Jelenie Rybakinie wystarczyły 74 minuty, by wygrać z Theą Frodin 6:3, 6:2 w premierowym meczu na tegorocznym US Open. Wcześniej dyspozycja Kazaszki była pewną niewiadomą, wszak całkiem niedawno tenisistka mierzyła się z urazem lewej nogi, przez który musiała poddać spotkanie ze Świątek w Cincinnati.
Teraz, po pojedynku z Amerykanką, Rybakina stanęła do krótkiej rozmowy na korcie. Oświadczyła, jak wygląda jej sytuacja zdrowotna.
Krecz w meczu Rybakiny ze Świątek. Wiadomo, co dalej ze zdrowiem Kazaszki
W tej chwili Jelena Rybakina czuje się dobrze, lecz jej sytuacja zdrowotna zdaje się niepewna, a forma nie jest jeszcze optymalna. Taki wniosek można wysnuć z wypowiedzi zawodniczki po pierwszym meczu na US Open.
Zobaczymy, co będzie się działo dzień po dniu. Cieszę się, że rozegrałam ten mecz, że go wygrałam. Zobaczymy, jak będę się czuła jutro
"Musiałam zrobić sobie dość długą przerwę. Nie grałam ani nie robiłam wiele fizycznie. Muszę teraz działać krok po kroku. Najważniejsze jest, żeby się regenerować i słuchać własnego ciała. Na razie wszystko jest w porządku" - przekazała.
Kibice trzymają kciuki, by sprawy zmierzały tylko ku lepszemu. Trudno bowiem zapomnieć o sytuacji, do której doszło zaledwie kilkanaście dni wcześniej.
21 sierpnia Rybakina mierzyła się ze Świątek w ćwierćfinale bezpośrednio poprzedzającego US Open turnieju w Cincinnati. Już w pierwszym secie pojawiły się problemy, Kazaszka zaczęła odczuwać ból w nodze. Ostatecznie, przy stanie 4:1 dla Polki, poddała mecz.
Od tamtej pory starała się jak najszybciej i jak najlepiej zregenerować przed Wielkim Szlemem w Nowym Jorku. Jak wiadomo, do zawodów przystąpiła, lecz z jej słów wynika, że wciąż ma obawy związane z kontuzją.
Rybakina nową liderką rankingu WTA? "Jestem zmotywowana"
Temat urazu i samopoczucia nie był jedynym, który poruszono po zwycięstwie Rybakiny nad Frodin. W pierwszej kolejności 2. rakieta świata wypowiedziała się bowiem o rywalce.
"Dzisiaj grała naprawdę dobrze. Ma świetne zagrania, świetny serwis. Nie było łatwo. Cieszę się po prostu, że tu jestem. Bardzo dziękuję za przyjście i wsparcie. Zawsze panuje tu miła atmosfera. Bardzo mi się to podobało. Czekam już na następny mecz" - powiedziała.
US Open 2026 ma dla niej szczególne znaczenie. Ma bowiem szansę na dokonanie przewrotu w rankingu WTA i zepchnięcie Aryny Sabalenki z tenisowego tronu. Jeśli wszystko pójdzie po myśli Jeleny, zajmie miejsce Białorusinki w fotelu liderki.
Zdecydowanie jestem zmotywowana. Czuję, że wcześniej miałam okazje, ale nie wyszło tak, jak chciałam
"Jak mówiłam, z tą kontuzją, każdy dzień jest dla mnie ważny. Oczywiście to byłoby niesamowite osiągnięcie [zostać liderką rankingu WTA], ale jeszcze długa droga. Muszę się skupić na jutrzejszym dniu wolnym, regeneracji i po prostu iść dalej" - podsumowała.











