Trzygodzinny bój Hurkacza z mistrzem ATP 1000. Znamy ostatniego ćwierćfinalistę
Na czwartek zaplanowano wszystkie mecze trzeciej rundy turnieju ATP Masters 1000 w Monte Carlo. W ostatnim starciu dnia na korcie centralnym zaprezentował się Hubert Hurkacz. Nasz tenisista zmierzył się z ubiegłorocznym triumfatorem tysięcznika w Szanghaju - Valentinem Vacherotem. Polak zanotował niesamowity powrót w pierwszym secie, ale ostatecznie to rywal zwyciężył w całym pojedynku 6:7(4), 6:3, 6:4. Oto co się wydarzyło w Księstwie Monako.

Długo trzeba było czekać na przełamanie Huberta Hurkacza (74. ATP) w zawodowych rozgrywkach, ale jak już przyszło - to na całego. Najpierw Wrocławianin pokonał w pierwszej rundzie ATP Masters 1000 w Monte Carlo rozstawionego z "15" Luciano Darderiego. Panowie rozegrali trzysetową batalię, ale w decydującej odsłonie Polak stracił zaledwie jednego gema. Dzień później przyszedł czas na potyczkę z Fabianem Marozsanem. 29-latek odniósł jeszcze bardziej przekonujące zwycięstwo. Pokonał Węgra 6:2, 6:3, nie musząc bronić ani jednego break pointa.
W taki oto sposób Hurkacz zakwalifikował się do najlepszej "16" turnieju. Tu czekała go rywalizacja z reprezentantem gospodarzy. Po drugiej stronie siatki zameldował się Valentin Vacherot. Jeszcze pod koniec września ubiegłego roku tenisista z Księstwa Monako plasował się na 204. miejscu w rankingu. Jego zawodową karierę zmieniły zmagania rangi ATP Masters 1000 w Szanghaju. Przebrnął w nich przez eliminacje, a potem pokonał w głównej drabince m.in. Novaka Djokovicia i pognał po tytuł, wygrywając w finale ze swoim kuzynem - Arthurem Rinderknechem.
Vacherot robi wszystko, by ta filmowa historia miała swoją kontynuację i nie uznawano chińskiej przygody za jednorazowy wyskok. Kolejny piękny rozdział Valentin pisze w trakcie rozgrywek w Monte Carlo. Wczoraj 23. zawodnik męskiego zestawienia wyeliminował ze zmagań finalistę sprzed roku, rozstawionego z "4" Lorenzo Musettiego. Dziś chciał pójść za ciosem, w starciu z Hurkaczem. Było to ich pierwsze bezpośrednie starcie na zawodowych kortach.
ATP Monte Carlo: Hubert Hurkacz kontra Valentin Vacherot w trzeciej rundzie
Mecz rozpoczął się od podania Huberta. Niestety, rywal od początku nakładał presję na Polaka. Serwis nie dawał przewagi naszego reprezentantowi, a Valentin skutecznie returnował. Już na "dzień dobry" pojawiły się dwa break pointy z rzędu dla Vacherota. Niestety, przy premierowej okazji Wrocławianin zanotował podwójny błąd serwisowy. 29-latek czuł frustrację po tym zdarzeniu, skrzywił się w kierunku swojego boksu. To był jednak dopiero początek większych problemów Hurkacza. Po następnej zmianie stron tenisista z Monako prowadził już 3:0, z podwójnym przełamaniem.
Na starcie czwartego rozdania zobaczyliśmy pierwszy słabszy fragment ze strony 23. rakiety świata. Mimo to Hubert nie wykorzystał żadnego z czterech break pointów. Valentin wrócił ze stanu 0-40 i uzyskał cztery "oczka" przewagi. Wydawało się, że nie ma już powrotu dla Wrocławianina w premierowej odsłonie. Mimo bardzo niekorzystnego wyniku, Wrocławianin nie zamierzał się poddawać. Utrzymał swoje podanie i od tej pory rozpoczął się znakomity fragment z perspektywy 29-latka.
Po zmianie stron Hurkacz odrobił jedno przełamanie poprzez kąśliwy return po nieudanej akcji serwis-wolej rywala. Na tym półfinalista Wimbledonu 2021 nie poprzestał. W ósmym gemie doprowadził do remisu, mimo że przeciwnik posiadał piłkę na 5:3. Następnie Wrocławianin dorzucił piąte "oczko" z rzędu i przerzucił presję na stronę Vacherota. Obserwowaliśmy walkę na przewagi, ale bez szansy na przełamanie dla Huberta. Ostatecznie o losach partii decydował tie-break.
Kluczowa rozgrywka rozpoczęła się dobrze z perspektywy Valentina, który wygrał pierwsze dwie akcje. Potem popełnił jednak podwójny błąd serwisowy i nastąpił mały zwrot akcji. Po pięciu punktach to Hurkacz znalazł się z przodu. W następnych minutach panowie toczyli walkę punkt za punkt, aż do stanu 4-4. Końcowy fragment to popis w wykonaniu naszego reprezentanta. Hubert wywalczył sobie dwa setbole i już przy premierowej okazji posłał uderzenie kończące z bekhendu wzdłuż linii. W sumie zgarnął cztery wymiany z rzędu i triumfował 7:6(4) w pierwszej części pojedynku.
Druga faza spotkania mogła się rozpocząć od przełamania na korzyść Hurkacza. Wrocławianin przeprowadził świetną akcję, podczas której rywalowi zaplątały się nogi. Pojawiły się dwa break pointy z rzędu dla naszego reprezentanta. Vacherot potrzebował kilkudziesięciu sekund na dojście do siebie po upadku oraz na wytarcie się z mączki. Zawodnik z Monako zdołał opanować emocje, przerwa podziałała na niego pozytywnie. Wrócił ze stanu 15-40 i utrzymał własne podanie.
W kolejnych minutach panowie pilnowali swoich serwisów. W piątym gemie zobaczyliśmy grę na przewagi, ale ostatecznie Valentin nie musiał bronić break pointów. Ten nadszedł po chwili, ale dla tenisisty gospodarzy. Hurkacz prowadził 30-15, natomiast pogubił się w końcówce rozdania. Popełniał błędy i doszło do przełamania na korzyść Vacherota. Ten moment okazał się kluczowy dla losów drugiej odsłony. Reprezentant Monako przypilnował różnicy do końca partii, dzięki czemu wygrał ją 6:3.
Decydującą część pojedynku inaugurował Hubert. Pewnie utrzymał swoje podanie, a po zmianie stron nieoczekiwanie wypracował sobie okazję na 2:0, mimo że rywal prowadził już 40-15. Znów zabrakło jednak Polakowi skuteczności przy piłce na przełamanie. Ostatecznie Vacherot doprowadził do remisu. W piątym gemie zapachniało problemami po stronie Hurkacza. Valentin miał w grze szansę na dwa break pointy z rzędu. W kluczowej wymianie zagrał w siatkę, potem zobaczyliśmy dwa bardzo dobre serwisy Wrocławianina i finalnie wciąż to nasz reprezentant mógł wciąż nadawać ton zmaganiom w trzeciej partii.
Siódme rozdanie dostarczyło niewiarygodnych emocji. Początkowo Hubert obronił trzy piłki na przełamanie, potem miał okazję na 4:3. Niestety, finalnie to przeciwnik znalazł się na prowadzeniu, z przewagą breaka. Wrocławianin walczył do końca. W dziewiątym gemie wrócił ze stanu 15-30, później posiadał trzy szanse na 5:5. Ostatecznie Valentin Vacherot pokonał Huberta Hurkacza po blisko trzygodzinnej batalii 6:7(4), 6:3, 6:4 i zameldował się w ćwierćfinale ATP Masters 1000 w Monte Carlo. Kolejnym rywalem Monakijczyka będzie rozstawiony z "5" Alex de Minaur.
Dokładny zapis relacji z meczu Hubert Hurkacz - Valentin Vacherot jest dostępny TUTAJ.




















