Jeszcze w nocy z czwartku na piątek czasu polskiego obserwowaliśmy Jelenę Rybakinę w rywalizacji z Igą Świątek o tytuł WTA 1000 w Toronto. Nasza reprezentantka rozegrała bardzo solidne spotkanie, nie wpuściła do gry wiceliderkę rankingu. Zawodniczka występująca w barwach Kazachstanu odczuwała też trudy całego turnieju, z czym nie kryła się przed i po spotkaniu. Ostatecznie Raszynianka wygrała pojedynek 6:2, 6:3 i zgarnęła pierwsze trofeum od blisko 11 miesięcy.
Obie tenisistki musiały się od razu przetransportować do Cincinnati na kolejne zmagania w tysięczniku. Otrzymały od organizatorów dodatkowy dzień na przygotowanie do zmagań, w związku z czym ich premierowe potyczki wyznaczono na niedzielę. Najpierw na korcie centralnym pojawiła się Rybakina, później wyznaczono mecz Świątek. Przeciwniczką Jeleny była Taylor Townsend, znana głównie ze znakomitych osiągnięć w deblu. W tym sezonie wygrała Roland Garros w grze podwójnej, występując w duecie z Kateriną Siniakovą. Amerykanka chciała dziś wykorzystać atut gry przed własną publicznością oraz ewentualne zmęczenie Kazaszki.
WTA Cincinnati: Jelena Rybakina kontra Taylor Townsend w drugiej rundzie
Mecz rozpoczął się od serwisu Rybakiny. Reprezentantka Kazachstanu pozytywnie otworzyła spotkanie. Przełamała rywalkę w drugim gemie, a następnie wróciła ze stanu 0-30 przy własnym podaniu i uzyskała prowadzenie 3:0. Z czasem Townsend się rozkręcała i w trakcie siódmego rozdania zobaczyliśmy aż trzy break pointy z rzędu dla Amerykanki. Wiceliderka rankingu wygrała cztery kolejne akcje, ale to nie był koniec emocji, bowiem potem tenisistka z USA posiadała jeszcze jedną okazję na przełamanie. Ostatecznie Rybakina zachowała przewagę trzech "oczek". To był kluczowy moment partii. Do końca seta Jelena kontrolowała już sytuację na korcie, finalnie triumfując 6:3 w tej części spotkania.
Townsend, która nieźle prezentowała się w końcówce poprzedniej odsłony, znów nie najlepiej rozpoczęła kolejną. Dała się przełamać już na "dzień dobry", chwilę później było 2:0. Wydawało się, że Rybakina już ma powoli sytuację pod kontrolą, ale w czwartym gemie doszło do zaskakującego zwrotu. Jelena nie wykorzystała prowadzenia 40-15. Od tamtej pory Amerykanka zgarnęła aż dziewięć punktów z rzędu i nagle znalazła się z przodu w drugiej partii. W dziewiątym gemie zobaczyliśmy jednak skuteczną odpowiedź wiceliderki rankingu. Wywalczyła przełamanie i przy stanie 5-4 wyserwowała sobie zwycięstwo. Ostatecznie to reprezentantka Kazachstanu triumfowała 6:3, 6:4 po 78 minutach walki. W trzeciej rundzie WTA 1000 w Cincinnati zmierzy się z Magdaleną Fręch.















![Polska - Włochy: najlepsze akcje ofensywne półfinału ME [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N9B2M2U546J8I-C401.webp)

