1:6 i zwrot akcji. Mistrzyni Australian Open pokonana. Wielki powrót Zheng w Madrycie
Punktualnie o godz. 11:00 wystartował kolejny dzień zmagań podczas imprezy rangi "1000" w Madrycie. Zakończył się już pierwszy pojedynek na głównej arenie turnieju. Obejrzeliśmy tam starcie w ramach rozgrywek WTA. Na Manolo Santana Stadium zaprezentowała się Qinwen Zheng. Mistrzyni olimpijska z Paryża bardzo źle weszła w pojedynek, przegrała premierową odsłonę 1:6. Później nastał jednak zwrot akcji - korzystny dla Chinki.

Dolny fragment singlowej drabinki na turnieju WTA 1000 w Madrycie ułożył się bardzo ciekawie. W tej części znalazły się dwie mistrzynie Australian Open - aktualna zwyciężczyni Jelena Rybakina oraz triumfatorka wielkoszlemowej imprezy w Melbourne z 2020 roku Sofia Kenin, a także złota medalistka igrzysk olimpijskich w Paryżu, czyli Qinwen Zheng. Reprezentantka Kazachstanu utworzyła parę z Eleną-Gabrielą Ruse, a Amerykankę czekało starcie z Chinką. Zwyciężczynie obu pojedynków miały na siebie trafić w trzeciej rundzie.
Mecze ulokowano jeden po drugim na głównej arenie - Manolo Santana Stadium. Najpierw, o godz. 11:00, do akcji wkroczyły Kenin oraz Zheng. Zdecydowaną faworytką spotkania według notowań była Qinwen. Zawodniczka z Azji plasuje się obecnie na 36. miejscu w rankingu, o 32 lokaty wyżej od reprezentantki Stanów Zjednoczonych. Dla Chinki był to pierwszy występ od miesiąca, kiedy to przegrała w Miami z Aryną Sabalenką. Z kolei Amerykanka pokonała w premierowej fazie swoją rodaczkę - Ashlyn Krueger.
Qinwen Zheng kontra Sofia Kenin w drugiej rundzie
Mecz rozpoczął się od serwisu Zheng. Mistrzyni olimpijska z Paryża od pierwszych minut notowała spore problemy. Już w gemie otwarcia musiała bronić break pointa. Wtedy wyszła z opresji, ale kolejne rozdania wpadały już na konto Kenin. Doszło do tego, że... Qinwen nie zdobyła ani jednego "oczka" do końca seta. W trakcie szóstego rozdania nie wykorzystała prowadzenia 30-15 na returnie, a chwilę później - 30-0 przy własnym podaniu. Ostatecznie Sofia triumfowała w premierowej odsłonie aż 6:1.
Złota medalistka igrzysk próbowała odpowiedzieć na starcie drugiej części pojedynku. W pierwszym gemie Amerykanka wróciła jednak ze stanu 15-30 i rozpoczęła partię od utrzymanego serwisu. W następnych minutach Zheng dopięła w końcu swego. Zgarnęła trzy "oczka" z rzędu i przejęła kontrolę nad wydarzeniami drugiej partii. Kenin próbowała gonić, miała break pointa na 3:3. Chinka nie dopuściła jednak do odrobienia straty. Na koniec wywalczyła jeszcze jedno przełamanie do zera. Dzięki temu Qinwen wygrała seta 6:3.
Amerykanka w mocnym stylu otworzyła decydującą fazę spotkania. Najpierw zgarnęła breaka bez straty punkty, a potem pewnie utrzymała swoje podanie. Chinka nie zamierzała się poddawać. Po pięciu gemach była już na prowadzeniu, skutecznie wracając ze stanu 0:2. Po zmianie stron Zheng dorzuciła czwarte "oczko" z rzędu i wydawało się, że jest już na dobrej drodze do wygranej. Nieoczekiwanie dała jednak odebrać sobie serwis i Kenin wróciła do gry. W trakcie ósmego rozdania Sofia prowadziła 40-0, miała w sumie cztery okazje na 4:4.
Reprezentantka Stanów Zjednoczonych nie wykorzystała żadnej z nich. Dała się przełamać i przy stanie 5:3 Qinwen podawała po awans do trzeciej rundy. Mistrzyni olimpijska z Paryża wykonała swoje zadanie. Zwyciężyła w całym pojedynku 1:6, 6:3, 6:3. Teraz zmierzy się z Jeleną Rybakiną albo Eleną-Gabrielą Ruse.
Główne zmagania w Madrycie potrwają do 3 maja. Najważniejsze informacje dotyczące turniejów WTA i ATP można śledzić za pomocą tenisowej zakładki na stronie Interii.


















