Partner merytoryczny: Eleven Sports

Zagranie Hurkacza hitem Internetu. Polakiem zachwyca się cały świat [WIDEO]

O Hubercie Hurkaczu po wczorajszym zwycięstwie nad Sebastianem Baezem mówi cały tenisowy świat. Piękny triumf to jedno. Uwagę kibiców zwróciła zwłaszcza spektakularne zagranie wrocławianina, które w mediach społecznościowych bije rekordy popularności. Mowa już o co najmniej setkach tysięcy odtworzeń, a ich liczba wciąż rośnie. „Ale akcja. Coś nieprawdopodobnego” – zachwycali się komentatorzy Polsatu Sport.

Hubert Hurkacz zachwycił świat swoim wyjątkowym zagraniem/TIZIANA FABI / AFP / x.com/atptour/AFP

Polski tenisista w Rzymie rozgrywa właśnie jeden z najlepszych turniejów w karierze na mączce. Nasz rodak ewidentnie w tym roku polubił się z kortami o charakterystycznym pomarańczowym kolorze, bo nieco ponad miesiąc temu po raz pierwszy okazał się najlepszy w zawodach na tej nawierzchni. Sukces Hubert Hurkacz odniósł w Estoril. Na Półwyspie Iberyjskim wrocławianin grał jak z nut, w finale pokonał 6:4, 6:2 Pedro Martineza i zabrał do domu upragnione trofeum, które na pewno musiało smakować wyjątkowo.

Bardzo się ciszę z mojego dzisiejszego występu. Jestem też dumny, że w końcu odnalazłem swój serwis. To na pewno bardzo mi pomogło. Pedro to znakomity rywal. Musiałem zagrać znakomity tenis, by z nim walczyć. I na szczęście dla mnie właśnie to zrobiłem

~ powiedział Polak po spotkaniu o tytuł, a następnie wybrał się w dalszą podróż po Starym Kontynencie

Hurkacz już w ćwierćfinale. Tak dobrze jeszcze nie było

Hubert Hurkacz przebywa obecnie w Rzymie, gdzie notuje najlepsze wyniki w karierze. Jak dotychczas na kortach w stolicy Włoch dochodził maksymalnie do trzeciej rundy. W tegorocznych zmaganiach awansował już do ćwierćfinału i to w zadowalającym stylu. We wtorkowe popołudnie Polak rozprawił się Sebastianem Baezem. Nie brakowało nerwowych momentów, 27-latek przegrał zresztą pierwszego seta, a w drugim grał tie-breaka. Nasz rodak dał jednak radę i zameldował się w gronie ośmiu czołowych tenisistów imprezy. Końcowy wynik? 5:7, 7:6(4), 6:4.

Do sukcesu ponieśli go między innymi fanatyczni kibice na trybunach. Hubert Hurkacz "kupił" ich sobie wyjątkowymi zagraniami. Jedna z akcji robi prawdziwą furorę na całym świecie. Polak po serwisie błyskawicznie podbiegł do siatki. Rywal nic sobie z tego nie robił i dzielnie odpierał ataki. Rozpoczęła się wymiana. Nie potrwała ona specjalnie długo, ponieważ Polak popisał się nietypowym kończącym uderzeniem, odbijając piłkę między nogami. Gdy Argentyńczyk stracił punkt, wszystkie osoby na trybunach bez wyjątku wstały i zrobiły niemały hałas. "Ale akcja. Coś nieprawdopodobnego" - zachwycali się komentatorzy Polsatu Sport.

Kandydat do zagrania turnieju? Hubert Hurkacz - Sebastian Baez. WIDEO/Polsat Sport/Polsat Sport

Zagranie Huberta Hurkacza robi furorę. Kibice nie mogą się go nachwalić

Ogromny potencjał wspomnianej akcji wykorzystały osoby odpowiadające za media społecznościowe ATP. Popis Huberta Hurkacza wylądował na każdym z trzech najważniejszych portali - Facebooku, X oraz Instagramie. Liczba reakcji zachwyconych internautów liczona jest w setkach tysięcy. "Po prostu magiczne", "Mistrzostwo", "Zachwycające" - to słowa, które powtarzają się w większości komentarzy pod wpisami.

Po ostatniej piłce doszło natomiast do kolejnych wyjątkowych scen. Hubert Hurkacz oficjalnie podziękował fanom za ogromne wsparcie i był do ich dyspozycji przez kilkanaście minut, nie odmawiając ani jednej prośby o zdjęcie. "Hubimania" - podpisano jedną z rolek. Nie ma w tym stwierdzeniu ani krzty przesady. Na punkcie Polaka oszalał wczoraj cały tensisowy Rzym.

Kiedy kolejny mecz Huberta Hurkacza w Rzymie?

W półfinale Hubert Hurkacz zmierzy się z Tommy’m Paulem. Obaj nigdy nie grali na mączce. Początek w najbliższy czwartek o godzinie 13:00. Transmisja na sportowych antenach Polsatu. Relacja live na Interii.

Trening Bayeru Leverkusen. WIDEO/Associated Press/© 2024 Associated Press
Hubert Hurkacz/FABRICE COFFRINI/AFP
Hubert Hurkacz/Jason Whitman/NurPhoto/AFP
Hubert Hurkacz/AFP
INTERIA.PL

Więcej na ten temat

Zobacz także

Sportowym okiem