Odliczanie do starcia Fręch z Paolini w Melbourne. Tymczasem Jasmine już po kolejnym meczu
Magdalena Fręch i Jasmine Paolini w pewnym stylu przebrnęły przez pierwszą rundę Australian Open. Polka pokonała Veronikę Erjavec, a tenisistka z Italii uporała się z Alaksandrą Sasnowicz. Dzięki temu nasza reprezentantka i Włoszka trafiły na siebie w kolejnej fazie zmagań w Melbourne. Gdy zawodniczka urodzona w Łodzi oczekiwała na ten pojedynek, mistrzyni olimpijska z Paryża znów zjawiła się na korcie. 30-latka jest już po kolejnej rywalizacji w stolicy stanu Wiktoria.

Jasmine Paolini rozpoczęła swój tegoroczny występ w Australian Open już podczas pierwszego dnia głównych zmagań. Włoszka otwierała niedzielną rywalizację na Rod Laver Arena. Na papierze tenisistka z Italii trafiła na "dzień dobry" na wymagającą przeciwniczkę jak na premierową rundę rozgrywek. Rywalką zawodniczki z Półwyspu Apenińskiego okazała się nieźle dysponowana na starcie sezonu Alaksandra Sasnowicz. W rzeczywistości obserwowaliśmy jednak bardzo jednostronne starcie, pod całkowitą kontrolą tenisistki z czołowej "10" singlowego rankingu. Białorusinka zupełnie nie przypominała formy, jaką pokazywała w poprzednich spotkaniach. W efekcie doszło do pogromu - 6:1, 6:2 na korzyść turniejowej "7".
W kolejnej fazie 30-latka trafiła na naszą reprezentantkę - Magdalenę Fręch. Polka również łatwo przebrnęła przez mecz otwarcia, wygrywając 6:1, 6:1 z Veroniką Erjavec. Gdy zawodniczka klubu KS Górnik Bytom oczekiwała już na środowe starcie z Paolini, Włoszka musiała się zameldować na korcie, by rozegrać następny pojedynek. A to dlatego, że Jasmine zgłosiła się także do deblowych zmagań, w etatowym duecie z Sarą Errani. Panie zostały rozstawione z "2" w grze podwójnej. W pierwszej rundzie trafiły na team Maia Lumsden/Qianhui Tang. Mistrzynie olimpijskie z Paryża były wyraźnymi faworytkami do awansu.
Australian Open: Jasmine Paolini i Sara Errani już po pierwszej rundzie debla
Mecz rozpoczął się od serwisu Paolini. Włoszka dość pewnie przebrnęła przez swojego gema. Po zmianie stron podawała Lumsden. Zobaczyliśmy premierowego break pointa w tym spotkaniu. Już pierwsza okazja przyniosła reprezentantkom Italii prowadzenie 2:0. Później nastała niesamowita rywalizacja przy serwisie Errani. Mistrzynie olimpijskie z Paryża posiadały aż sześć okazji na trzecie "oczko" z rzędu. Mimo to doszło do powrotnego przełamania, za czwartą szansą. W następnych minutach Maia i Quanhui wyrównały na 2:2.
Po tym, jak na tablicy wyników zrobił się remis, po stronie zawodniczek z Półwyspu Apenińskiego nastąpił reset. Turniejowe "2" znów objęły przodownictwo za sprawą podania Jasmine. W trakcie szóstego rozdania kolejne problemy przy własnym serwisie notowała Brytyjka. Tym razem Włoszki potrzebowały dwóch break pointów, by przełamać tenisistkę z Wysp. Po chwili serwowała Sara. Reprezentantki Italii doskonale zdawały sobie sprawę z tego, że utrzymanie podania w tym momencie może zagwarantować im sukces w premierowej odsłonie. Errani, jak na swoje możliwości w tym elemencie gry, poradziła sobie świetnie. W pewnym stylu wyprowadziła swój team na trzygemowe prowadzenie. Faworytki utrzymały przewagę do końca partii - wygrały ją 6:3.
W drugiej części pojedynku Lumsden i Tang zamieniły się kolejnością serwowania. Tym razem jako pierwsza podawała Chinka. Nie przyniosło to jednak pożądanego efektu przez duet Maia/Qianhui. Włoszki kompletnie zdominowały początek tego seta, szybko zrobiło się 3:0 z podwójnym przełamaniem. Piękna seria tenisistek z Półwyspu Apenińskiego zatrzymała się na serwisie Sary. Wtedy nierozstawione dały jeszcze sobie szansę na nawiązanie rywalizacji z turniejowymi "2". Po chwili doszło jednak do następnego breaka przy podaniu Tang. To był kluczowy moment pojedynku. Errani i Paolini "dowiozły" już przewagę do samej mety, ostatecznie triumfując 6:3, 6:2. W drugiej rundzie debla podczas Australian Open zmierzą się z parą Kimberly Birrell/Talia Gibson albo Momoko Kobori/Ayano Shimizu.
Główny turniej Australian Open potrwa do 1 lutego. Najważniejsze informacje z wielkoszlemowych zmagań można śledzić za pomocą specjalnej zakładki na stronie Interii.
















