Gromy w Djokovicia. Pachniało dyskwalifikacją, uratowały go centymetry
Sobota na Australian Open okazała się radosna dla polskich kibiców. W pierwszym tegorocznym Wielkim Szlemie dalej gra Iga Świątek, która pokonała Annę Kalinską. Podczas gdy podopieczna Wima Fissette'a rywalizowała z Rosjanką, swój mecz rozgrywał także Novak Djoković. Legendarny gracz także nie zawiódł swoich fanów, choć w pewnym momencie mógł pożegnać się z imprezą na własne życzenie. Do potencjalnej dotkliwej kary zabrakło zaledwie centymetrów. "Aż zrobiło mi się zimno" - padło na antenie polskiego Eurosportu. Nie wytrzymali też internauci.

Novak Djokovic, pomimo 38 lat na karku, wciąż należy do ścisłej światowej czołówki. Doskonały na to dowód otrzymujemy podczas obecnie trwającego Australian Open. Serb ma już na koncie aż trzy zwycięstwa i to bez straty seta. Dzisiaj pokonał Boticia Van De Zandschulpa. Holender dał się we znaki starszemu rywalowi tylko w ostatniej partii. Doszło do tie-breaka, lecz w nim więcej zimnej krwi zachował obecny mistrz olimpijski w singlu.
Wcześniej nie brakowało jednak momentów stresujących. Skandalem pachniało podczas drugiej części meczu. Novak Djoković przegrał jedną z wymian w siódmym gemie i zareagował zbyt nerwowo, posyłając piłkę w stronę dziecka do podawania piłek. Ta dosłownie o centymetry minęła młodego pomocnika turnieju. Polskich komentatorów Eurosportu aż zamurowało. "Wiesz o czym myślę?" - zapytał się swojego towarzysza Lech Sidor. "O dyskwalifikacji, jeżeli ta piłka uderzyłaby dziecko do podawania piłek. Skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie Djokovicia. Tym bardziej znając jego przeszłość" - przyznał Marek Furjan.
Djoković igrał z losem podczas Australian Open. Centymetry od dramatu
"Szukał sędzia jego wzroku. Gdyby się spotkali wzrokiem, to... Powiem ci, że zrobiło mi się zimno. (...) Przeprosiny też takie chłodne raczej. Tu wisiało coś wielkiego" - kontynuowali dalej. Ostatecznie skończyło się na strachu. Potencjalna dyskwalifikacja zapewne mocno zabolałaby tenisowego giganta. Zresztą w przeszłości już to kiedyś przeżywał. W 1/8 finału US Open 2020 przedwcześnie zakończył się mecz Serba po tym, gdy piłką oberwała sędzia liniowa. Kobieta miała wtedy problemy z oddychaniem. 38-latek ruszył nawet na pomoc, ale nie uchroniło go to przed najgorszą z możliwych kar.
W Melbourne na szczęście nie doszło do podobnego dramatu. Nie zmienia to jednak faktu, że Novakowi Djokoviciowi obrywa się od internautów. "Od razu przychodzą mi wspomnienia z Nowego Jorku", "Totalnie nieodpowiedzialny człowiek", "Po prostu żenujące" - czytamy w komentarzach na portalu X. Zapewne gwiazdor się tym nie przejmie. Teraz na głowie ma on zresztą ważniejsze rzeczy. Za kilkadziesiąt godzin czeka go batalia o ćwierćfinał turnieju. Po drugiej stronie siatki stanie Jakub Mensik.













![Real Madryt - Real Sociedad. Gdzie i o której obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MBTSIIUP125LJ-C401.webp)