Po kontuzji Huberta Hurkacza, jaką odniósł podczas Wimbledonu, nie ma już śladu. Wrocławianin wyzdrowiał i znów mógł rywalizować w zawodowych rozgrywkach. Jego pierwszym przystankiem w ramach tournee po Ameryce Północnej okazał się turniej ATP Masters 1000 w Montrealu, gdzie cztery lata temu dotarł aż do finału. Nasz reprezentant otworzył zmagania od trzysetowej batalii z Marcosem Gironem. Później pokonał Alejandro Tabilo bez straty partii, wracając ze stanu 2:4 w drugiej odsłonie.
Zanosiło się na hit w 1/16 finału z Daniiłem Miedwiediewem, ale Rosjanin niespodziewanie odpadł z rozgrywek. Jego pogromcą okazał się Botic van de Zandschulp. Ostatecznie to Holender stanął do walki z Hurkaczem w meczu o awans do najlepszej "16". Panowie nie grali ze sobą od ponad pięciu lat. Podczas Roland Garros 2021 lepszy okazał się zawodnik z Beneluksu, chociaż Hubert prowadził już 2-0 w setach. Teraz Wrocławianin miał idealną okazję do rewanżu za tamtą porażkę.
ATP Montreal: Hubert Hurkacz kontra Botic van de Zandschulp w trzeciej rundzie
Mecz rozpoczął się od serwisu Hurkacza. Nasz reprezentant pewnie spisywał się przy własnym podaniu, szybko przerzucał presję na stronę przeciwnika. W czwartym gemie Wrocławianin przełamał Holendra do zera. Polak próbował zamknąć partię już w trakcie ósmego rozdania, wtedy pojawił się pierwszy setbol. Ostatecznie Hubert zakończył premierową odsłonę przy swoim serwisie. Dokonał tej sztuki bez najmniejszych problemów, tracąc tylko jeden punkt. Po 31 minutach zapisał na własnym koncie wynik 6:3.
Botic zaskoczył naszego tenisistę na starcie drugiej części pojedynku. W drugim gemie szybko zrobiło się 0-40 z perspektywy podającego Hurkacza. Pierwsze dwa break pointy Wrocławianin zdołał obronić, ale po trzecim van de Zandschulp zdołał już wyjść na prowadzenie 2:0. Na szczęście zobaczyliśmy błyskawiczną reakcję ze strony Polaka. W kolejnych czterech rozdaniach Hubert stracił łącznie trzy punkty i dzięki temu uzyskał rezultat 4:2. Wydawało się, że 29-latek spokojnie przypilnuje przewagi przełamania do końca spotkania. W dziesiątym gemie wydarzyły się jednak zaskakujące rzeczy.
Początkowo było 40-15 z perspektywy Hurkacza, pojawiły się dwa meczbole. Od tamtej pory zacięła się gra Polaka - popełnił m.in. dwa podwójne błędy serwisowe, na dodatek rywal popisał się niewiarygodną antycypacją w defensywie. Botic wrócił do gry i po jedenastym rozdaniu zapewnił sobie co najmniej tie-breaka w drugiej odsłonie. Ostatecznie doszło do decydującej rozgrywki. Jako pierwszy mini breaka zgarnął nasz reprezentant, podczas piątej akcji. Przy zmianie stron było 4-2 dla Hurkacza. Holender nie poddawał się i w kolejnych minutach przejął inicjatywę na korcie. Zgarnął pięć punktów z rzędu i wynikiem 7:6(4) doprowadził do trzeciej partii.
Hurkacz posiadał kilka minut na to, by zresetować myśli przed decydującą fazą rywalizacji. W drugim gemie był blisko przełamania, nagle wyszedł z 0-30 po break pointa na 2:0. Ostatecznie Holender doprowadził do remisu i potem sam próbował dobrać się do podania Wrocławianina. W jednym rozdaniu było 30-0, a w następnym - pojawiła się nawet piłka na przełamanie. Po piątym gemie wciąż to jednak Hubert widniał na prowadzeniu. Kilka minut później Hubert znalazł się w jeszcze większych tarapatach. Wtedy obronił aż dwa break pointy i nadal to rywal musiał gonić wynik.
Przy stanie 5:4 dla Polaka, van de Zandschulp serwował pod presją pozostania w grze o zwycięstwo w pojedynku. Nasz reprezentant próbował wykorzystać ten fakt. Doprowadził do walki na przewagi, ale Holender utrzymał serwis i wyrównał na 5:5. Jedenasty gem ułożył się fatalnie z perspektywy Hurkacza. Po szczęśliwym zagraniu po taśmie rywala nastały dwa break pointy. Niestety, już po pierwszym Botic uzyskał przełamanie i serwował po zwycięstwo w meczu. W trakcie dwunastego rozdania zobaczyliśmy jeszcze stan 30-30, ale kluczowe dwie akcje powędrowały na konto van de Zandschulpa. Ostatecznie to zawodnik z Beneluksu mógł cieszyć się z triumfu 3:6, 7:6(4), 7:5. Jego rywalem w czwartej rundzie ATP Masters 1000 w Montrealu będzie Jakub Mensik oraz Terence Atmane.
Dokładny zapis relacji z meczu Hubert Hurkacz - Botic van de Zandschulp jest dostępny TUTAJ.

















