Krecz w 5. secie zakończył mecz Hurkacz - Struff. Znamy ćwierćfinalistę Wimbledonu
Po odpadnięciu Igi Świątek z Wimbledonu, Hubert Hurkacz pozostał jedynym naszym reprezentantem w singlowych zmaganiach. Dziś Wrocławianin ponownie wkroczył do akcji - tym razem, by walczyć o ćwierćfinał. Przeciwnikiem 29-latka okazał się Jan-Lennard Struff. Przez długi czas Polak kontrolował spotkanie, ale później przydarzyły się problemy zdrowotne. Hurkacz skreczował przy stanie 3:6, 6:7(5), 7:6(2), 7:5, 4:2 dla Niemca. Oto co wydarzyło się w Londynie.

Hubert Hurkacz przebrnął przez pierwsze dwie rundy tegorocznego Wimbledonu bez straty seta, ale to mecz z Tommym Paulem miał odpowiedzieć, na co będzie stać Wrocławianina podczas tegorocznej rywalizacji w Londynie. Amerykanin znalazł się blisko prowadzenia 2-0 w partiach, miał już 5-3 w tie-breaku. Od tego momentu Wrocławianin przejął kontrolę nad rywalizacją i pokonał tenisistę z USA 4:6, 7:6(5), 7:5, 6:2. Rywalem 29-latka na etapie 1/8 finału okazał się Jan-Lennard Struff.
Doświadczony Niemiec, który w kwietniu obchodził 36. urodziny, grał dzisiaj o swój pierwszy w karierze awans do ćwierćfinału wielkoszlemowej imprezy w grze pojedynczej. W meczu trzeciej rundy pokonał Daniiła Miedwiediewa bez straty seta, mimo że w każdej partii przegrywał z różnicą przełamania. Dotychczas Hurkacz i Struff rywalizowali ze sobą cztery razy - pierwsze dwa mecze wygrał Jan-Lennard, a kolejne dwa Hubert. Dziś faworytem wydawał się Wrocławianin, ale Polak musiał się mieć na baczności, bowiem przeciwnik posiada styl, który dobrze sprawdza się na trawie.
Wimbledon: Hubert Hurkacz kontra Jan-Lennard Struff w czwartej rundzie
Mecz rozpoczął się od podania Hurkacza. Pierwsze dwa punkty wyglądały niepokojąco - najpierw Hubert popełnił podwójny błąd serwisowy, potem akcję wygrał Struff. Od stanu 0-30 nasz reprezentant wyszedł z opresji i zainaugurował pojedynek od prowadzenia. Po zmianie stron Wrocławianin doczekał się break pointa. Polak agresywnie wszedł na drugie podanie przeciwnika i dopiął swego, przełamując Niemca. Chwilę później było już 3:0 dla Hurkacza. W następnych minutach Jan-Lennard próbował odrabiać stratę, w trakcie piątego rozdania doprowadził nawet do równowagi. Ostatecznie nie zobaczyliśmy ani jednego break pointa dla Struffa w premierowej odsłonie. Hubert wygrał ją 6:3.
Na starcie drugiej odsłony panowie pewnie utrzymywali własne podania. Wyraźnie rozkręcił się Struff, który tym razem serwował jako pierwszy w kolejności. W trakcie czwartego rozdania trochę problemów wyłapał Wrocławianin. Było 40-0 dla Hurkacza, a mimo to doszło do walki na przewagi. W kluczowym momencie gema Hubert pomógł sobie serwisem i wyrównał. Jan-Lennard wywierał presję także kilka minut później. Chociaż nasz reprezentant miał piłkę na 3:3, potem pojawił się break point dla Niemca. Wtedy Polak uruchomił najlepsze, co mógł, czyli asa. Po chwili powtórzyła się ta sekwencja. W przedostatnim punkcie gema Hurkacz znów wykonał efektowny rzut na kort, zdobywając punkt. Następnie doprowadził do remisu.
Struff nie zamierzał jednak zwalniać, próbował dalej wywierać presję na returnie. W trakcie ósmego rozdania Wrocławianin znów utrzymał podanie dopiero po walce na przewagi. W dziewiątym gemie Hurkacz sam próbował dobrać się do serwisu rywala, było 30-30. Ostatecznie obaj pilnowali jednak swoich podań i o losach partii decydował tie-break. Rozpoczął się od mini przełamania na korzyść Huberta, ale przeciwnik błyskawicznie odrobił stratę. Od stanu 2-3 nasz reprezentant wygrał cztery akcje. Miał 6-3 i dwa własne podania. Wtedy wkradła się nerwowość. Przy drugim setbolu popełnił kilkumetrowy podwójny błąd serwisowy. Na szczęście Hurkacz domknął sprawę przy podaniu rywala i zapisał na swoim koncie wynik 7:6(5).
W trzeciej fazie spotkania mieliśmy zacięty początek. Najpierw break pointa posiadał Struff, potem była piłka na 2:0 dla Hurkacza. Mimo to panowie wciąż utrzymywali swoje podania. Ta sytuacja nie uległa zmianie w trakcie piątego rozdania. Jan-Lennard posiadał dwie okazje na przełamanie, ale Hubert wciąż pilnował sytuacji. 29-latek zdał test również w dziewiątym gemie, gdy Niemiec posiadał break pointa na 5:4. Finalnie znów zobaczyliśmy tie-breaka. Jego początek ułożył się rewelacyjnie dla Struffa, szybko wyszedł na 4-0. Następne dwa punkty powędrowały na konto Polaka, ale rywal nic sobie z tego nie zrobił. Ostatecznie Jan-Lennard triumfował 7:6(2) w trzecim secie. Po jego zakończeniu Wrocławianin poprosił o przerwę medyczną.
Na starcie czwartej partii Hubert miał trzy gemy, w których prowadził 30-0 na returnie. Mimo to jako pierwszy przełamanie wywalczył... Niemiec. Wydarzyło się to w szóstym gemie, gdy było 40-15 dla Polaka. Na szczęście Hurkacz od razu zniwelował stratę, a następnie wyrównał na 4:4. Nasz reprezentant wyraźnie walczył z bólem. Uwidocznił się on bardzo w momencie, gdy panowie walczyli na przewagi w jedenastym gemie. 29-latek przerwał grę w trakcie rozdania, poprosił o fizjo. Panowie opuścili kort i pomoc została udzielona poza areną zmagań.
Po powrocie na kort Struff domknął gema. Następnie serwował Hurkacz. Chociaż było 30-15 dla Wrocławianina, ostatecznie doszło do przełamania, które zakończyło czwartą odsłonę. Jan-Lennard zapisał na swoim koncie wynik 7:5. Po secie nasz reprezentant chciał ponownie skorzystać z wizyty w toalecie, ale już nie mógł, bo wcześniej wykorzystał przerwę. Hubert poszedł na całość na starcie piątej części spotkania i niespodziewanie przełamał rywala. Po chwili mieliśmy już jednak remis.
Wrocławianin toczył heroiczną walkę, ale przy stanie 3:6, 6:7(5), 7:6(2), 7:5, 4:2 dla Struffa, nasz reprezentant podjął bolesną decyzję o kreczu. Rywalem Jana-Lennarda w meczu o awans do najlepszej "4" będzie Jannik Sinner albo Shintaro Mochizuki.
Dokładny zapis relacji z meczu Hubert Hurkacz - Jan-Lennard Struff jest dostępny TUTAJ.
Główne zmagania w Londynie potrwają do 12 lipca. Najważniejsze informacje dotyczące Wimbledonu można śledzić za pomocą specjalnej zakładki na stronie Interia Sport.







![Japonia - Polska. Skrót meczu [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1EK2U56I0GB9-C401.webp)






![Liga Narodów: USA dominuje w starciu z Brazylią w Osace [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1DLXIC6TMNE1-C401.webp)