6:1 na koniec meczu Kawy z mistrzynią rangi "500". Stawką finał turnieju WTA
Polscy tenisiści fundują spore emocje na początku maja. Dziś o awans do finału ATP Challenger 175 w Cagliari powalczy Hubert Hurkacz. O poranku zaś swój mecz o miejsce w decydującym starciu podczas WTA 125 w Huzhou rozgrywała Katarzyna Kawa. Nasza reprezentantka zmierzyła się z wielokrotną mistrzynią imprez rangi "500" w grze podwójnej - Hanyu Guo. Na koniec spotkania doszło do pogromu. Ostateczne rozstrzygnięcie poznaliśmy po 78 minutach.

Katarzyna Kawa (163. WTA) zdecydowała się w tym tygodniu na nietypowy ruch. W momencie, gdy sezon na mączce w Europie trwa w najlepsze, nasza reprezentantka udała się do Chin, by rywalizować na tej samej nawierzchni. Podczas turnieju WTA 125 w Huzhou została rozstawiona z "3". Polka bezproblemowo przebrnęła przez pierwsze dwie fazy zmagań. Więcej emocji zobaczyliśmy wczoraj, podczas ćwierćfinałowej potyczki z Warwarą Panszyną. 33-latka potrzebowała aż 2 godzin i 42 minut, by pokonać Rosjankę 6:3, 4:6, 6:1.
Dziś zawodniczka klubu BKT Advantage Bielsko-Biała ponownie zameldowała się na arenie. Jej przeciwniczką w meczu o finał była rozstawiona z "5" tenisistka gospodarzy - Hanyu Guo (173. WTA). Chinka słynie przede wszystkim ze znakomitych występów w deblu. Ma na swoim koncie aż trzy tytuły rangi "500", w zeszłym roku była nawet w finale tysięcznika. Z kolei Kawa walczyła w sobotę o swój trzeci finał WTA 125 w singlu. Zapowiadało się ciekawe starcie.
Katarzyna Kawa kontra Hanyu Guo w półfinale
Mecz rozpoczął się od serwisu Guo. Już w pierwszym gemie obserwowaliśmy rywalizację na przewagi. Wówczas Chinka wyszła jeszcze z opresji bez potrzeby bronienia break pointów. Premierowa okazja na przełamanie pojawiła się w trakcie trzeciego rozdania. Wówczas Kawa prowadziła 40-15, a mimo to doszło do piłki na 3:1 dla Hanyu. Nasza reprezentantka wyszła z opresji i po chwili sama posiadała dwie szanse na returnie.
Na breaka trzeba było jednak zaczekać aż do siódmego rozdania. Wówczas Katarzyna wyszła ze stanu 15-40 i po drugiej okazji na przełamanie wyszła na prowadzenie. Po zmianie stron ugruntowała swoją przewagę, dzięki czemu zrobiło się 5:3 dla zawodniczki BKT Advantage Bielsko-Biała. Polka przypilnowała różnicy do końca partii. Ostatecznie wygrała ją rezultatem 6:4.
Na starcie drugiej części pojedynku doszło do deklasacji. Guo popełniała sporo błędów, czując ogromną presję, a Kawie wychodziło niemal wszystko. Nasza reprezentantka popisywała się nawet skutecznymi dropszotami. W pierwszych pięciu gemach zawodniczka pochodząca z Krynicy-Zdroju straciła zaledwie trzy punkty. Już przy stanie 5:0 Katarzyna serwowała po zwycięstwo w całym spotkaniu.
33-latka wygrała pierwszą akcję, potem pachniało rezultatem 30-0. Gdy pani sędzia opuściła stołek i poszła sprawdzić ślad, okazało się jednak, że trzeba będzie powtórzyć akcję. Hanyu zanotowała serię czterech punktów z rzędu i zdobyła honorowe "oczko". Na więcej Kawa już nie pozwoliła. W następnym rozdaniu doszło do kolejnego przełamania. Przy trzecim meczbolu Chinka posłała piłkę w siatkę i w taki oto sposób Katarzyna triumfowała w całym spotkaniu 6:4, 6:1. W finale turnieju rangi "125" w Huzhou spotka się z rozstawioną z "1" Veroniką Erjavec (96. WTA). Już sam awans do decydującego starcia dał Polce awans w nieoficjalnym rankingu "na żywo" na 150. miejsce. Jeśli je wygra, wówczas wskoczy w okolice 138. pozycji.

















