Fatalna passa Hurkacza. Pierwszy mecz i koniec marzeń. Historia często się powtarza
Hubert Hurkacz we wtorek zainauguruje Australian Open 2026. Rywalem polskiego tenisisty będzie Zizou Bergs. Kibice, którzy śledzą wnikliwie występy Wrocławianina, wiedzą, że w turniejach wielkoszlemowych nie idzie mu zbyt dobrze. Statystyki są nieubłagane i mówią, że Polak najczęściej odpada w pierwszej lub w drugiej rundzie. Początek 2026 roku dał jednak nadzieje na coś więcej.

Australian Open 2026 wystartował w niedzielę (18 stycznia). W turnieju głównym mamy aż cztery Polki (Igę Świątek, Magdę Linette, Magdalenę Fręch oraz Lindę Klimovicovą) i dwóch Polaków (Huberta Hurkacza i Kamila Majchrzaka).
W poniedziałek obserwowaliśmy na kortach w Melbourne wszystkich naszych reprezentantów poza Hurkaczem. Świątek, Linette, Fręch, Klimovicova i Majchrzak wygrali swoje mecze i awansowali do 2. rundy. Teraz czas na Hurkacza, który niedawno wrócił do gry po długiej przerwie spowodowanej kontuzją. Polak wygrał w United Cup 4 z 5 meczów. Pokonał w Sydney m.in. Alexandra Zvereva i Taylora Fritza, którzy plasują się w czołowej dziesiątce rankingu ATP.
Hurkacz - Bergs. Czy Polak przełamie złą passę?
We wtorek (20 stycznia) Hurkacz skrzyżuje rakiety z Zizou Bergsem. Belg plasuje się na 43. miejscu w rankingu ATP, a eksperci i bukmacherzy są zgodni - to spotkanie nie ma wyraźnego faworyta.
Historia nie jest jednak sprzymierzeńcem 28-latka. Hurkacz po raz ósmy startuje w Australian Open. Jego najlepszy wynik w Melbourne to ćwierćfinał w 2024 roku. Wówczas po pięciosetowej batalii musiał uznać wyższość Daniiła Miedwiediewa.
Polak dwukrotnie kończył zmagania w Melbourne już po pierwszym spotkaniu. Było tak w 2019 i 2021 roku. W tym pierwszym przypadku nie było wobec niego większych oczekiwań, ponieważ to był jego debiut w turnieju głównym w Melbourne. Wówczas górą był Ivo Karlović. Hurkacz wygrał pierwszą partię 7:6, a później - również po tie-breakach - przegrał trzy kolejne sety i odpadł z dalszej rywalizacji.
Kibice większe nadzieje we Wrocławianinie pokładali w 2021 roku. Polak był rozstawiony z numerem "26" i w 1. rundzie na przeciwko niego stanął Mikael Ymer. Kibice oglądali pięciosetowy thriller, ale bez happy endu. Polak mocno rozczarował, a w całym spotkaniu popełnił aż 100 niewymuszonych błędów.
Hubert Hurkacz w Australian Open:
- 2018 - odpadł w eliminacjach
- 2019 - porażka w 1. rundzie
- 2020 - porażka w 2. rundzie
- 2021 - porażka w 1. rundzie
- 2022 - porażka w 2. rundzie
- 2023 - porażka w 4. rundzie
- 2024 - porażka w ćwierćfinale
- 2025 - porażka w 2. rundzie
Hurkacz wygrał w swojej karierze wiele ważnych turniejów. Triumfował w "tysięcznikach" w Miami 2021 i Szanghaju 2023. O wiele gorzej szło mu jednak w wielkoszlemowych zmaganiach. Na 27 startów pozytywnie można wyróżnić tylko dwa z nich. Wimbledon 2021, gdy dotarł do półfinału i wyżej wspomniany ćwierćfinał w Melbourne dwa lata temu. Wrocławianin z reguły kończył swój udział na pierwszych rundach. Aż ośmiokrotnie odpadał już w pierwszym spotkaniu, co daje blisko 30 procent! Statystycznie Hurkacz najczęściej kończył zmagania na etapie drugiej rundy. Miało to miejsce w 11 z 27 turniejów wielkoszlemowych, w których brał udział.
Po United Cup 2026 kibice mają jednak rozbudzone apetyty i liczą, że Hurkacz w Melbourne pozostanie, co najmniej do drugiego tygodnia zmagań. Czy tak będzie? To się okaże, bo po Wrocławianinie czasami można się spodziewać niespodziewanego.
Mecz Hurkacz - Bergs odbędzie się w nocy z poniedziałku na wtorek. Spotkanie zaplanowano na ANZ Arena, jako trzecie w kolejności od godz. 1:00. Polak i Belg wyjdą na kort po spotkaniach Leylah Fernandez - Janice Tjen oraz Christopher O'Connell - Nishesh Basavareddy). Relację tekstową "na żywo" będziecie mogli śledzić w Interii Sport.














