Hurkacz wracał z 1:4 w meczu z turniejową "6". 110 minut emocji na ATP Madryt
Rozpoczął się kolejny dzień zmagań na kortach w Madrycie. Już na "dzień dobry" czekały nas polskie emocje. Oprócz Magdaleny Fręch, o awans do trzeciej rundy walczył także Hubert Hurkacz. Rywalem Polaka w batalii o miejsce w najlepszej "32" turnieju ATP Masters 1000 był rozstawiony z "6" Lorenzo Musetti. Panowie stoczyli zaciętą batalię. Ostatecznie zakończyła się ona zwycięstwem tenisisty z Półwyspu Apenińskiego 6:4, 7:6(4). Oto co się wydarzyło w stolicy Hiszpanii.

Hubert Hurkacz (63. ATP) zainaugurował swój udział w turnieju rangi Masters 1000 w Madrycie już w środę. Obecny ranking naszego reprezentanta nie pozwala mu na rozstawienie, dlatego też nie miał wolnego losu w pierwszej rundzie i musiał przystąpić do zmagań od premierowej fazy. Tam zmierzył się z kwalifikantem - Jaime Farią. Wrocławianin ani razu nie stracił własnego podania i zanotował pewne zwycięstwo 6:3, 6:3.
Prawdziwy test dla Polaka miał jednak nadejść w kolejnym etapie rozgrywek. Dzisiaj, tuż po godz. 11:00, 29-latek rozpoczął pojedynek z rozstawionym z "6" Lorenzo Musettim. Włoch miał trochę problemów zdrowotnych w początkowej fazie sezonu, ale na mączce czuje się doskonale. W ich zestawieniu H2H było do tej pory 2-2. W roli faworyta piątej bezpośredniej potyczki występował plasujący się na 9. miejscu w rankingu Włoch.
Hubert Hurkacz kontra Lorenzo Musetti w drugiej rundzie
Mecz rozpoczął się od serwisu Hurkacza. Polak nie najlepiej zainaugurował pojedynek. Podanie nie pomagało naszemu reprezentantowi, a wymiany toczyły się pod dyktando Musettiego. Szybko pojawiły się trzy break pointy z rzędu dla Włocha. Wrocławianin obronił tylko jednego z nich, gdy odpowiednio zadziałał serwis. Po zmianie stron obserwowaliśmy zaciętą walkę przy podaniu tenisisty z Italii. Mimo czterech piłek 29-latka na 1:1, ostatecznie nie doszło do powrotnego przełamania.
W trzecim gemie Hubert doczekał się premierowego "oczka" na swoje konto, ale kolejne minuty znów należały do zawodnika z Półwyspu Apenińskiego. W pewnym momencie zrobiło się już 4:1 dla turniejowej "6", z różnicą dwóch breaków. Wtedy Musetti zanotował słabszy moment, a Hurkacz złapał kontakt z przeciwnikiem. Po siedmiu rozdaniach obu tenisistów dzielił tylko jeden gem. Lorenzo nie pozwolił jednak na całkowite zniwelowanie straty 29-latka. Włoch zachował zachował różnicę przełamania do końca partii, dzięki czemu wygrał ją rezultatem 6:4.
Na początku drugiej części pojedynku Wrocławianin nie pozwolił sobie na taki falstart, jak w pierwszej fazie. Utrzymał swoje podanie, a potem próbował wywierać presję na returnie. Posiadał wynik 30-15, lecz do breaka nie doszło. W trzecim gemie Hurkacz obronił w sumie trzy okazje na przełamanie i powrócił na prowadzenie. W następnych minutach Polak znów polował na odebranie serwisu przeciwnikowi. W trakcie szóstego rozdania pojawiły się dwie szanse z rzędu na 4:2.
Musetti wyszedł jednak z opresji i mieliśmy kolejny remis. W dziesiątym gemie Lorenzo znajdował się pod presją pozostania w grze o zwycięstwo w partii. Hubert doprowadził do równowagi, był o dwa punkty od wygrania tej odsłony. Ostatecznie Lorenzo oddalił zagrożenie i zrobiło się 5:5. Wrocławianin wyraźnie rozkręcił się przy własnym podaniu, dzięki temu w łatwym stylu dokładał kolejne "oczka". Tuż przed potencjalnym tie-breakiem doczekaliśmy się dwóch setboli z rzędu dla 29-latka.
Włoch skutecznie serwował pod presją i zdołał doprowadzić do decydującej rozgrywki. Przy stanie 2-2 Hurkacz popełnił podwójny błąd przy podaniu. Potem zawodnik rozstawiony z "6" dorzucił następny punkt i wypracował sobie dwa "oczka" różnicy przy zmianie stron. Optyczna przewaga, jaką Hubert posiadał w drodze do tie-breaka, przestała mieć znaczenie. Musetti nie dopuścił już do wyrównania. Po 110 minutach gry Włoch zapewnił sobie zwycięstwo 6:4, 7:6(4) i awans do trzeciej rundy, gdzie zmierzy się z turniejową "29" - Tallonem Griekspoorem.
Dokładny zapis relacji z meczu Hubert Hurkacz - Lorenzo Musetti jest dostępny TUTAJ.
Główne zmagania w Madrycie potrwają do 3 maja. Najważniejsze informacje dotyczące turniejów WTA i ATP można śledzić za pomocą tenisowej zakładki na stronie Interii.
















