański para się trenowaniem tenisa i w tym jest prawdziwym mistrzem. Obie jego córki - Agnieszka i o rok młodsza Urszula biją na głowę swoje nie tylko krajowe rówieśniczki, a i ze starszymi tenisistkami radzą sobie coraz lepiej.

Reklama

Aga ledwie nauczyła się chodzić, jak tata zaciągnął ją na korty w Niemczech, gdzie pracował tata Radwański. Później, po powrocie do kraju "Isia" ćwiczyła na obiektach Nadwiślana, którego zresztą do dzisiaj reprezentuje.

Pierwszy poważniejszy turniej nasza bohaterka wygrała, mając ledwie 16 lat. W czerwcu 2005 r. pobiła konkurencję na turnieju ITF Ursynów Cup w Warszawie. W tym samym miesiącu usłyszał o niej tenisowy świat za sprawą pokonania w finale turnieju juniorskiego Wimbledonu Tamiry Paszek.

W 2006 r. Aga najpierw - w maju - błysnęła na najlepiej obsadzonym krajowym turnieju J&S Cup w Warszawie, gdzie odprawiła m.in. Anastazję Myskinę, a wyeliminowała ją dopiero turniejowa "trójka" Jelena Dementiewa. Warto dodać, że krakowianka była jeszcze wtedy w czwartej setce WTA!

W czerwcu Agnieszka przeszła jak burza przez juniorski turniej French Open. Na kortach Rolanda Garrosa nie straciła nawet seta! Wśród specjalistów nie brakowało wtedy krakań, że jej poprzedniczka - Magda Grzybowska (również z Krakowa) podbiła tenis juniorski, ale w dorosłym dotarła ledwie do trzeciej dziesiątki i to zagościła w niej na krótko.

Agnieszka i jej trener, a zarazem tata wiedzieli jednak co robią. Ledwie minęły dwa lata, a "Isia" dokonała rzeczy niebywałej - jako pierwsza Polka w historii weszła do czołowej dziesiątki rankingu WTA (historyczna data - 7 lipca 2008 r.), zostawiając za plecami takie sławy jak Lindsay Davenport, Danielę Hantuchovą, czy Patty Schnyder. Wszystko to zasługą morderczej pracy Agnieszki i jej taty. Niektórzy zarzucają Robertowi Piotrowi Radwańskiemu, że za bardzo eksploatuje "Isię". Zdarza się, że w ciągu tygodnia 19-latka rozgrywa nawet po pięć meczów! Przygotowania metodą startową przynoszą jednak nadspodziewany efekt. Aga z coraz większą regularnością wygrywa drugoplanowe turnieje, a także dochodzi coraz dalej w tych z serii Wielkiego Szlema.

Latem 2006 r. Agnieszka dotarła do półfinału turnieju w Luksemburgu, zdobywając po drodze "skalp" byłej liderki światowego tenisa - Venus Williams. Rok później wygrała turniej ITF we włoskiej Bielli. 5 sierpnia 2007 r. krakowianka wygrała swój pierwszy turniej WTA - Nordea Nordic Light Open w Sztokholmie. Na koniec 2007 r. Agnieszka dotarła do IV rundy USA Open.

Rok 2008 zaczął się dla "Isi" jak marzenie - osiągnęła ćwierćfinał Australian Open. Po drodze zrewanżowała się za wcześniejsze porażki Swietłanie Kuźniecowej, odprawiła też jej rodaczkę Nadię Pietrową. Za mocna dla Polki okazała się dopiero Słowaczka Daniela Hantuchova.

Po Australii Aga zanotowała w swej kolekcji następną zdobycz - wygraną w turnieju WTA - Pattaya Open w Tajlandii. Wygrała też zawody tej samej kategorii - Istambul Cup, by w maju w French Open dostać się do IV rundy. W czerwcu Agnieszka została zwyciężczynią czwartego w karierze turnieju WTA w angielskim Eastburn (z pulą nagród 600 tys. dolarów). Najważniejsze jednak, że po raz kolejny Aga awansowała do ćwierćfinału wielkoszlemowego turnieju i to tego najbardziej prestiżowego - na kortach Wimbledonu. Po wspaniałym pojedynku w IV rundzie Polka wyeliminowała Kuźniecową.

Najmocniejszą stroną sympatycznej Agnieszki jest psychika. Ona nie zniechęca się w żadnym momencie, choćby rywalka stosowała nie wiadomo jakie zabiegi. A. Radwańska prezentuje też nienaganną technikę, ma dobrą kondycję. Musi poprawić jednak serwis, zwłaszcza ten drugi, który jest zbyt słaby.

Zdobycze sportowe nie przeszkodziły Agnieszce w zdaniu matury. W maju 2007 r. w krakowskiej SMS zdała egzamin dojrzałości.

Agnieszka Radwańka

Urodziła się: 6 marca 1989 r. w Krakowie

Mierzy: 172 cm

Waży: 56 kg

Wygrane turnieje WTA: 4

Zdobycze finansowe: 1 mln dolarów (tylko w turniejach wielkoszlemowych 513 tys. dol)

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL