Niespodzianka na start, 4:6 na koniec. Dwa sety i po wszystkim w meczu Andriejewej
Elena Gabriela Ruse rozpoczęła Australian Open od wielkiej niespodzianki - pokonała w 1. rundzie dużo wyżej notowaną Dajanę Jastremską. W 1/16 finału trafiła na Mirrę Andriejewą, która w przeciwieństwie do niej miała wiele kłopotów w pierwszym meczu. Pojedynek z Rosjanką był wyjątkowo zacięty, choć do jego rozstrzygnięcia tym razem wystarczyły dwa sety.

O ile spotkanie z Donną Vekić kosztowało Mirrę Andriejewą wiele nerwów i energii, bo do jego rozstrzygnięcia potrzebne były trzy sety, o tyle zwycięstwo nad Marią Sakkari przyszło jej nad wyraz gładko. Rosjanka w pierwszym secie rozbiła Greczynkę 6:0, a w drugim 6:4 i po zaledwie 67 minutach awansowała do 1/16 finału.
W 3. rundzie trafiła na Elenę Gabrielę Ruse, która sprawiła wielką niespodziankę i na starcie turnieju w Melbourne pokonała Dajanę Jastremską. Przed starciem z Andriejewą skazywana była jednak na porażkę.
Zzacięta walka w 1. secie. Andriejewa napotkała opór Rumunki
Spotkanie mogło kiepsko zacząć się dla faworytki - Ruse miała szansę na brejka, ale Rosjanka wyszła z opresji i triumfowała. Sytuacja niemal powtórzyła się w trzecim gemie, gdy było już 40:0 dla Rumunki. Andriejewa raz jeszcze odwróciła jego losy i zamiast 2:1 dla 79. zawodniczki rankingu WTA, było 2:1 dla 18-latki.
Dopiero w szóstym gemie doszło do przełamania. Andriejewa wyszła na prowadzenie 4:2, narzucając presję na rywalkę. Po chwili dołożyła gema przy swoim podaniu i wynik zrobił się jeszcze bardziej niekorzystny dla reprezentantki Rumunii. Finalnie po 43 minutach było 6:3 dla reprezentantki Rosji.
Mirra Andriejewa w 4. rundzie Australian Open. Zmierzy się z Ukrainką
Podobny przebieg miała druga partia. Ruse starała się nie pozwolić, by Andriejewa odskoczyła jej z wynikiem już na starcie. I o ile dała się przełamać, a Rosjanka wyszła na prowadzenie 3:2, o tyle po kilku minutach odpłaciła jej się tym samym.
Obie zawodniczki popełniały sporo błędów, w efekcie czego w drugim secie byliśmy świadkami aż pięciu przełamań. Więcej zimnej krwi zachowała jednak dużo mniej doświadczona Rosjanka.
Andriejewa triumfowała 6:4, 6:4, a przygoda Eleny Gabrieli Ruse zakończyła się na etapie 3. rundy. W 1/8 finału będzie miała ona okazję "pomścić" rodaczkę - Dianę Sznajder. Zmierzy się z jej pogromczynią - Eliną Switoliną.















