Hubert Hurkacz poznał rywala. W tym sezonie już ze sobą grali
Najlepszy polski tenisista w Szanghaju rozegra pierwszy – po dość długiej przerwie - mecz w turnieju ATP. Hurkacz (17. ATP) rozpocznie zmagania od drugiej rundy. Dziś wrocławianin poznał przeciwnika. Dobrze się znają. Obaj zagrali ze sobą w tym sezonie dwa – i to bardzo zacięte – spotkania. Oba wygrał półfinalista Wimbledonu z 2021 roku.

Ostatnim spotkaniem Hurkacza w ATP był występ w US Open i nieszczęsna porażka z Brytyjczykiem Jackiem Draperem. 2:6, 4:6, 5:7. Później 26-letni zawodnik z Dolnego Śląska zagrał w reprezentacji Polski w Pucharze Davisa i w mającym bardziej pokazowy charakter, ale prestiżowym Laver Cup w Vancouver. W Kanadzie Polak przegrał z Amerykaninem Francesem Tiafoe 5:7, 3:6.
Australijczyk szybko pokonuje Fabio Fogniniego
W Szanghaju, gdzie rozpoczął się już turniej ATP 1000, Hurkacz jest rozstawiony z numerem 16. Jako że w tej imprezie startuje 96 zawodników w pierwszej rundzie miał wolny los. W środę rozegrane zostały pierwsze mecze turnieju głównego. W najbardziej interesującym Polaka spotkania Australijczyk Thanasi Kokkinakis (71. ATP) zmierzył się z włoskim weteranem Fabio Fogninim (129. ATP).
Hurkacz z Australijczykiem stoczył dwa - podobne do siebie - pojedynki, wszystkie w ATP 1000, oba wygrane przez Polaka. Ale nie bezboleśnie. Na sześć rozegranych w nich setów, pięć zakończyło się tie-breakami.
Mecz potoczył się bardzo szybko. Trwał zaledwie godzinę i 20 minut. Kokkinakis wygrał 6:2, 6:4. Ani razu nie stracił podania, trzy razy przełamując rywala z Włoch. Mocnym atutem Australijczyka był serwis (6 asów, 80 procent skuteczność pierwszego podania).
Dwa mecze, ktore trwały łącznie ponad sześć i pół godziny
Kokkinakis w tym sezonie gra mało stabilnie, ale jednak utrzymuje pewien poziom. Zaczynał sezon od 93. pozycji, dziś jest 71. Jego największym osiągnięciem w 2023 roku jest półfinał turnieju w Adelajdzie w styczniu, w którym przegrał z Roberto Bautistą Agutem. Wcześniej pokonał m.in. Andrieja Rublowa.
Hurkacz z Australijczykiem stoczył dwa - podobne do siebie - pojedynki, wszystkie w ATP 1000, oba wygrane przez Polaka. Ale nie bezboleśnie. Na sześć rozegranych w nich setów, pięć zakończyło się tie-breakami.
Wiosną w Miami wrocławianin zwyciężył 6:7 (10), 7:6 (7), 7:6 (6), a mecz trwał trzy godziny i 30 minut! Następne spotkanie między tymi zawodnikami odbyło się również w USA - w Cincinnati. Trwało trochę krócej, bo trzy godziny i 8 minut. Hurkacz wygrał 7:6 (2), 3:6, 7:6 (1).
Mecz odbędzie się w piątek. Jest bardzo ciekawe, czy znów obaj tenisiści będą uczestniczyć w tenisowym maratonie i czy ponownie dojdzie do tie-breaku? Transmisje z turnieju w Szanghaju na kanałach Polsatu Sport.
Olgierd Kwiatkowski
Zobacz również:










