Sabalenka grała z Mboko o ćwierćfinał Australian Open. Koniec po dwóch setach
Rozpoczął się drugi tydzień rywalizacji w głównej drabince Australian Open 2026. Już w pierwszym niedzielnym spotkaniu na Rod Laver Arena otrzymaliśmy ciekawe zestawienie. Liderka rankingu Aryna Sabalenka mierzyła się z niezwykle utalentowaną Victorią Mboko. Stawką pojedynku był awans do ćwierćfinału wielkoszlemowych zmagań w Melbourne. Początkowo obserwowaliśmy jednostronne starcie, ale później zrobiło się bardzo interesująco. Ostateczne rozstrzygnięcie poznaliśmy po 86 minutach.

Aryna Sabalenka nie straciła do tej pory ani jednego seta zarówno podczas Australian Open 2026, jak i w trakcie całego sezonu. Niewiele brakowało jednak, aby ta seria została przerwana w trzeciej rundzie, podczas starcia z Anastazją Potapową. Reprezentantka Austrii zaskakująco mocno postawiła się liderce rankingu WTA. W obu rozegranych partiach zobaczyliśmy tie-breaka. Podczas drugiej odsłony spotkania tenisistka urodzona w Saratowie wróciła nawet ze stanu 0:4, a w trakcie decydującej rozgrywki posiadała w sumie aż cztery setbole. Ostatecznie turniejowa "1" wygrała batalię 7:6(4), 7:6(7) i zameldowała się w najlepszej "16" wielkoszlemowych zmagań w Melbourne.
Dziś przyszedł czas na pierwszą bezpośrednią rywalizację Sabalenki z niezwykle utalentowaną zawodniczką, która w ubiegłym roku wygrała turniej WTA 1000 w Montrealu. Mowa o 19-letniej Victorii Mboko. Reprezentantka Kanady pokonała w poprzedniej fazie Clarę Tauson po emocjonującej, trzysetowej potyczce. Dzięki temu stanęła przed szansą, by po raz pierwszy w karierze zmierzyć się z aktualnym numerem jeden na świecie. Na papierze czekało nas emocjonujące starcie. W rzeczywistości obserwowaliśmy jednak jednostronny mecz.
Australian Open: Aryna Sabalenka kontra Victoria Mboko w czwartej rundzie
Mecz rozpoczął się od serwisu Sabalenki. Już na "dzień dobry" Białorusinka została mocno przetestowana przez Mboko. Reprezentantka Kanady wypracowała sobie dwa break pointy po kapitalnych returnach - raz wzdłuż linii, raz po przekątnej. Ostatecznie liderka rankingu WTA zachowała jednak swoje podanie. Następne minuty przebiegały po myśli podających. Taki stan rzeczy potrwał aż do czwartego rozdania. Wówczas pierwsze kłopoty zanotowała Victoria. Aryna natychmiast wykorzystała słabość przeciwniczki, przełamując ją do zera. Po chwili tenisistka z Mińska uzyskała już trzy "oczka" przewagi.
Po zmianie stron sytuacja 19-latki stała się jeszcze trudniejsza. Wypuściła z rąk prowadzenie 40-15 przy swoim serwisie, doszło do równowagi. Potem uderzenie kończące posłała turniejowa "1" i pojawiła się szansa na 5:1. Mboko nie wytrzymała kluczowej wymiany i dzięki temu Sabalenka miała już przewagę podwójnego breaka. Liderka rankingu WTA stanęła przed szansą, by zamknąć partię przy własnym podaniu. Wywiązała się z tego zadania znakomicie, nie tracąc choćby jednego punktu. Wynikiem 6:1 zagwarantowała sobie triumf w premierowej odsłonie.
27-latka poszła za ciosem i przedłużyła swoją serię wygranych gemów z rzędu także na starcie drugiej części pojedynku. Przełamała od razu Victorię do zera, a potem potwierdziła przewagę, wychodząc na 2:0. Reprezentantka Kanady przerwała świetną passę tenisistki z Mińska dopiero w trzecim gemie. Po siedmiu przegranych rozdaniach z rzędu, wreszcie zapisała na swoim koncie kolejne "oczko". Następne minuty znów należały jednak do faworytki do końcowego tytułu. Przed kolejną zmianą stron Sabalenka objęła prowadzenie 4:1 z przewagą podwójnego breaka.
Wtedy Aryna jakby zatraciła koncentrację, a Victoria wreszcie się rozluźniła i zaczęła grać lepiej. 19-latka zniwelowała jedno przełamanie, a potem złapała kontakt z przeciwniczką, wychodząc ze stanu 0-30 przy swoim serwisie. Po chwili Białorusinka po raz pierwszy od dłuższego czasu znalazła się pod delikatną presją. Było już 30-15 z perspektywy Mboko, ale od tamtej pory liderka rankingu WTA wyszła z opresji na własnych warunkach. Sabalenka odzyskała dwa "oczka" przewagi, jednak to nie był koniec emocji. W trakcie dziesiątego rozdania turniejowa "1" najpierw posiadała dwa meczbole, potem pojawiały się break pointy dla Victorii na 5:5. Tenisistka z Mińska miała jeszcze trzecią okazję na zamknięcie pojedynku, ale i to nie wystarczyło.
Victoria zdobyła przełamanie i w ostatniej chwili wróciła do gry o zwycięstwo w drugiej partii. 19-latka nabrała wiatru w żagle, w następnych minutach zagwarantowała sobie co najmniej tie-break. Reprezentantka Kanady walczyła do końca, by załatwić sprawę już w dwunastym gemie, ale ostatecznie po walce na przewagi Aryna doprowadziła do decydującej rozgrywki. A gdy zazwyczaj dochodzi do takiego fragmentu spotkania, wówczas Sabalenka okazuje się niezwykle skuteczna. I tak też było i tym razem. Liderka rankingu WTA nie dała szans swojej przeciwniczce w tie-breaku. Po 86 minutach gry tenisistka z Mińska cieszyła się ze zwycięstwa 6:1, 7:6(1) i awansu do ćwierćfinału, gdzie zmierzy się z Ivą Jovic albo Julią Putincewą.
Główny turniej Australian Open potrwa do 1 lutego. Najważniejsze informacje z wielkoszlemowych zmagań można śledzić za pomocą specjalnej zakładki na stronie Interii.
















![Terminarz zimowych igrzysk olimpijskich na dziś [15.02.2026, HARMONOGRAM]](https://i.iplsc.com/000LT109DF48UML2-C401.webp)