4:0 na start, ale co stało się potem. Osaka zaskoczona. Koniec po 88 minutach
Wykluczeniem z powodu kontuzji zakończył się udział Naomi Osaki w Australian Open, co mocno sfrustrowało Japonkę. Podopieczni Tomasza Wiktorowskiego po ponad miesięcznej przerwie przystąpiła do rywalizacji w Indian Wells, który zaczęła od zwycięstwa nad Victorią Jimenez Kasintsevą. Po spotkaniu nie wytrzymała i nadała głośną wiadomość, której odbiorcą był m.in. Tomasz Wiktorowski.

Od czasu powrotu na kort po przerwie macierzyńskiej Naomi Osaka regularnie zmaga się z problemami natury fizycznej. Japonka łapie kontuzje, przez które przedwcześnie kończy udział w poszczególnych turniejach. Było tak w ubiegłym roku w Osace, a także w Australian Open w styczniu.
Po pokonaniu Antonii Ruzic i Sorany Cirstei 28-latka oddała walkowerem mecz z Maddison Inglis. Znów na drodze stanęła jej kontuzja, co doprowadziło do frustracji i zwątpienia. Świadomy problemów swojej podopiecznej jest Tomasz Wiktorowski.
Naomi Osaka triumfuje w pierwszym meczu na Indian Wells. 88 minut walki
Indian Wells była liderka rankingu WTA zaczęła od 2. rundy i pokonała w niej Victorię Jimenez Kasintsevę. Napotkała jednak większe problemy, aniżeli mogła się spodziewać.
Pierwszego seta rozpoczęła kapotalnie - od podwójnego przełamania rywalki, co pozwoliło jej wyjść na prowadzenie 4:0. Później jednak wkradło się lekkie rozprężenie, co wykorzystała rywalka. Od stanu 5:1 doprowadziła ona do 5:5, a w sztabie Osaki zrobiło się nerwowo.
Ostatecznie to 16. rakieta świata triumfowała 7:5. W drugiej partii poszło jej już dużo bardziej gładko. Oddała przeciwniczce tylko dwa gemy i po 88 minutach walki triumfowała 7:5, 6:2, pieczętując awans do 1/16 finału.
Osaka w końcu nie wytrzymała. Nadała bolesną wiadomość
Po meczu odniosła się do ostatnich problemów zdrowotnych. Nie ukrywała, że był to dla niej trudny okres. Ominęła w związku z tym turnieje w Dosze i Dubaju.
Każdego roku czuję, jak to zaczyna się dziać. Byłam po prostu bardzo rozczarowana samą sobą, a potem, jak na ironię, podczas treningu doznałam kontuzji. Nabawiłam się kolejnego urazu
- Mam nadzieję, że to już wystarczająco dużo kontuzji na cały rok. Jestem po prostu wdzięczna, że mogę tu być i grać - dodała podopieczna Tomasza Witorowskiego.
Jak się okazuje, przyszłość polskiego trenera u boku byłej liderki liderki rankingu WTA stoi pod znakiem zapytania. Szczegóły zdradził Karol Stopa. - Albo Tomek zdoła jej narzucić swój rytm, albo to może być krótka przygoda. Z tego, co słyszałem, są umówieni do Indian Wells, a później ma nastąpić weryfikacja - przekazał w programie "Trzeci Serwis".
W kolejnym spotkaniu na Indian Wells Naomi Osaka zmierzy się z Camilą Osorio.














