Radziecka piosenka na Australian Open. W roli głównej skandalistka pochodząca z Rosji
Nie da się przejść obojętnie obok tego, co po spotkaniach na Australian Open wyczynia Julia Putincewa. Po ostatnim gemie meczu z Zeynep Sonmez reprezentantka Kazachstanu wywodząca się z Rosji prowokowała kibiców karygodnym zachowaniem. Za to podczas konferencji prasowej ujawniła, co nuciła podczas starcia z Turczynką.

Julia Putincewa zameldowała się w czwartej rundzie Australian Open. Ale w pewnym momencie kwestie sportowe zeszły na dalszy plan. Na start turnieju 31-latka po zakończonym meczu z Beatriz Haddad Maią tańczyła, śpiewała i emanowała swoją krnąbrnością.
Nie inaczej było podczas spotkania 1/16 finału z Zeynep Sonmez. Kiedy tylko pojedynek się zakończył, Putincewa utarła nosa kibicom na wszelkie możliwe sposoby. Jej zachowanie błyskawicznie spotkało się ze zdecydowaną reakcją fanów zgromadzonych na trybunach.
Putincewa nie przestaje zaskakiwać. Ujawniła to na konferencji prasowej
- Facet zaczął kaszleć tylko po to, żeby przeszkodzić mi w uderzeniu. Pomyślałam sobie: ok, teraz na pewno nie przegram... Byłam gotowa walczyć do upadłego. Ale dzisiaj było wiele momentów, w których kibice zachowywali się niegrzecznie, krzycząc między moim pierwszym a drugim serwem. Nie krzyczeli nawet bardzo głośno, tylko po to, żeby zmusić mnie do popełnienia błędu. Co mogę zrobić? Niektórzy ludzie mają wiedzę o tenisie, a inni nie - tłumaczyła urodzona w Moskwie zawodniczka podczas konferencji prasowej.
W trakcie spotkania z dziennikarzami 31-latka zdradziła również inną "ciekawostkę" dotyczącą jej meczu z Turczynką. Okazuje się, że w trakcie rywalizacji Julia Putincewa pozwoliła sobie nucić pewną piosenkę, a konkretnie... refren radzieckiego utworu o zającach, który pojawił się w filmie pt. "Brylantowa ręka".
Wydaje się to zabawne, ale w pierwszym meczu i dziś nuciłam starą radziecką piosenkę o zającach. To pomogło mi oderwać się od rzeczywistości
- Jestem wdzięczna kibicom z Kazachstanu. Starali się przetrwać w tłumie Turków, a ja jestem wdzięczna za ich wsparcie. Także Australijczykom, których doping słyszałam w trzecim secie. Nie czułam, że cały świat jest przeciwko mnie - dodała, odnosząc się do kwestii swojego zachowania po meczu.
Po trzech zwycięstwach Julia Putincewa o ćwierćfinał Wielkiego Szlema w Melbourne powalczy z Ivą Jovic. 18-latka sensacyjnie wyrzuciła z turnieju ósmą rakietę świata, czyli Jasmine Paolini, wygrywając 6:2, 7:6 (3).













