Zwrot w meczu ze Świątek, a teraz powtórka "z rozrywki". Finał po 130 minutach
Eva Lys jest doskonale znana polskim kibicom. Niemiecka tenisistka kilka razy rywalizowała z Igą Świątek. 24-latka w pierwszej rundzie Australian Open zmierzyła się z Soraną Cirsteą. Spotkanie trwało ponad dwie godziny i łudząco przypominało ostatni mecz pomiędzy Niemką, a Polką.

Eva Lys (WTA 39) doskonale jest znana kibicom z Polski. Niemka aż czterokrotnie rywalizowała z Igą Świątek. Za każdym razem górą była Polka, ale ostatni mecz pomiędzy tymi tenisistkami miał sporą dramaturgię.
Panie spotkały się w tegorocznym United Cup w Sydney. Niemka wygrała pierwszego seta 6:3 i prezentowała bardzo dobry tenis. W drugim secie prowadziłą 3:1 i miała szansę na 4:2. Świątek się obroniła i dzięki pięciu "oczkom" z rzędu wygrała drugiego seta 6:3. W trzecim secie Raszynianka wykorzystała wszystkie swoje szanse i triumfowała 6:4.
Ponad dwugodzinny bój w Melbourne. Eva Lys ma czego żałować
Po tamtym spotkaniu Lys była chwalona przez tenisowych ekspertów i jechała z dużymi nadziejami na Australian Open. W pierwszej rundzie los przydzielił jej niemalże sąsiadkę ze światowego rankingu - Soranę Cirsteę (WTA 41).
Niemka w inauguracyjnym secie szybko wyszła na prowadzenie 3:0. W siódmym gemie Rumunka wykorzystała drugiego break pointa i zanotowała przełamanie powrotne. Tyle, że Niemki to nie podłamało. Chwilę później wygrała dwa gemy "na sucho" i zapisała pierwszą partię na swoim koncie (6:3).
Początek drugiego seta także należał do 24-letniej Niemki, która z przewagą przełamania prowadziła 3:1. Cirstea odwróciła jednak losy partii i meczu. Najpierw doprowadziła do wyrównania (3:3), a w kluczowym momencie wykorzystała drugiego break pointa i zapisała seta na swoim koncie, wygrywając go 6:4.
W trzeciej, decydującej odsłonie doszło do kilku przełamań, ale lepiej nerwy na wodzy utrzymała Cirstea. Rumunka w ósmym gemie znalazła sposób na serwis rywalki, a chwilę później wykorzystała pierwszą piłkę meczową.
Tym samym to Cirstea zmierzy się w 2. rundzie Australian Open ze zwyciężczynią pojedynku Naomi Osaka - Antonia Ruzic.












