Sabalenka grała z Rybakiną o tytuł Australian Open. 138 minut walki na Rod Laver Arena
Finał Australian Open w singlu pań, choć bez obecności Igi Świątek, przyniósł nam zestawienie z udziałem dwóch wielkich nazwisk kobiecego touru. Do walki o tytuł w Melbourne stanęły: Aryna Sabalenka i Jelena Rybakina. Na końcowy wynik czekała m.in. Polka, bowiem rezultat tego spotkania determinował jej sytuację w rankingu WTA. Reprezentantka Kazachstanu odwróciła losy trzeciego seta i triumfowała 6:4, 4:6, 6:4. Oto jak wpłynie zwycięstwo 26-latki na kobiece zestawienie.

Aryna Sabalenka i Jelena Rybakina okazały się zdecydowanie najlepszymi tenisistkami tegorocznego Australian Open. Obie dotarły do finału bez straty seta. Białorusinka pokonała po drodze m.in. Elinę Switolinę, Ivę Jovic oraz Victorię Mboko. Z kolei reprezentantka Kazachstanu wyeliminowała takie zawodniczki, jak Iga Świątek czy Jessica Pegula. Do stanu 5:5 w pierwszym secie nasza tenisistka toczyła wyrównany bój, ale później mistrzyni Wimbledonu 2022 zanotowała serię, która odmieniła losy tego pojedynku.
Awans Sabalenki i Rybakiny do decydującego starcia sprawił, że otrzymaliśmy powtórkę finałowego zestawienia na Australian Open z 2023 roku. Wtedy Aryna triumfowała po trzysetowej batalii. Jelena miała zatem za co rewanżować się zawodniczce z Mińska. Podobnie w drugą stronę - bowiem ich ostatni pojedynek, gdzie stawką był tytuł WTA Finals 2025, zakończył się wygraną Kazaszki bez straty partii.
Wynik dzisiejszego spotkania mocno także determinował sytuację Igi Świątek w rankingu WTA. Raszynianka miała gwarancję utrzymania pozycji wiceliderki, ale w zależności od triumfatorki finału: albo Sabalenka odskoczyłaby 24-latce już na 3712 pkt, albo Rybakina zbliżyłaby się do Polki na dystans zaledwie 368 "oczek". Aryna i Jelena wyszły na Rod Laver Arena tuż po godz. 9:30 czasu polskiego.
Australian Open: Aryna Sabalenka kontra Jelena Rybakina w finale
Mecz rozpoczął się od serwisu Sabalenki. Liderka rankingu WTA wygrała pierwsze dwie akcje, ale później do głosu doszła Rybakina. Reprezentantka Kazachstanu posyłała potężne returny i doprowadziła do sytuacji break pointowych. Pierwszego Aryna obroniła na własnych warunkach, ale przy drugim popełniła już błąd, który kosztował ją utratę podania już na samym starcie. Następne minuty przebiegały po myśli serwujących. Białorusinka czekała na swoje okazje na powrotne przełamanie i nastały one w ósmym gemie.
Od stanu 15-40 obserwowaliśmy jednak popis ze strony Jeleny. Zniwelowała dwa break pointy rywalki na 4:4 znakomitymi podaniami, a potem dorzuciła jeszcze dwie akcje i dzięki temu zdobyła piąte "oczko". Ostatecznie Rybakina utrzymała do końca seta przewagę jednego przełamania. Końcowy wynik premierowej partii brzmiał 6:4 z perspektywy reprezentantki Kazachstanu.
Drugą część również inauguruowała Sabalenka. Tym razem nie zaliczyła takiego falstartu, jak w pierwszej odsłonie. Turniejowa "1" pewnie utrzymała swoje podanie na starcie i od razu próbowała wywrzeć presję na returnie. Po zmianie stron otrzymaliśmy bardzo długiego gema, składającego się z sześciu równowag. Aryna wypracowała sobie aż trzy break pointy na 2:0, jednak Rybakina ciągle była niezwykle skuteczna w kluczowych momentach. Wyszła z opresji na własnych warunkach i ostatecznie wyrównała na 1:1.
Kolejne minuty przebiegał po myśli serwujących. Ciekawiej zrobiło się w trakcie siódmego rozdania. Wówczas tenisistka z Mińska prowadziła 40-15, a mimo to obejrzeliśmy rywalizację na przewagi. Najważniejsze dwie akcje powędrowały jednak na konto Białorusinki, przez co znów znalazła się z przodu. Pierwszeństwo przy serwowaniu odegrało kluczową rolę w końcówce seta. Przy stanie 5:4 dla Sabalenki, reprezentantka Kazachstanu znalazła się pod presją. Musiała zachować podanie, by pozostać w grze o zwycięstwo w drugiej partii. Rybakina uległa sile Aryny. 27-latka przełamała rywalkę do zera i wynikiem 6:4 doprowadziła do trzeciej odsłony batalii o tytuł.
Tenisistka z Mińska próbowała wykorzystać swoje momentum. Dało się odczuć, że Jelena zaczęła grać pasywniej i oddała inicjatywę na drugą stronę. Już w drugim gemie Sabalenka wypracowała sobie break pointa. Od razu wykonała atak z returnu wzdłuż linii, który okazał się skuteczny. Aryna wyszła na prowadzenie 2:0, ale jak się później okazało - to nie był koniec emocji. Po chwili to reprezentantka Kazachstanu ruszyła do ofensywy i wywalczyła sobie szansę na powrotne przełamanie. Różnica polegała jednak na tym, że liderka rankingu WTA pomogła sobie w kluczowym momencie podaniem. Efektownym smeczem podwyższyła przewagę do trzech "oczek".
Mimo trudnej sytuacji, Rybakina nie poddawała się i w piątym gemie zniwelowała stratę przełamania. Wykorzystała moment zawahania w grze Sabalenki i znów zrobiło się arcyciekawie na korcie. Emocje coraz bardziej dawały się we znaki. Po zmianie stron Jelena serwowała po wyrównanie na 3:3. Mimo to pojawił się break point dla tenisistki z Mińska na 4:2. Ostatecznie Jelena zdołała się wydostać z tarapatów i doprowadziła do remisu. Gra o zwycięstwo rozpoczęła się tak naprawdę od nowa.
Po siedmiu rozdaniach to reprezentantka Kazachstanu nagle znalazła się z przodu. Przy ostatniej z dwóch okazji na przełamanie liderka rankingu WTA popełniła dość prosty błąd. Nie wytrzymała i zapakowała piłkę w siatkę. Sytuacja coraz bardziej wymykała się Sabalence spod kontroli. Rybakina potwierdziła przewagę przełamania i zdobyła piąte "oczko" z rzędu. Po chwili Aryna przerwała korzystną passę przeciwniczki i przerzuciła presję na serwis mistrzyni Wimbledonu 2022. Jelena wytrzymała napięcie. Ostatecznie zwyciężyła 6:4, 4:6, 6:4 i wygrała Australian Open. Dzięki temu będzie miała już tylko "368" oczek straty do Igi Świątek w rankingu, plasując się na trzecim miejscu.
Dokładny zapis relacji z meczu Aryna Sabalenka - Jelena Rybakina jest dostępny TUTAJ.





















