Koncert Hurkacza, set w 26 minut. W jednej chwili cały plan się posypał
W pierwszej rundzie Libema Open Hubert Hurkacz mierzy się z Martonem Fucsovicsem. Celowo nie ma tutaj czasu przeszłego - mimo wygrania pierwszego seta w nieco mniej niż pół godziny nasz rodak nie może jeszcze nastawiać się na starcie w 1/8 finału. Nagle spadł bowiem deszcz i popsuł plany organizatorów. Wiadomo już, kiedy rywalizacja zostanie wznowiona.

W poniedziałek Hurkacz wrócił na kort po Rolandzie Garrosie. Zaczął "trawiastą" część sezonu, która powinna mu sprzyjać. Na "dzień dobry" w Libema Open - gdzie rok temu doznał poważnej kontuzji - wraz z Gabriellem Dablo w deblu wyeliminowali Michaela Venusa i Yukiego Bhambriego.
We wtorek ruszył do akcji w singlu. Za nami część czwartego w karierze starcia 29-latka z Martonem Fucsovicsem. Poprzednie miało miejsce aż cztery lata temu, również na trawie. Wynik wtedy w Stuttgarcie był identyczny jak w Cincinnati i Budapeszcie w 2018 roku - Polak przegrał w trzech setach. Co ciekawe, w dwóch ostatnich przypadkach wychodził na prowadzenie, ale pozwalał rywalowi na odwrócenie losów rywalizacji.
Dlatego gdy dziś zapisał pierwszą partię na swoje konto (6:3 w zaledwie 26 minut), kibice zapewne zachowywali powściągliwość w celebracji. Choć trzeba było przyznać, że "Hubi" zdobył 92 proc. punktów po pierwszym serwisie (11/12) i nie dopuścił do ani jednego break pointa, zresztą przy jego gemach serwisowych nie było nawet żadnej równowagi. To dobrze zwiastowało na kolejne fragmenty konfrontacji. Wrocławianin błyskawicznie przełamał na 2:0 i kontrolował przebieg wydarzeń.
Libema Open. Dokończenie meczu Hurkacz - Fucsovics w czwartek
Początek drugiego seta przyniósł jednak dużo bardziej zaciętą rozgrywkę. W drugim gemie Hurkacz miał już 0:40 przy swoim podaniu. Dał radę obronić aż 4 BP. Mimo zmian w obrazie meczu przełamania nie nadchodziły. Nagle jednak gra została przerwana - dokładnie o 17:40 zawodnicy zeszli z kortu z powodu opadów deszczu. Obsługa turnieju szybko zdemontowała siatkę i na cały kort wyłożyła plandekę.
Niespełna pół godziny później pojawił się komunikat o przełożeniu meczów Hurkacz - Fucsovics, Griekspoor - Van de Zandschulp, Bartunkova - Vandewinkel, Navarro - McNally i Bouzas Maneiro - Tomljanovic na środę. Gra na wtorek w 's-Hertogenbosch została zakończona.
Polak i Węgier wyjdą w środę na kort numer 2 jako drudzy od godziny 11:00, zaraz po zakończeniu meczu Holendra Thijsa Boogaarda z Chińczykiem Yibingiem Wu. Stawką jest 1/8 finału. Zaczną od stanu 2:1 dla Fucsovicsa w drugim secie, ale pamiętajmy, że przewaga 34-latka na tablicy wyników wynika wyłącznie z kolejności serwowania.









![Leon w swoim stylu. Najlepsze akcje z meczu Polska – Francja [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2DXZS2WD6P27-C401.webp)

!["Nie było co zbierać". Najlepsze ataki meczu Polska - Francja [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2DX75KD7UOXO-C401.webp)



![Kapitalna gra pod siatką. Najlepsze bloki meczu Polska - Francja [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2DV6B767IX8D-C401.webp)