Gwiazdorska umowa Huberta Hurkacza. Takie współprace dostają tylko nieliczni
Hubert Hurkacz może uznać 2021 rok za jeden z najważniejszych w karierze. Doszedł wtedy do półfinału Wimbledonu, pokonując po drodze Rogera Federera. Świetny występ na londyńskiej trawie oznaczał wtedy szacunkowo ponad 40 milionów złotych ekwiwalentu medialnego. Kilka miesięcy później wrocławianin został ambasadorem McLarena. To było jak spełnienie marzeń, bo w dzieciństwie miał na ścianie plakat jednego z samochodów tej marki.

W październiku 2021 roku Hubert Hurkacz spełnił swoje dziecięce marzenie, zostając ambasadorem McLarena. Kontrakt wizerunkowy zapewnia mu możliwość jeżdżenia samochodami tej marki na różne wydarzenia. Zawodnik urodzony we Wrocławiu był widziany podczas kolejnych turniejów tenisowych za kierownicą modeli GT (US Open 2021), 720S (Indian Wells 2021), 750S i 765LT.
- Siedzenie w aucie jest relaksujące, czujesz się tak dobrze. Wszyscy są zestresowani, a ja czuję się komfortowo i swobodnie. Włączyłem muzykę i cieszyłem się, że mogę tam być. Drogi w Kalifornii są niesamowite. To była świetna zabawa. Niesamowicie było zatrzymać się na poboczu i podziwiać widoki - mówił przed czterema laty.
Hubert Hurkacz ma okazję jeździć wieloma szybkimi autami. Był na torze wyścigowym
Dodał, że w realiach miejskich nie da się sprawdzić pełnej mocy drzemiącej w silnikach tych pojazdów, ale miał okazję trafić na tor wyścigowy. Lubi szybką jazdę - zarówno w formie prowadzenia, jak i oglądania takowej.
- Uwielbiam Formułę 1. Oglądam każdy wyścig. Oczywiście te auta (które testował na torze - red.) są dalekie od Formuły 1, ale pasja pozostaje ta sama - mówił.
Od dzieciństwa pasjonowałem się samochodami. Kiedy zobaczyłem jakiś na ulicy, zawsze starałem się go obejrzeć, znaleźć o nim informacje
To nie jedyna tego typu umowa Hurkacza. W swojej karierze związany był bądź wciąż jest z marką Yonex, Grupą Lotos, Adidasem, Wilsonem, Waterdropem i Geraldem Charlesem.













