Tie-break Hurkacza ze 110. rakietą świata. Dwie godziny emocji w Londynie
Trzech naszych reprezentantów zameldowało się w drugiej rundzie singla podczas tegorocznego Wimbledonu. Oprócz Igi Świątek, byli to Hubert Hurkacz i Kamil Majchrzak. Dziś do akcji w grze pojedynczej wkroczył ponownie Wrocławianin. Rywalem 29-latka był nierozstawiony Sebastian Ofner. Notowany na 110. miejscu w rankingu Austriak próbował się przeciwstawić, ale ostatecznie Hurkacz wygrał mecz bez straty seta - 7:6(8), 6:4, 6:4. Oto z kim Hubert może się zmierzyć w 1/16 finału.

Hubert Hurkacz w niemal komfortowym stylu przebrnął przez pierwszą rundę tegorocznego Wimbledonu. W niemal, bo na koniec pojedynku z Casperem Ruudem pojawiły się drobne kłopoty z domknięciem rywalizacji. Przez długi czas Wrocławianin skutecznie wykorzystywał fakt, że Norweg nie czuje się zbyt komfortowo na kortach trawiastych. W trzecim secie Polak serwował po awans i wtedy po raz pierwszy w meczu dał się przełamać. Ostatecznie wygrał tę partię, ale dopiero po tie-breaku. W ten sposób zapewnił sobie zwycięstwo 6:4, 6:2, 7:6(7).
Kolejnym przeciwnikiem Hurkacza okazał się Sebastian Ofner. Tym razem trafił na nierozstawionego przeciwnika. Mogło to stanowić jednak pułapkę. Dwa tygodnie temu Hubert rozpoczął zmagania w Halle od pokonania Andrieja Rublowa, a potem zanotował niespodziewaną porażkę z Danielem Altmaierem. Wrocławianin, plasujący się na 96. miejscu w rankingu ATP musiał się mieć zatem na baczności w potyczce ze 110. rakietą świata. Spotkanie wyznaczono na kort numer 14.
Wimbledon: Hubert Hurkacz kontra Sebastian Ofner w drugiej rundzie
Mecz rozpoczął się od podania Hurkacza. Pierwsze gemy przebiegały bez większej historii, obaj bardzo dobrze serwowali. Emocje nastały w dziewiątym gemie. Wówczas, po podwójnym błędzie Polaka przy podaniu, zrobiło się 0-40 z perspektywy Wrocławianina. Na szczęście nasz reprezentant wyszedł z opresji, broniąc łącznie czterech break pointów. Także podczas jedenastego rozdania zdał test, wracając ze stanu 0-30. Finalnie o wyniku partii decydował tie-break.
Panowie rewelacyjnie pilnowali swoich serwisów. Przy wyniku 8-8 Hubert popisał się efektowną paradą przy siatce. Można było przez moment zadrżeć, mając z tyłu głowy problemy Hurkacza sprzed dwóch lat, ale tym razem na szczęście nic się nie stało. Podczas osiemnastej akcji doszło do jedynego mini przełamania w decydującej rozgrywce. Hubert dopiął swego i zapisał na swoim koncie premierową odsłonę rezultatem 10-8.
Ofner szukał odpowiedzi na starcie drugiej części pojedynku. W drugim gemie prowadził 30-15 na returnie. Od tamtej pory obserwowaliśmy fragment dominacji Hurkacza. Austriak zanotował słabszy moment. Po podwójnym błędzie serwisowym Sebastiana, zrobiło się 4:1 dla Huberta, z przewagą podwójnego przełamania. Wtedy rywal Polaka rozluźnił rękę, lekką zadyszkę złapał też Wrocławianin. Ofner odrobił jednego breaka, ale na więcej nasz reprezentant nie pozwolił. Próbował zamknąć partię już w trakcie dziewiątego rozdania, jednak ostatecznie udało się tego dokonać dopiero przy swoim podaniu. Wynik 6:4 dla Huberta oznaczał prowadzenie 2-0 w setach.
W trzeciej fazie starcia Hurkacz zaczepił się na grę przy serwisie Sebastiana w piątym gemie. Chociaż Austriak prowadził 40-15, zobaczyliśmy piłkę na 3:2 dla Wrocławianina. Finalnie 110. zawodnik rankingu utrzymał podanie. W trakcie dziewiątego rozdania Ofner nie uniknął już przełamania - i to mimo wygrania pierwszych dwóch akcji. Przy stanie 5:4 Hubert serwował po awans. Wrocławianin wykonał swoje zadanie i po blisko dwóch godzinach walki pokonał Austriaka 7:6(8), 6:4, 6:4. Rywalem Polaka w trzeciej rundzie będzie zwycięzca meczu Tommy Paul - Soonwoo Kwon.
Dokładny zapis relacji z meczu Hubert Hurkacz - Sebastian Ofner jest dostępny TUTAJ. Główne zmagania w Londynie potrwają do 12 lipca. Najważniejsze informacje dotyczące Wimbledonu można śledzić za pomocą specjalnej zakładki na stronie Interia Sport.
















