Niebo płakało na drugim końcu świata. Hurkacz walczył o przełamanie. Koniec po 84 minutach
Hubert Hurkacz przeżywa trudny okres. 29-latek szybko odpadł z turnieju ATP 1000 w Indian Wells i udał się na zawody rangi ATP Challenger w kurorcie Cap Cana na Dominikanie. W turnieju deblowym przegrał w pierwszej rundzie, ale priorytetem były zmagania singlowe. Jego rywalem był Mattia Bellucci, czyli zawodnik z końcówki czołowej setki światowego rankingu. Całe spotkanie trwało 84 minuty.

Turniej ATP w Indian Wells wszedł w decydującą fazę. Na starcie stanął m.in. Hubert Hurkacz, który już w pierwszej rundzie przegrał z Aleksandarem Kovaceviciem 6:7(6), 6:7(4). Dla Wrocławianina była to piąta porażka z rzędu. Wcześniej uległ Jakubowi Mensikowi, Aleksandrowi Bublikowi, Martinowi Damm i Ethanowi Quinnowi. Ostatni raz zwycięsko z kortu schodził 20 stycznia, gdy w pierwszej rundzie Australian Open 2026 pokonał Zizou Bergsa.
Hurkacz szukał przełamania na Dominikanie
Hurkacz po porażce w Kalifornii udał się na Dominikanę, gdzie rozgrywany jest turniej rangi ATP Challenger. To właśnie tam miał zamiar szukać przełamania. Na przetarcie rozegrał spotkanie deblowe, w którym utworzył parę z Mateuszem Terczyńskim. Polacy musieli uznać wyższość duetu Daniel Cukierman/Trey Hildebrand, a "Hubi" mógł skupić się na singlu.
Wrocławianin w pierwszej rundzie miał wolny los, bowiem rozstawiony był z numerem "4". W nocy z czwartku na piątek przyszło mu rywalizować z Mattią Bellucim, czyli 94. rakietą świata. Stawką było nie tylko awans do ćwierćfinału, ale też przełamanie.
Włoch już w pierwszym secie odebrał wszystkie atuty Polaka i trzykrotnie przełamał Hurkacza, co zdarza się bardzo rzadko. Tym samym w pierwszej partii triumfował 6:2. Drugi set był nieco bardziej wyrównany, ale do tego spotkanie zostało przerwane ze względu na opady deszczu. Hurkacz nie miał jednak argumentów, aby przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Przegrał 4:6 i odpadł z turnieju.
Eksperci są zawiedzeni postawą Hurkacza. "Wydawało się, że Bellucci jest bardzo dobrym rywalem na przerwanie złej serii Hurkacza. Lewa ręka, dobra gra kątowa, ale duże limity jeśli chodzi o serwis i prędkości z głębi kortu. Mając w pamięci jak okrutnie zdominował go w styczniu Ruud, trudno zrozumieć jak Hubert stracił serwis aż pięciokrotnie. Seria przegranych meczów z rzędu niebezpiecznie się wydłuża - w ostatnich sześciu spotkaniach (od 2R AO) Hubi wygrał tylko jednego seta" - podsumował mecz Marek Furjan.
Przed Hurkaczem teraz turniej ATP 1000 w Miami. Polak ma z niego bardzo dobre wspomnienia, ponieważ triumfował w nim w 2021 roku.











