6:0 u progu starcia z Osaką. Mistrzyni WTA 500 za burtą zmagań w Miami
Po wczorajszych problemach pogodowych w Miami, dzisiaj organizatorzy toczą rozgrywki zgodnie z planem. Na wyłonienie przeciwniczki czekała m.in. Naomi Osaka. U progu meczu drugiej rundy tysięcznika, podopieczna Tomasza Wiktorowskiego otrzymała wyraźny sygnał od swojej rywalki - Talii Gibson. Australijka, która błyszczała w Indian Wells, podtrzymała swoją znakomitą formę. Na "dzień dobry" wyeliminowała tegoroczną mistrzynię turnieju WTA 500 - i to w jakim stylu!

Talia Gibson zadziwiła tenisowy świat podczas turnieju WTA 1000 w Indian Wells. 21-latka, która broniła meczboli w eliminacjach do kalifornijskich zmagań, dotarła aż do ćwierćfinału w głównych rozgrywkach. Wyeliminowała po drodze m.in. Jasmine Paolini, Jekaterinę Aleksandrową czy Clarę Tauson. W najnowszym notowaniu rankingu przesunęła się z 112. na 68. miejsce. Musiała jednak wziąć udział w eliminacjach do tysięcznika w Miami, bowiem jej obecna pozycja w zestawieniu nie obowiązywała jeszcze przy zapisach do imprezy na terenie Florydy.
Reprezentantka Australii przeniosła dobrą dyspozycję z Indian Wells do Miami i bez problemów przebrnęła przez dwustopniowe kwalifikacje, nie tracąc ani jednego seta. W pierwszej rundzie głównych zmagań trafiła na Sarę Bejlek - sensacyjną mistrzynię tegorocznego turnieju WTA 500 w Abu Zabi. Dla Czeszki był to pierwszy występ od rozgrywek w Dubaju. Wówczas zanotowała ósme zwycięstwo z rzędu, pokonując Zeynep Sonmez, a następnie oddała walkowera w meczu z Belindą Bencic (nie wliczał się do przerwania serii wygranych). Od tamtej pory nie widzieliśmy jej na korcie, aż do dzisiaj. W czwartek 41. rakieta świata dostała surową lekcję od tenisistki będącej na fali i piękna passa 20-latki dobiegła końca.
WTA Miami: Sara Bejlek kontra Talia Gibson w pierwszej rundzie
Mecz rozpoczął się od serwisu Gibson. Pierwsze minuty nie wskazywały na to, jaki zobaczymy wynik końcowy. Toczyła się zacięta walka, obie panie szukały swoich szans na returnie. W premierowym gemie Bejlek prowadziła 30-15, ale ostatecznie Talia utrzymała podanie. Po zmianie stron Sara miała piłkę na 1:1. Dała się jednak przełamać i zrobiło się 2:0 dla Australijki. W następnym fragmencie Czeszka szukała odrobienia strat. W trakcie czwartego rozdania serwowała po remis.
Było 30-15 z perspektywy reprezentantki naszych południowych sąsiadów i od tamtej pory nastąpił potężny zwrot akcji. Rewelacja turnieju w Indian Wells zgarniała kolejne "oczka", dzięki czemu przy stanie 5:1 mogła zamykać partię przy własnym podaniu. Obejrzeliśmy zaciętego gema, obie posiadały swoje szanse. Mimo dwóch break pointów dla Bejlek, ostatecznie doszło do zamknięcia premierowej odsłony. Za trzecim setbolem Gibson zapewniła sobie rezultat 6:1.
Na początku drugiej części pojedynku Talia przełamała rywalkę do zera. Po zmianie stron Sara posiadała aż cztery szanse na 1:1, ale nie wykorzystała żadnej z nich. Czeszka nie doczekała się pierwszego "oczka" w tej partii także podczas trzeciego rozdania, mimo jednej piłki na 1:2. Kluczowe punkty trafiały na konto Australijki. Gibson zdominowała kolejne minuty i przy stanie 5:0 serwowała po zwycięstwo. Obejrzeliśmy jeszcze dwa break pointy dla Bejlek. Finalnie Talia nie straciła ani jednego gema w tej odsłonie i dzięki temu zwyciężyła aż 6:1, 6:0. W drugiej rundzie rewelacja turnieju w Indian Wells zmierzy się z rozstawioną z "16" Naomi Osaką.
Główne zmagania w Miami potrwają do 29 marca. Najważniejsze informacje dotyczące turniejów WTA i ATP można śledzić za pomocą tenisowej zakładki na stronie Interii.
















