Turniej ATP Masters 1000 w Montrealu był dla Huberta Hurkacza pierwszym występem od skreczowanego starcia czwartej rundy Wimbledonu. Najpierw pokonał Marcosa Girona po trzysetowej batalii, a następnie Alejandro Tabilo bez straty partii. Przeciwnikiem w 1/16 finału był Botic van de Zandschulp. Przez długi czas wydawało się, że także w kolejnej fazie Polak kontynuuje to, co zapoczątkował przed kontuzją na kortach Wimbledonie. Wrocławianin zmierzał po pewne zwycięstwo.
Przy stanie 5:4 40-15 w drugiej odsłonie posiadał meczbole na zamknięcie pojedynku przy własnym podaniu. Wtedy wydarzyło się coś złego. Nagle wkradały się podwójne błędy serwisowe, do tego przeciwnik popisał się instynktowną obroną. Hurkacz wpuścił Holendra do gry, pozwolił na odrobienie straty breaka. Mimo to Hubert miał jeszcze szansę zamknąć rywalizację w dwóch setach, prowadził bowiem 4-2 w tie-breaku. Ostatecznie to jednak zawodnik z Beneluksu triumfował w całej potyczce 3:6, 7:6(4), 7:5.
Ta porażka z pewnością mocno zabolała naszego reprezentanta. Mecz, który miał pod pełną kontrolą, przerodził się w thriller, z którego nie udało mu się wyjść zwycięsko. Uciekła szansa na zebranie większej dawki punktów, na zbudowanie jeszcze większej pewności siebie. Tego wszystkiego potrzeba Hurkaczowi w dużej ilości, by móc marzyć o powrocie w ścisłe rejony rankingu ATP. Z jednej strony cieszy powrót Huberta po problemach zdrowotnych, a z drugiej - trudno nie mieć poczucia niewykorzystanej okazji. Tym bardziej, że sporo najlepszych tenisistów zmagało albo zmaga się wciąż z problemami - albo zrezygnowali ze startu, albo szybko odpadli.
ATP Montreal: Hubert Hurkacz podsumował swój występ
Sam Wrocławianin milczał przez kilka dni na temat spotkania i występu w Kanadzie. Teraz postanowił zabrać głos i podsumować start w miejscu, gdzie przed czterema laty grał w finale imprezy rangi ATP Masters 1000. "Dziękuję, Montreal. Cieszę się z powrotu do rywalizacji na korcie! Będziemy dalej dążyć do lepszych wyników w nadchodzących tygodniach" - przekazał 29-latek w swoich mediach społecznościowych.
Hurkacz przetransportował się już do Cincinnati, na kolejne zmagania w tysięczniku. Wczoraj miał okazję trenować z Rosjaninem - Karenem Chaczanowem. Główne zmagania w stanie Ohio ruszają 13 sierpnia. Hubert rozpocznie udział w turnieju od pierwszej rundy. Dziś o godz. 21:00 czasu polskiego pozna swojego przeciwnika w meczu otwarcia. Wtedy bowiem odbędzie się losowanie drabinek WTA i ATP. Rywalizacja w amerykańskiej imprezie rangi "1000" potrwa do 23 sierpnia.












![Najlepsze asy serwisowe reprezentacji Polski na ME siatkarek 2026 [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N9KM25MNF5H2T-C401.webp)


