Wybitny powrót Hurkacza. Zverev pokonany, wszystko w rękach Świątek
Prawie siedem miesięcy czekaliśmy na kolejny mecz z udziałem Huberta Hurkacza. Dzisiaj odliczanie dobiegło końca. Nasz reprezentant wrócił do gry podczas United Cup i już na "dzień dobry" stanął przed poważnym wyzwaniem. Pierwszym rywalem Wrocławianina okazał się Alexander Zverev. Polak zaskoczył wszystkich obserwatorów. Prezentował się na korcie tak, jakby w ogóle nie miał żadnej przerwy. Półfinalista Wimbledonu 2021 wygrał spotkanie 6:3, 6:4 i wyprowadził naszą drużynę na prowadzenie.

Odkąd Hubert Hurkacz odczuwał problemy zdrowotne podczas turnieju ATP 250 w 's-Hertogenbosch, Polak zniknął ze światowych aren. Poddał się kolejnemu zabiegowi, który miał mu pozwolić na powrót do pełni dyspozycji. Nie spieszył się z powrotem, nie chciał popełnić błędu z 2024 roku. Dlatego też Wrocławianin odpuścił końcówkę poprzedniego sezonu, by jak najlepiej przygotować się do rywalizacji w nowej kampanii rozgrywek.
Półfinalista Wimbledonu 2021 udał się pod koniec grudnia do Australii, by tradycyjnie rozpocząć zmagania od drużynowego United Cup. Razem z pozostałymi naszymi reprezentantami chciał nawiązać do poprzednich występów, kiedy to polska drużyna do końca walczyła o zwycięstwo w rozgrywkach. W 2023 roku był półfinał, potem dwukrotnie docierali do decydującego starcia.
W tym sezonie nasza ekipa trafiła do wymagającej grupy F - z Niemcami oraz Holandią. Na "dzień dobry" czekało nas starcie z zachodnimi sąsiadami. To właśnie ten team pokonał Polaków w finale przed dwoma laty. Hurkacz miał dwie piłki mistrzowskie, ale Zverev doprowadził do decydującego miksta, którego wygrali niemieccy zawodnicy. Dziś Hubert stanął przed szansą, by zrewanżować się Alexandrowi za tamtą porażkę. Zapowiadało się jednak na niezwykle trudne zadanie, bowiem dyspozycja Wrocławianina stanowiła ogromną niewiadomą po tak długiej przerwie.
United Cup: Hubert Hurkacz kontra Alexander Zverev
Mecz rozpoczął się od serwisu Hurkacza. Już w pierwszym gemie nasz reprezentant został przetestowany przez Zvereva. Panowie walczyli na przewagi, ale ostatecznie Polak nie musiał bronić żadnego break pointa. Po zmianie stron Hubert przeszedł do ataku i wyraźnie zaskoczył Alexandra swoją dyspozycją. Po błędzie trzeciego tenisisty rankingu ATP pojawiły się dwie okazje z rzędu na przełamanie dla Wrocławianina. Półfinalista Wimbledonu 2021 poszedł za ciosem i po świetnej akcji wyszedł na prowadzenie 2:0. Chwilę później Hurkacz potwierdził przewagę, uzyskując już trzecie "oczko".
Po imponującym starcie Huberta, Niemiec próbował odpowiedzieć. W końcu utrzymał swoje podanie i szukał swoich szans na przełamanie. Nasz reprezentant nie dopuszczał jednak rywala do głosu. Nawet jak przegrywał pierwszy punkt w gemie, to później załatwiał sprawę kapitalnym serwisem. Hurkacz podawał w premierowej odsłonie na niebotycznym poziomie. W sumie posłał aż 13 asów w trakcie pięciu gemów. Dzięki temu w pewnym stylu triumfował w całym secie 6:3.
Drugą część spotkania inaugurował Zverev. Tym razem to on mógł dyktować warunki poprzez pierwszeństwo w serwowaniu i wywierać presję na Hurkaczu. W czwartym gemie Niemiec doczekał się w końcu break pointa. Hubert wybronił się jednak asem, a potem poszedł za ciosem i wyrównał na 2:2. Widać było jednak, że w tym fragmencie Alexander złapał lepszy rytm. Łatwiej wygrywał swoje rozdania i szukał szans na returnie. Z czasem trzeci zawodnik rankingu zaczął się coraz bardziej frustrować, że nie może zbudować większej przewagi.
W siódmym gemie sytuacja obróciła się na korzyść naszego reprezentanta. To Hubert lepiej wszedł w to rozdanie, szybko zgarniał kolejne punkty. W pewnym momencie pojawiły się aż dwie okazje na przełamanie. Pierwszej nie udało się wykorzystać, piłka nie przedostała się na drugą stronę. Przed następnym break pointem Zverev otrzymał ostrzeżenie od sędziego za przekroczenie czasu. Niemiec nie zgadzał się z werdyktem, próbował się kłócić. Arbiter zdania jednak nie zmienił. Po chwili Alexander wprowadził serwis do gry, ale akcja potoczyła się po myśli Hurkacza. Polak znów zaprezentował odważny, ofensywny tenis. Uderzeniem kończącym doprowadził do przełamania i ogromnej frustracji na twarzy trzeciego zawodnika rankingu ATP. Reprezentant zachodnich sąsiadów cisnął ze złości rakietą o kort po straconym serwisie.
Po zmianie stron Hubert potwierdził przewagę breaka i znalazł się już o jedno "oczko" od wygrania spotkania. Zverev dorzucił czwartego gema na swoje konto i przerzucił presję zamykania meczu na stronę naszego zawodnika. Hurkacz wytrzymał napięcie do samego końca. Ostatecznie wygrał cały pojedynek 6:3, 6:4, posyłając w sumie 21 asów. Jeśli Iga Świątek pokona Evę Lys, wówczas Polacy zapewnią sobie zwycięstwo w starciu z Niemcami już po singlach.
Hubert Hurkacz - Alexander Zverev 6:3, 6:4
Iga Świątek - Eva Lys
Iga Świątek/Hubert Hurkacz - Laura Siegemund/Alexander Zverev
stan rywalizacji: 1-0 dla Polski
Przed mikstem kapitanowie mogą dokonać roszad w składzie.
Dokładny zapis relacji z meczu Hubert Hurkacz - Alexander Zverev jest dostępny TUTAJ. Transmisje z United Cup można śledzić na sportowych antenach Polsatu.















