Hubert Hurkacz z pewnością wolałby zapomnieć o ostatnich miesiącach sezonu. Chociaż w sierpniu udało mu się awansować na najwyższe w karierze, szóste miejsce w rankingu ATP, zbyt długo się na nim nie utrzymał. Wrocławianin wpadł w dołek, a powrót do najlepszej dyspozycji skutecznie uniemożliwiły mu kontuzje.
W Cincinnatti w ćwierćfinale z Francesem Tiafoe Polak zmuszony był kreczować po pierwszym secie. Do gry wrócił już kilka dni później, ale kłopoty zdrowotne odbiły się na jego formie podczas US Open, gdzie odpadł już w 1/32 finału, po nieoczekiwanej porażce 6:7(2), 1:6, 5:7 z niżej notowanym Jordanem Thompsonem. Kolejne tygodnie przyniosły jeszcze więcej rozczarowania.
Kibice oburzeni zachowaniem Huberta Hurkacza. "Totalna głupota"
Z rozgrywkami w Tokio pożegnał się już po drugim spotkaniu, a od rozgrywek w Paryżu odbił się jak od ściany. 20-letni Alex Michelsen pokonał powracającego po urazie Hurkacza 2:0 w zaledwie 53 minuty. W ostatnich dniach o 27-latku znów zrobiło się w mediach głośno, ale i tym razem powód chluby nie przynosi.
Odebrała tytuł Idze Świątek. Czekała aż do teraz. I w końcu dopięła swego
Hurkacz pochwalił się w mediach społecznościowych tym, jak spędza wolny czas. Zamieścił m.in. nagranie, na którym wykonuje salto w tył do niewielkiego basenu. Widać na nim, że mierzący 196 cm tenisista był niemal o włos od tragedii - niewiele brakowało, żeby uderzył głową w ramę akwenu. Jak można było się spodziewać, kibice nie zostawili na nim suchej nitki.
Strasznie nieodpowiedzialny typ, Totalna głupota, to jest duży dzieciak, Bezmyślny, salto na dużym ryzyku
Fani niemal jednym głosem podkreślali, że tenisista nie tak dawno miał problemy z kontuzjami, a tak niebezpiecznymi skokami do wody wręcz prosi się o kolejny uraz.















