Ledwie ruszył Australian Open, a Białorusinka za burtą. Nie zagra z Polką
O godz. 1:00 czasu polskiego wystartowała główna rywalizacja w pierwszym wielkoszlemowym turnieju w tym sezonie, czyli Australian Open. Z kolei 30 minut później rozpoczął się premierowy pojedynek na największym obiekcie zmagań w Melbourne. Na Rod Laver Arena zameldowała się rozstawiona z "7" Jasmine Paolini. Na papierze Włoszkę czekał wymagający test jak na mecz otwarcia. W rzeczywistości odniosła jednak bardzo pewne zwycięstwo. Wyeliminowała Białorusinkę po 69 minutach gry.

Jasmine Paolini rozpoczęła sezon 2026 od występu w United Cup. Tam razem z włoską ekipą zanotowała rozczarowujący występ. Na otwarcie uległa Belindzie Bencic 4:6, 3:6. Gdy było już jasne, że jej reprezentacja pożegna się ze zmaganiami na etapie fazy grupowej, tenisistka z Italii rozegrała jeszcze jeden singlowy pojedynek. Pokonała w nim Leolię Jeanjean 6:2, 6:3, dzięki czemu w nieco lepszym nastroju mogła się udać do Melbourne. Notowana na 8. miejscu w rankingu WTA zawodniczka miała ponad tydzień na spokojne przygotowania w stolicy stanu Wiktoria do pierwszej wielkoszlemowej imprezy w nowej kampanii.
Aktualna mistrzyni olimpijska w deblu zainaugurowała swój tegoroczny występ w Australian Open już podczas premierowego dnia zmagań. Jasmine otwierała niedzielną rywalizację na Rod Laver Arena. Przeciwniczką turniejowej "7" okazała się kwalifikantka - Alaksandra Sasnowicz. Białorusinka ma za sobą całkiem udany początek sezonu. Podczas imprezy rangi "500" w Brisbane dotarła do trzeciej rundy, przechodząc przez eliminacje i pokonując po drodze m.in. Clarę Tauson. Zaimponowała skutecznością także w drodze do głównej drabinki Australian Open. Jej obecna pozycja w kobiecym zestawieniu, czyli 102. lokata, mogła być zatem myląca. Na papierze zapowiadało się na wymagające starcie dla Włoszki w pierwszej fazie zmagań w Melbourne.
Australian Open: Jasmine Paolini kontra Alaksandra Sasnowicz w pierwszej rundzie
Mecz rozpoczął się od serwisu Paolini. Włoszka już na "dzień dobry" została poddana testowi, musiała bronić break pointa. Wytrzymała jedna kluczową wymianę i ostatecznie wyszła z opresji. Po zmianie stron to tenisistka z Italii miała piłki na przełamanie - i to aż dwie z rzędu. Udało się wykorzystać już premierową okazję. W tym fragmencie Jasmine zaczęła dominować rywalkę w wymianach. Dzięki temu łatwo utrzymała swoje podanie, do zera i zrobiło się 3:0 dla zawodniczki z Półwyspu Apenińskiego.
Turniejowa "7" próbowała iść za ciosem, mając momentum po swojej stronie. W czwartym gemie ponownie dobrała się do serwisu Sasnowicz. Tym razem dokonała tej sztuki za trzecią szansą. Po chwili wkradło się lekkie rozluźnienie w poczynaniach Paolini. Po prostym błędzie przy siatce przegrywała 15-30 przy swoim rozdaniu. Jasmine w porę opanowała jednak sytuację i zdołała potwierdzić przewagę podwójnego przełamania, wygrywając trzy akcje z rzędu. W trakcie szóstego gema Alaksandra zdołała w końcu zagościć na tablicy wyników, ale potem Włoszka wykonała swoje zadanie. Wykorzystała swój serwis, by zamknąć seta rezultatem 6:1.
Sasnowicz miała świadomość, że jeśli chce nawiązać jakąkolwiek walkę z Paolini, musi przypilnować wyniku od początku drugiej części pojedynku. Jasmine od razu polowała na przełamanie. Mimo break pointa, tym razem Alaksandra zdołała utrzymać własne podanie. Dzięki temu Białorusinka po raz pierwszy w meczu znalazła się z przodu. Tenisistka urodzona w Mińsku próbowała wykorzystać swoje momentum. Po zmianie stron Włoszka miała trochę problemów, przegrywała już 0-30. Od tamtej chwili turniejowa "7" zgarnęła jednak cztery kolejne akcje i oddaliła zagrożenie.
W trzecim gemie zobaczyliśmy już przełamanie. Chociaż Sasnowicz posiadała piłkę na 2:1, to później wyraźnie się pogubiła. W sumie przegrała aż 12 punktów z rzędu. To pozwoliło Jasmine na całkowite przejęcie kontroli nad wydarzeniami na korcie. Niewiele brakowało, a Włoszka nie straciłaby już ani jednego gema do końca spotkania. W trakcie siódmego rozdania Białorusinka obroniła jednak trzy meczbole i jeszcze na moment przedłużyła rywalizację. Ostatecznie tenisistka z Italii zwyciężyła 6:1, 6:2. W drugiej rundzie Paolini zmierzy się z triumfatorką meczu Magdalena Fręch - Veronika Erjavec.
Główny turniej Australian Open potrwa do 1 lutego. Najważniejsze informacje z wielkoszlemowych zmagań można śledzić za pomocą specjalnej zakładki na stronie Interii.
















