Przełamanie Hurkacza, a teraz pilna wiadomość z Niemiec. Mecz Polaka "skasowany"
Hubert Hurkacz ostatnio przełamał fatalną passę i wydawało się, że powoli wraca na właściwe tory. Wrocławianin z Monte Carlo miał przyjechać prosto do Monachium, gdzie w poniedziałek startuje turniej. W pierwszej rundzie miało dojść do starcia z Aleksandrem Bublikiem. Tymczasem nagle dotarły informacje, że mecz się nie odbędzie.

Hubert Hurkacz w ostatnich tygodniach zaliczył serię siedmiu porażek z rzędu. Przełamanie przyszło w trakcie turnieju ATP w Monte Carlo, gdzie wygrał z Luciano Darderim i Fabianem Marozsanem. W 1/8 finału stoczył blisko trzygodzinny bój z Valentinem Vacherotem, w którym ostatecznie musiał uznać wyższość Monakijczyka.
W poniedziałek (13 kwietnia) startuje turniej ATP w Monachium. Hurkacz został do niego zgłoszony i liczył na kolejne zwycięstwa. Los sprawił, że w 1. rundzie na jego drodze miał stanąć Aleksander Bublik, który rozstawiony jest z numerem "3".
Pilna wiadomość z Monachium. Hurkacz wycofał się z turnieju
Drabinkę turnieju poznaliśmy w sobotni poranek, a chwilę później okazało się, że meczu Bublik - Hurkacz jednak nie zobaczymy. Wrocławianin wycofał się z udziału, a jego miejsce zajmie szczęśliwy przegrany z eliminacji.
Oficjalnym powodem wycofania się 29-latka jest choroba. - Niestety, czuję się chory i nie mógłbym rywalizować na 100% w Monachium, więc zdecydowaliśmy się wycofać i przygotować na Madryt. Dziękuję wszystkim za wsparcie - napisał w krótkim oświadczeniu Hurkacz.
W Monachium z numerem "1" rozstawiony jest Aleksander Zverev. Na kortach zobaczymy także m.in. Bena Sheltona czy Flavio Cobolliego.













![Syn Piotra Zielińskiego zachwycił przed kamerą. Nagranie hitem sieci [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MSQLG3KOQO6RF-C401.webp)