Hurkacz odpadł, a tu taka nowina. Jednak Polak zagra w ćwierćfinale Australian Open
Czwartkowe zmagania podczas Australian Open dostarczyły nam przykrą niespodziankę w postaci porażki Huberta Hurkacza. Wrocławianin niespodziewanie uległ Ethanowi Quinnowi w drugiej rundzie singla. Mimo to wciąż mieliśmy swój mocny akcent w Melbourne po stronie męskich rozgrywek. Dziś o awans do ćwierćfinału debla walczył nasz bohater z United Cup - Jan Zieliński. Polak dał kolejny popis na korcie. Wszystko wyjaśniło się po ledwie 68 minutach gry.

Tegoroczna rywalizacja na terenie Australii już jest wyjątkowa dla Jana Zielińskiego. Wszystko za sprawą United Cup, gdzie razem z Katarzyną Kawą okazali się niepokonani w pięciu mikstowych spotkaniach i przypieczętowali nasz pierwszy w historii tytuł w tych drużynowych rozgrywkach. Styczeń dla tenisisty z Warszawy to także premierowe występy z nowym deblowym partnerem. Jest nim Brytyjczyk - Luke Johnson. Panowie mieli okazję sprawdzić się w tylko jednym turnieju przed wielkoszlemowymi zmaganiami w Melbourne. Wybrali się na "250" do Adelajdy, wygrali tam mecz otwarcia.
Po przegranej w drugiej rundzie, Zieliński i Johnson udali się do stolicy stanu Wiktoria. Jan łączył swój deblowy start z tym w mikście, w duecie z Su-Wei Hsieh. Wczoraj polsko-tajwański team pożegnał się jednak z rozgrywkami, już na etapie pierwszej fazy. Triumfatorzy Australian Open 2024 ulegli parze Irina Chromaczowa/Christian Harrison 4:6, 6:7(5). W związku z tym tenisista z Warszawy mógł się już skupić wyłącznie na rywalizacji w grze podwójnej mężczyzn. Dzisiaj razem z Johnsonem stanęli do walki o ćwierćfinał. Po drugiej stronie siatki znalazł się były deblowy partner Zielińskiego - Adam Pavlasek. Czech wystąpił w ekipie z Johnem-Patrickiem Smithem. Pojedynek rozegrano na John Cain Arena - trzeciej co do ważności arenie, ze względu na obecność Australijczyka.
Australian Open: Jan Zieliński i Luke Johnson w ćwierćfinale debla
Zieliński i Johnson od początku próbowali dyktować warunki na korcie. Jako pierwsi serwowali, dzięki czemu mogli wywierać presję na przeciwnikach. W drugim gemie nie udało się przełamać, mimo aż pięciu break pointów, ale podczas czwartego rozdania przeciwnicy nie zdobyli już ani jednego punktu przy własnym podaniu. To był kluczowy moment dla losów premierowej odsłony spotkania. Do końca seta Jan oraz Luke pilnowali już przewagi przełamania. Ostateczny wynik tej części pojedynku brzmiał 6:3 na korzyść polsko-brytyjskiej pary.
Najważniejszy moment drugiej fazy potyczki przypadł jeszcze wcześniej, bowiem już w trzecim gemie. Wtedy Zieliński i Johnson wypracowali sobie dwa break pointy, udało się wykorzystać już pierwszego z nich. Od tamtej pory duet naszego reprezentanta pewnie zmierzał w kierunku ćwierćfinału. Przy stanie 5:4 Jan oraz Luke przystemplowali awans. W trakcie dziesiątego rozdania tenisista z Warszawy popisał się efektownym lobem, po którym zobaczyliśmy efektowną cieszynkę w jego wykonaniu. Po 68 minutach rywalizacji mecz dobiegł końca. Polak i Brytyjczyk wygrali 6:3, 6:4. O półfinał powalczą z parą Marcelo Arevalo/Mate Pavic albo Austin Krajicek/Nikola Mektic.
Główny turniej Australian Open potrwa do 1 lutego. Najważniejsze informacje z wielkoszlemowych zmagań można śledzić za pomocą specjalnej zakładki na stronie Interii.
















