ATP, inaczej niż WTA, o swoich planach i działaniach informuje z dużym wyprzedzeniem. Prosty językiem: jest znacznie lepiej zorganizowana. Kalendarz na 2026 roku ogłoszony został już na początku lutego. I było wiadomo, że 59 turniejów w głównym cyklu odbędzie się w 29 krajach.
Niektóre z nich zmienią daty, wrócą portugalskie zmagania w Estoril, które Hurkacz wygrał rok temu, ale już nie przed Monte Carlo, a z letnią datą. I raczej nie ma co się spodziewać, by gracze z TOP 10 tam wyjeżdżali, bo po Wimbledonie czołówka myśli już o kortach twardych, a nie o powrocie na ziemię.
Była też i gorsza wiadomość - z rozkładu jazy wypadł turniej ATP 250 w Metz, który organizowany był od 2003 roku, otwiera się w nowym oknie, kiedyś triumfował tam nastoletni Novak Djoković, a cztery lata temu podwójny sukces odniósł Hubert Hurkacz, otwiera się w nowym oknie: w singlu oraz w deblu, z Janem Zielińskim. A rok później powtórzył sukces.
Teraz zaś z Francji przyszła informacja o końcu zmagań w istotnym dla Polaka miejscu.
Tenis. Koniec zmagań ATP w szczególnym dla Polaków miejscu. Po 33 latach
Dziennik "L'Equipe" podał bowiem informację, że Open 13 Provence, który od 1993 roku organizowany był w Marsylii, kończy swoją ciągłość w tym mieście. Po Australian Open, otwiera się w nowym oknie wiele gwiazd decydowało się na grę w ATP 500 w Rotterdamie, ale część też łączyło ją w dwie rywalizacje, razem z Marsylią. Także i Hubert Hurkacz, który w Prowansji wystąpił pięć razy, w tym w trzech ostatnich edycjach. No i wygrał tu w 2023 roku, pokonując w finale 6:3, 7:6 (4) Benjamina Bonziego, otwiera się w nowym oknie.

Wcześniej zaś tej sztuki dokonali m.in. Boris Becker, Jewgienij Kafielnikow, Roger Federer, Andy Murray, Juan Martin Del Potro czy Andrij Miedwiediew.
Jak zwykle - poszło o pieniądze. Turniej nie zostanie zlikwidowany, ale posiadająca licencję firma Pampelonne przenosi zmagania do Lyonu. A termin z lutego, zamienia na październik, począwszy od 2026 roku. Nowoczesna hala LDLC Arena w Lyonie, mogąca pomieścić nawet 16 tys. widzów, daje zupełnie inne możliwości marketingowo-finansowe. Palais des sports de Marseille nie mógł pomieścić nawet połowy tej liczby kibiców.
- Wybór jest wynikiem analizy infrastruktury dostępnej w całym kraju, która jest w stanie sprostać nowym standardom technicznym, logistycznym i medialnym narzuconym przez ATP Tour - mówi były znakomity gracz Jo-Wilfried Tsonga, prezes Pampelonne, cytowany w oficjalnym komunikacie.
A on w Marsylii cztery razy grał w finale, trzy razy wygrał tu tytuł: w 2009, 2013 i 2017 roku.
Hurkacz ma jeden tytuł, ale też nie wiadomo, kiedy wróci do gry. Na pewno nie przed końcem września, bo nie zgłosił się do turniejów ATP 500 w Pekinie czy Tokio. A w Japonii w dwóch poprzednich sezonach występował.









![Kuriozalny błąd bramkarza. "Podarował' Lewandowskiemu zwycięstwo. [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000NE33CA3LTAXXS-C401.webp)




